Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
Radni miejscy po głosowaniu oświadczyli, że wydanie pozwoleń sklepom detalicznym “pomoże ograniczyć nielegalny rynek” i umożliwi mieszkańcom oraz turystom “dostęp do produktów objętych regulacjami”.
Rada miasta Hamilton zagłosowała za zezwoleniem na sprzedaż konopii indyjskich w licencjonowanych sklepach detalicznych w tym mieście.
Radni miejscy po głosowaniu oświadczyli, że wydanie pozwoleń sklepom detalicznym “pomoże ograniczyć nielegalny rynek” i umożliwi mieszkańcom oraz turystom “dostęp do produktów objętych regulacjami”.
“Zezwolenie na koncesjonowane sklepy z konopiami indyjskimi spowoduje również wzrost gospodarczy i wzrost zatrudnienia w mieście” – czytamy w oświadczeniu rady miasta na czele z burmistrzem Fredem Eisenbergerem.
Te miasta, które wyrażają zgodę na uruchomienie sklepów z marihuaną mają prawo skorzystać z dofinansowań ze specjalnego funduszu wdrożeniowego (Ontario Cannabis Legalization Implementation Fund) w celu zrekompensowania kosztów związanych z legalizacją.
- Hamilton otrzyma teraz znaczną pomoc finansową od rządu prowincji w celu uregulowania statusu sklepów i zapewnienia, że sprzedawane produkty konopne są regulowane przez Health Canada i przyczyniają się do likwidacji punktów sprzedaży w naszym mieście, ostatecznie usuwając środki utrzymania dla czarnego rynku – powiedział burmistrz Eisenberger,.
Miejski sondaż przeprowadzony na ten temat objął 15.122 badanych i udowodnił, że większość mieszkańców Hamilton popiera licencjonowane sklepy z konopiami indyjskimi.
Radni w Burlington i Ajax również przegłosowali poparcie dla sklepów z marihuaną.
Chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;) Kompania w składzie: ja, Bill, Ironia, McOffsky, Jezus i koleżanka spoza forum - D.
Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
Spokojnie, w domu, sami z towarzyszem P.
Jako iż dawno nie pisałem żadnego trip raporta, przystępując do tego tripu miałem zamiar zapisywać wszystko co czuje, co widzę, opisać CEV'y i OEV'y z "pierwszej ręki". Jednakże podróż tak bardzo mnie pochłąneła, że nie miałem ochoty robic nic innego niż leżej z słuchawkami na uszach i dryfować pośród fal nicości.
Lekkie zmęczenie, ale i ekscytacja po okresie renowacji komórek mózgowych. Kilku domowników obecnych, ale nie wchodzili mi do pokoju.
DXM- Tak, czy nie?
Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.
Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".