Gorzów: "Na stoliku leżały tabletki i proszek." Co się stało w Kwiatkowicach

Według nieoficjalnych informacji trzej mężczyźni mogli połączyć alkohol z m.in. dopalaczem będącym 10-krotnie silniejszym od morfiny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gorzow.eska.pl
Wojciech Hańczuk

Odsłony

531

Znamy więcej szczegółów tragicznej w skutkach imprezy w Kwiatkowicach koło Gorzowa. Według naszych nieoficjalnych informacji mężczyźni mogli połączyć alkohol z m.in. dopalaczem będącym 10-krotnie silniejszym od morfiny.

Sekcja zwłok wyjaśniła, że bezpośrednią przyczyną śmierci trójki osób była niewydolność oddechowo-krążeniowa. Wciąż jest jednak wiele znaków zapytania i trzeba poczekać na wyniki badań toksykologicznych.

- W mieszkaniu ujawniono szereg substancji chemicznych, które będą musiały być poddane specjalistycznym badaniom. Jakiego rodzaju to są substancje: czy narkotyki czy dopalacze być może będzie stwierdzić po badaniach - mówi Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie. Wyniki badań mają być znane w najbliższych dniach.

Prokuratura jednocześnie wykluczyła, że do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. - Ofiary znajdowały się w pozycjach półleżących na kanapach czy fotelach - wyjaśnia prokurator Witkowski.

Przypomnijmy: na ciała trzech osób natknęła się w sobotę przed godz. 15 żona jednej z ofiar. Na miejscu był też nieprzytomny czwarty mężczyzna, który w ciężkim stanie trafił do gorzowskiego szpitala. Stan jego zdrowia na razie nie jest znany. Jednocześnie jak udało nam się dowiedzieć w sprawie śmierci w Kwiatkowicach poszukiwane przez policję są kolejne osoby, które mogły uczestniczyć w tragicznym spotkaniu. ​Dwie ofiary, według naszych informacji pracowały na kierowniczych stanowiskach w jednej z gorzowskich fabryk.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe

pusty dom, dużo wolnego czasu, pozytywne jak zawsze nastawienie do tripa i te same oczekiwania

Moja przygoda z fenkami po starcie szybko nabrała tępa, bardzo mi się spodobały a na początku było tylko 25i-nbome, później postanowiłem próbowac reszty a narazie zatrzymałem się właśniena 25c-nbome i dziś będzie trip raport oraz kilka uwag co do 25i-nbome i 25c

09:50, sobota, rodzice wyjeżdżają do znajomych na prawie cały dzień więc cały dom jest tylko dla mnie, od razu wiem co robić przy takiej okazji i wyjmuję ostatni już blotter 1mg 25c-nbome schowany między pudełkami gier komputerowych na półce

  • 4-ACO-DMT

Wiek: 20 lat, ~65kg masy.

Substancja: ~25mg 4-ACO-DMT doustnie.

Doświadczenie: etanol, nikotyna, kofeina, konopie, syntetyczne kanabinoidy, XTC, mefedron, LSD, 2C-E, 4-HO-DIPT, 4-ACO-DMT (20mg).

S&S: Ładny wrześniowy dzionek, słonko świeci.



Drugi trip z 4-ACO-DMT. Tym razem 25mg, znaczna różnica w stosunku do 20mg. Efekty bardzo silne, godne polecenia.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

odklejenie, nawet nie do końca świadomość, że będę ćpać

Jest to raport nietypowy, ale obiecuję, że już ostatni - na temat DXM/DXO.

Tym razem o moim rekordzie. Jak można przeczytać w poprzednich raportach, 450mg dawało mi delirium i halucynacje kosmitów, a 600mg posyłało na IV Plateau. Jednak jeszcze zanim się o tym przekonałem, moją pierwszą dawką powyżej 330, było... 810mg. Rozłożone w czasie na 3 dawki, więc "funkcjonowałem" w świecie rzeczywistym 😆 to był najbardziej pojebany trip w moim życiu, a żadnej z 3 paczek Acodinu nie kupiłem sam.

  • N2O (gaz rozweselający)
  • Retrospekcja

Nastawiony pozytywnie.

 

Myślę że z kilku moich poniższych opisów łatwo wyłapać charakterystyczne efekty działania podtlenku azotu. Żeby wyciągnąć fun z tej substancji najlepiej zamiast crackera używać syfonu i naboi do bitej śmietany, przy crackerze trzeba bardzo uważać bo można sobie pomrozić ręce od bardzo niskiej temperatury podczas wypuszczania gazu a czas ładowania balona jest długi oraz proporcjonalny do stanu w jakim się jest. Syfon za to nie robi żadnych problemów przy używaniu i można ładować nim nabój za nabojem w bardzo szybki sposób.