Hajnówka. Pościg za kierowcą volvo. Miał narkotyki warte 50 tys. zł

W czasie pościgu na łuku drogi auto zjechało na lewy pas ruchu, a następnie zatrzymało się w przydrożnym rowie. Jeden z pasażerów wysiadł z samochodu i zaczął uciekać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wspolczesna.pl
dd

Odsłony

650

W czasie pościgu na łuku drogi auto zjechało na lewy pas ruchu, a następnie zatrzymało się w przydrożnym rowie. Jeden z pasażerów wysiadł z samochodu i zaczął uciekać.

W sobotę, przed godziną 21.00 hajnowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku próbowali zatrzymać do kontroli drogowej volvo. Z wcześniejszych ustaleń mundurowych wynikało, że w samochodzie mogą być przewożone środki odurzające. Kierowca jednak zignorował dawane przez policjantów sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania i zaczął uciekać. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim.

Kierujący autem kontynuował ucieczkę naruszając przy tym przepisy ruchu drogowego. W pewnym momencie, na łuku drogi auto zjechało na lewy pas ruchu, a następnie zatrzymało się w przydrożnym rowie. Jeden z pasażerów wysiadł z samochodu i zaczął uciekać, po krótkim pościgu (w odległości około 1 km od pojazdu) funkcjonariusze zatrzymali zbiega. W trakcie ucieczki mężczyzna porzucił plecak, w którym jak się okazało znajdowały się dwa zawiniątka z zawartością białego proszku. Wstępne badanie narkotesterem wskazało, że to amfetamina. Woreczki foliowe z białą substancją zostały ujawnione także przy innym mężczyźnie podróżującym pojazdem.

Łącznie zabezpieczono ponad 1041 gramów amfetaminy oraz 5 gramów suszu roślinnego konopi indyjskich. Okazało się, że wszyscy trzej mężczyźni: 34-latek oraz dwóch 23-latków są mieszkańcami powiatu hajnowskiego. Dwaj z nich trafili do policyjnego aresztu, natomiast trzeci z niewielkimi obrażeniami ciała na obserwację do szpitala. Obrażenia te powstały w momencie, gdy samochód, którym podróżowali wjechał do rowu. Wartość rynkowa zabezpieczonych środków odurzających to około 50 tys zł. Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Ostatni. (niezweryfikowany)

Policjant do drugiego: Zanotuj ,że pasażer przyciął sobie nogi i ręce drzwiami.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Podróż, którą opisuję poniżej, była moją najbardziej intensywną do tej pory. Przeżywałem w jej trakcie wiele emocji, od smutku do euforii. Zakończyła się wręcz mistyczną ekstazą.

Moja waga: ok. 70 kg

 

Poprzednie doświadczenia z psychodelikami: LSD (raz w życiu jeden kartonik, konkretna dawka nieznana), innym razem 15g magicznych trufli Shambhala. Do tej pory moje wrażenia z tego typu substancjami były bardzo pozytywne, dobrze radziłem sobie z intensywnymi momentami fazy.

  • Calea zacatechichi



  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo dobry nastrój, pozytywne nastawienie do życia. Puste mieszkanie przyjaciółki, brak ryzyka "przypału"

Witajcie!

Postanowiłam opisać jeden ze swoich najlepszych tripów pod wpływem LSD. Mam nadzieję, że wam się spodoba!

Całe zdarzenie miało miejsce około 3 lat temu. Byłam jeszcze początkująca, jeśli chodzi o "te tematy" ;) Wraz z koleżanką, którą będę w tym raporcie nazywać Lilia, nie mogłyśmy się doczekać, aż nadarzy się okazja do ponownego spróbowania kartoników, które leżały grzecznie w mojej szufladce, schowane w stary portfel. W końcu- stało się! Jej ojciec wyjechał na kilka dni, więc miała mieszkanie tylko dla siebie. I dla mnie, rzecz jasna ;) A więc zaczynamy!