Heroina w kiosku. Sprzedawali gazety i narkotyki?

W jednym z kiosków w Łodzi były nie tylko gazety i papierosy. Policja dostała informację, że w najlepsze trwa tam handel narkotykami. Znalazła heroinę wartą 2 tys. złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiadomości WP
Katarzyna Bogdańska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

693

W jednym z kiosków w Łodzi były nie tylko gazety i papierosy. Policja dostała informację, że w najlepsze trwa tam handel narkotykami. Znalazła heroinę wartą 2 tys. złotych.

Policjanci sprawdzają, czy w budce na Bałutach sprzedawano narkotykami - informuje "Express Ilustrowany".

We wtorek otrzymali informację, że w kiosku przy ul. Lutomierskiej odbywa się handel narkotykami. Gdy przyjechali na miejsce, w budce byli 23-latka i 43-latek. Mężczyzna oddał funkcjonariuszom aż 39 paczuszek. Okazało się, że w środku była heroina.

Po sprawdzeniu pary okazało się, że mężczyzna był wcześniej już notowany. Usłyszał zarzut posiadania narkotyków.

23-letnia kobieta została natomiast przewieziona do zakładu karnego, ponieważ była poszukiwana listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe.

Oceń treść:

Average: 3.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Tego dnia chyba wstałem lewą nogą. Dom, autobus, uczenia, przystanek, autobus, dom.

Dzień jak co dzień. Sesja zaliczona, dużo wolnego czasu. Ranek, wstaje jedną nogą z myślą - " kurwa kto zaczyna kosić trawę tak za wczas ". Poprawiam jajca i wychodzę na balkon, "ja pierniczę ale dzisiaj będzie grzało". Wchodzę do środka, a na zegarku 10.30. Zastanawiam się jak to jest możliwe, ze przespałem blisko 11 godzin i się nie wyspałem. No nic, trochę późno - czas zapalić trawkę. Nabijam lufkę, pale ją na trzy buchy. Idę do kuchni - oczywiście lipa. Zrobiłem coś na szybko i myślałem czy mam coś do załatwienia. KUR!! Miałem odebrać z dziekanatu dokumenty dla pracodawcy.

  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.

To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • LSD-25
  • Tripraport

Set z pozoru pozytywny, setting taki sobie.

"Go banging about with a psychedelic drug for a Saturday night turn-on, and you can get into a really bad place, psychologically. Know what you’re using, decide just why you’re using it, and you can have a rich experience." - PiKHAL

"Eee tam." - ja

---