REKLAMA




Gdzie młodzież chowa narkotyki i dopalacze

Inwencja osób zażywających środki odurzające w ukrywaniu ich jest ogromna. Szkoła Policji ma walizkę z przykładowymi gadżetami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Pomorza
Monika Zacharzewska
Komentarz [H]yperreala: 
Przebiegłość dopalaczystów nie zna granic.

Odsłony

2275

Inwencja osób zażywających środki odurzające w ukrywaniu ich jest ogromna. Szkoła Policji ma walizkę z przykładowymi gadżetami.

W piłce pingpongowej, śrubie samochodowej, scyzoryku chowają narkotyki i dopalacze młodzi ludzie. Słuchacze słupskiej Szkoły Policji poznają takie triki dzięki gadżetom z walizki, którą właśnie dostali.

Skrzynka zawiera również substancje, które do złudzenia przypominają narkotyki i dopalacze oraz przedmioty służące do ich zażywania. Wszystko po to, aby edukować rodziców, nauczycieli, a także policyjnych adeptów i wyczulić ich, że pomysłowość młodych ludzi w zakresie ukrywania substancji odurzających jest przeogromna.

- Te walizki narkotykowe powstały w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu i trafiły między innymi do słupskiej Szkoły Policji oraz komend wojewódzkich policji - mówi Piotr Kozłowski, rzecznik Szkoły Policji. - Idea stworzenia walizki powstała podczas wojewódzkiego zespołu koordynacyjnego ds. profilaktyki, a samą walizkę opracował starszy specjalista Marcin Kosmala z Wydziału Prewencji KWP w Opolu, który jest jednocześnie dyrektorem Fundacji Pro-Lege.

Przez trzy lata funkcjonariusze oraz pracownicy komend policji na Opolszczyźnie „testowali” walizkę podczas spotkań z rodzicami, opiekunami i pedagogami. Walizka zawiera przedmioty, które najczęściej wykorzystywane są do zażywania i dystrybucji narkotyków. Zawiera również substancje, które do złudzenia przypominają różnego rodzaju narkotyki.

Dzięki temu edukacja rodziców, pedagogów i opiekunów jest o wiele łatwiejsza - mówi rzecznik Szkoły Policji. Projekt walizki konsultowali policyjni eksperci funkcjonariusze wydziału kryminalnego oraz laboratorium kryminalistycznego, którzy z przestępczością narkotykową walczą na co dzień.

Oceń treść:

Average: 3.8 (10 votes)

Komentarze

doktor koziełło (niezweryfikowany)
Ja pierdolę, ale żena... a my podatnicy płacimy za takie głupoty.
zwłoki_kamila_w... (niezweryfikowany)
powinni poćwiczyć badanie rektalne, dużo osob chowa dragi w dupie albo na jaju, to powinna być dla nich czysta przyjemność biorąc pod uwagę że wszystkie psy to pedalskie kurwy xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Benzydamina

Substancja: BXM 3 razy (450:1000 x2, 600:1000) DXM:Benzydamina


Set & settins: Niemal idealne, sam w domu, noc, brak internetu dzieki któremu mogłem poznać jak romantycy zastepowali sobie pragnienie kontaktu z innymi ludzmi o tym później


Co z tego wynika: sporo smiesznych, duzo interesujacych i całe mnóstwo dziwnych rzeczy


Trip report: Żaden trip report opis obserwacji ułożonych w kategoriach





Ok zaczynamy!




  • 3-MeO-PCP

Ooooo dude let's do it! Let's snort some 

3...                   *bębny*

MeO...                                             *więcej bębnów*

PCE!

Yeeeeeeee!

Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj. 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.

Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.

randomness