Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych

Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

radiopiekary.pl
Andrzej Zazgórnik

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

151

Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.

Gang opioidowy rozbity. Zatrzymania pod Bydgoszczą

Policja rozbiła grupę przestępczą zajmującą się nielegalnym handlem opioidami na terenie całej Polski. Akcja przeprowadzona w połowie sierpnia przez funkcjonariuszy bydgoskiej komendy wojewódzkiej oraz krakowskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu zakończyła się wejściem do domu w powiecie bydgoskim. Na miejscu zatrzymano dwie osoby: 37-letnią kobietę i 40-letniego mężczyznę. Zabezpieczono środki odurzające, narkotyki, sprzęt elektroniczny oraz gotówkę.

Śledczy podejrzewają, że działalność grupy mogła doprowadzić do śmierci co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie, które zmarły wskutek przedawkowania opioidów. Informacje w tej sprawie jako pierwsza podała Gazeta Wyborcza.

Lekarz wystawiał recepty za pieniądze, bez badania pacjentów

Kluczową rolę w procederze odegrał 58-letni anestezjolog z Dolnego Śląska. Wystawiał on recepty na opioidy i psychotropy hurtowo, na podstawie danych osobowych przekazywanych przez dilerów, bez przeprowadzania badań i bez zainteresowania historią choroby czy dawkowaniem leków. Za pojedynczą receptę pobierał do 250 złotych, za większe zamówienia przelewano mu od 1,5 do 2 tysięcy złotych. W ciągu kilku miesięcy lekarz przyjął od zatrzymanej 37-latki łącznie blisko 200 tysięcy złotych.

"Ograniczał się wyłącznie do wypisania recept, bez wdawania się w szczegóły dotyczące choćby dawkowania. Nie interesowała go historia choroby pacjenta" – powiedziała w rozmowie z Gazetą Wyborczą krakowska policjantka zaangażowana w śledztwo.

Ofiary z tzw. dobrych domów. Zgony od 2021 roku

Grupa uzależniała od opioidów młode osoby, w tym niepełnoletnie. Leki trafiały przede wszystkim do młodych kobiet zmagających się z problemami emocjonalnymi i psychicznymi, określanych przez śledczych jako osoby z tzw. dobrych domów. Pierwsze przypadki zgonów młodych kobiet po przedawkowaniu leków psychotropowych i opioidowych zaczęły pojawiać się w Krakowie od 2021 roku.

Dopiero po śmierci kolejnych osób policja połączyła te sprawy. W jednym z przypadków, w styczniu ubiegłego roku, ciało młodej kobiety znaleziono w windzie bloku na Prądniku Białym. Badania toksykologiczne wykazały, że przyczyną śmierci było przyjęcie opioidów. W mieszkaniu, w którym przebywała, znaleziono duże ilości leków różnych kategorii. W czerwcu 2025 roku kolejna młoda kobieta trafiła w stanie krytycznym do szpitala po zażyciu opioidów i środków nasennych.

17 zatrzymanych, śledztwo trwa

Do tej pory w sprawie zatrzymano łącznie 17 osób. Dziesięć z nich przebywa w areszcie, siedem objęto dozorem policyjnym. Zatrzymana pod Bydgoszczą 37-latka spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące. Mężczyzna zatrzymany razem z nią pozostaje pod dozorem policyjnym.

Śledczy nadal ustalają pełną skalę procederu i sprawdzają, czy lista ofiar śmiertelnych nie jest dłuższa.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Z chłopakiem i przyjaciółmi, sobota wieczór, jezioro Piaseczno, pole namiotowe na łonie natury, podekscytowanie i pozytywne nastawienie

Wszystko miało miejsce pewnej sobotniej nocy, na pięknym łonie natury i totalnym odosobnieniu. Moja przygoda z psychodelikami i empatogenami zaczęła się już jakiś czas temu, jednak nigdy nie dane mi było przeżyć tego w innym miejscu niż miasto. Dlatego wspólnie ze znajomymi zdecydowaliśmy się na weekendową wycieczkę daleko za miasto. Wybór padł na Pojezierze Brodnickie, a konkretnie jezioro Piaseczno, co zostało wybrane kompletnie przypadkowo.

  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Nastawienie pozytywne i zbliżające się wakacje.

 

Godzina: 16:00

Razem z ziomkiem wychodzę ze szkoły wszystko ogarnialiśmy i ruszamy do lasku. Słonecznie, byłem wtedy jeszcze początkujący jeżeli chodzi o MJ, worek dosyć dobry pachnie na kilometr.

Godzina: około 17:00

Nakówam 1 lufę palę palę, i po chwili wjazd na głowę, nawet miło było na początku ale jak zajaraliśmy jeszcze lufę nie wiedziałem co jest pięć. Pamiętam że stałem i jakbym zasnął na stojąco, strasznie mnie zmuliło. Posiedziałem jeszcze trochę z kumplem i poszedłem w stronę przystanku.

  • Pierwszy raz

Późny marcowy wieczór, mieszkanie, towarzystwo dwóch zaufanych ludzi. Ciekawość, chęć wyrwania się poza codzienność.

Prolog

Opisywane dalej doświadczenie miało miejsce w 2009 roku kiedy roślina ta była legalna. Ja rocznikowo miałem 24 lata i był to czas kiedy reprezentowałem stricte konsumpcyjne podejście do używek, ot, mam dostęp do czegoś nowego to przyjmę (podkreślam: konsumpcyjne, nie lekkomyślne). Do dziś wiele się zmieniło, bogatsze doświadczenie i podejście przede wszystkim, wspominam o tym i jako pierwszą raportuję tutaj szałwię bo chyba od tej rośliny, od tego właśnie doświadczenia zacząłem inaczej myśleć o substancjach.

Set&Setting:

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Podniecenie, mega pozytywny humor po egzaminie dypomowym. Chęc zaszalenia z kumplami.