Gigantyczna chmura dymu z marihuany. Odurzoną ludność ewakuowano

W kolumbijskim mieście Bello doszło do wyjątkowo nietypowego zdarzenia. Lokalna policja zabezpieczyła około półtorej tony marihuany, a następnie postanowiła się jej pozbyć poprzez kontrolowane spalenie. Niestety wspomnianej kontroli zabrakło, przez co powstała gigantyczna chmura dymu, która odurzyła okoliczną ludność. Część osób ewakuowano.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia Zielona
Mateusz Zajega

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

97

W kolumbijskim mieście Bello doszło do wyjątkowo nietypowego zdarzenia. Lokalna policja zabezpieczyła około półtorej tony marihuany, a następnie postanowiła się jej pozbyć poprzez kontrolowane spalenie. Niestety wspomnianej kontroli zabrakło, przez co powstała gigantyczna chmura dymu, która odurzyła okoliczną ludność. Część osób ewakuowano.

W kolumbijskim mieście Bello położonym w północno-zachodniej części kraju policja zabezpieczyła aż 1678 kilogramów marihuany. Funkcjonariusze zgodnie z obowiązującym prawem postanowili pozbyć się nielegalnego towaru poprzez spalenie go, lecz nie wszystko poszło po ich myśli.

(nie)Kontrolowane spalanie

W pewnym momencie wzmógł się wiatr, na co nie zwrócili oni uwagi. Nie trudno się domyślić, jaki mógł być skutek takiego zaniedbania. Wszelkie opary powędrowały na okoliczne zabudowania, tworząc gigantyczną chmurę odurzającą mieszkańców.

- Czuliśmy okropny dym wydobywający się z terenu jednostki wojskowej, intensywny zapach marihuany, który zatrzymał wszystkich - stwierdził jeden z Kolumbijczyków.

- Przez całe popołudnie miałem bardzo mocne zawroty głowy - dodał inny mieszkaniec.

- Niektórzy byli tak szczęśliwi, że poprosili nawet o kontynuowanie dymu - powiedział kolejny miejscowy.

Co więcej, mieszkańców bloków położonych najbliżej od miejsca spalania trzeba było ewakuować ze względu na zbyt duże stężenie dymu. Na szczęście najprawdopodobniej nikt nie ucierpiał podczas wspomnianego incydentu, lecz wiele osób obawia się o potencjalny wpływ marihuany na najmłodszych Kolumbijczyków.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"

 

  • Pozytywne przeżycie
  • Pseudoefedryna

Luźny dzień. Nic specjalnego.

Naszła mnie niespodziewanie ochota na coś innego. Mieszkam w małym miasteczku i towar tutaj jest bardzo słaby. Mefedron nawet nie leżał obok mefedronu. To samo z amfą, że o MJ nie wspomnę...

Dzień 1.

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.

Wakacje 2014, lipiec.

 

Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.