Heroina warta milion złotych w walizce. Dwie osoby zatrzymane

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN Warszawa
PAP/ran

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

189

Na Lotnisku Chopina udaremniono przemyt środków odurzających o wartości ponad miliona złotych - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa. Służby podają, że ponad pięć kilogramów heroiny przewoziła obywatelka Hiszpanii.

Na Lotnisku Chopina udaremniono przemyt środków odurzających o wartości ponad miliona złotych - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa. Służby podają, że ponad pięć kilogramów heroiny przewoziła obywatelka Hiszpanii.Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa, Hiszpanka, która przyleciała do Warszawy z Madagaskaru, z powodu nietypowego zachowania została skierowana do kontroli przez funkcjonariuszy Działu Granicznego Realizacji Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego.

"Brak logicznego uzasadnienia"

"Jej nietypowe zachowanie podczas przeprowadzanych czynności oraz brak logicznego uzasadnienia pobytu w Afryce były impulsem dla funkcjonariuszy celno-skarbowych do szczegółowego sprawdzenia podróżnej" - przekazała KAS.W podwójnych ściankach i dnie walizki Hiszpanki znaleziono trzy pakiety narkotyków o wadze ponad pięciu kilogramów. Badanie w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym wykazało, że to heroina.Zatrzymana została także druga osoba biorąca udział w tym przemycie narkotyków. Jak poinformował KAS, po przesłuchaniu w prokuraturze sąd zastosował wobec zatrzymanych tymczasowy areszt.- Przeciwdziałanie przemytowi narkotyków jest jednym z priorytetowych działań w zakresie bezpieczeństwa naszych obywateli, które realizują funkcjonariusze służby celno-skarbowej na mazowieckich lotniskach. Warto pamiętać, że w okresie wakacyjnym można łatwo stać się ofiarą przemytników. Dlatego przypominam, aby nie przyjmować do swojego bagażu paczek od nieznanych osób, ponieważ mogą one zawierać nielegalne substancje lub inne towary. Nieświadomość nie zwalnia przed odpowiedzialnością i sankcjami grożącymi za przewóz środków odurzających - przypomniał w związku z tą sprawą naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego Radosław Borowski.Postępowanie przygotowawcze w sprawie tego przemytu prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Nabilem sobie do fajeczki delikatna ilosc salvii.

Tak gdzies rownowartosc lufki. Spalilem. Dym nie byl tak ostry

jak sie czyta w opisach tripow na erowidzie czy lycaeum. Stwiedzilem zadnych

efektow.


Dawka za slaba. Trudno. Wychodze.

Ide po schodach i stopniowo czuje jak wchodza przyjemne efekty. jakbym szedl

boso.


Czuje kazda nierownosc, kant schodow. Coraz bardziej intryguje mnie swiatlo.

Reflektory wycelowane w plecy, ale niegrozne.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Spokojna, mało pogodna niedziela. Home alone, dużo czasu i pozytywne nastawienie.

13:10  -  3 saszetki tantum rosa, po ekstrakcji około 1,5g benzydaminy (ekstrakcja przeprowadzona przy pomocy szklanek, zimnej wody, strzykawki do odmierzenia precyzyjnej objętości wody, oraz 2 ręczników papierowych jako filtr). Cały proces przebiegł sprawnie. Prawie to co przy antku, tylko zamiast przefiltrowanej cieczy zbieramy osad z filtra.

+0:20  -  poki co nic wyrazistego, ale jestem bardzo pozytywnie astawiony, czekam. W międzyczasie wychodzę na balkon i odpalam papierosa. 

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Bardzo zły stan psychiczny spowodowany wielomiesięcznym stresem w firmie.

Moja waga to 92 kg, wzrost: 176 cm.

Mieszanka: głównie DXM, Cloranxen (aby uspokoić lęki), po kilku dniach doszedł THC.

Czas: tu mam problem z określeniem czasu z powodu bardzo mocnego haju więc starałem się opisać czas ogólnie.

A więc po kolei...

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

wewnętrzna silna potrzeba odbycia tego tripa, coś mi mówiło, że właśnie teraz jest ten czas grzyby zjedzone w domu

 

 

Przygotowałam lemon tek z 4 gramów grzybów.

Zapaliłam lampki ledowe przy łóżku, włączyłam muzykę, przygotowałam wszystko czego mogę potrzebować w trakcie tripa. Wiedziałam, że to jest dobry moment. Czułam wewnętrznie, że potrzebuję tego tripa, że przyniesie mi on coś dobrego, że czegoś mnie nauczy, że pokaże coś o czym nawet nie śniłam. Nie pomyliłam się….

 

Równo o 22:00 wypiłam wywar z magicznych grzybów, założyłam słuchawki na uszy i czekam.