Siema, to mój pierwszy raport, więc na starcie chciałem powiedzieć że zdarza mi używać lokalnego slangu, jeśli jakikolwiek wyraz bądź fraza nie byłaby zrozumiała, piszcie w komentarzach a wszystko wyjaśnię ;)
Radni miejscy po głosowaniu oświadczyli, że wydanie pozwoleń sklepom detalicznym “pomoże ograniczyć nielegalny rynek” i umożliwi mieszkańcom oraz turystom “dostęp do produktów objętych regulacjami”.
Rada miasta Hamilton zagłosowała za zezwoleniem na sprzedaż konopii indyjskich w licencjonowanych sklepach detalicznych w tym mieście.
Radni miejscy po głosowaniu oświadczyli, że wydanie pozwoleń sklepom detalicznym “pomoże ograniczyć nielegalny rynek” i umożliwi mieszkańcom oraz turystom “dostęp do produktów objętych regulacjami”.
“Zezwolenie na koncesjonowane sklepy z konopiami indyjskimi spowoduje również wzrost gospodarczy i wzrost zatrudnienia w mieście” – czytamy w oświadczeniu rady miasta na czele z burmistrzem Fredem Eisenbergerem.
Te miasta, które wyrażają zgodę na uruchomienie sklepów z marihuaną mają prawo skorzystać z dofinansowań ze specjalnego funduszu wdrożeniowego (Ontario Cannabis Legalization Implementation Fund) w celu zrekompensowania kosztów związanych z legalizacją.
- Hamilton otrzyma teraz znaczną pomoc finansową od rządu prowincji w celu uregulowania statusu sklepów i zapewnienia, że sprzedawane produkty konopne są regulowane przez Health Canada i przyczyniają się do likwidacji punktów sprzedaży w naszym mieście, ostatecznie usuwając środki utrzymania dla czarnego rynku – powiedział burmistrz Eisenberger,.
Miejski sondaż przeprowadzony na ten temat objął 15.122 badanych i udowodnił, że większość mieszkańców Hamilton popiera licencjonowane sklepy z konopiami indyjskimi.
Radni w Burlington i Ajax również przegłosowali poparcie dla sklepów z marihuaną.
Dom ziomka, jesienny dzień, dobry klimat, nuta w głośniku, nastrój jak zawsze pozytywny.
Siema, to mój pierwszy raport, więc na starcie chciałem powiedzieć że zdarza mi używać lokalnego slangu, jeśli jakikolwiek wyraz bądź fraza nie byłaby zrozumiała, piszcie w komentarzach a wszystko wyjaśnię ;)
W porządku, co by tu dużo mówić.
Dzwonek do drzwi- tak zaczyna się dzisiejsza historia. Za drzwiami mój przyjaciel Kleofas (imię zmienione), z którym to niejedną lufę się wspólnie usmażyło. Zaparkował skuter nieopodal mego domu, wszedł po schodach na taras, nacisnął ten przycisk, czeka. Widzę przez szybkę niecny uśmiech. Otwieram i zapraszam go do środka. Udajemy się do mojego pokoju, w którym pożeramy czerwone tabletki. Popite sokiem z czerwonego grejpfruta. Przyjacielowi dostało się 420mg DXM, mnie- 540. Jego wagę szacujemy na 75 kg, moja to równe 90.
Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.
Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.
15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.
Luzik
Witaj,
Po bardzo długim odstawieniu THC i łykaniu DXM w moje ręce wpadły 3 gramy. Przez przypadek w sumie. Nie planowałem sesji z THC więc musisz mi uwierzyć, że to naprawdę był przypadek.
Właśnie rozminiłem złotą myśl... Marihuana jest jak kobieta - im więcej masz pozytywnych uczuć tym więcej ona ci ich da. Tak napisałem dla potomności na fazie :)