Feralny piątek - policja komisyjnie spali 200kg ganji

Tego lata konopie indyjskie wyjątkowo obficie rozpowszechniły się na terenie Włocławka ;-)

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio BBC Polska

Odsłony

4475

Władze Włocławka zapowiedziały walkę z plantacjami konopii. W mieście trwa usuwanie nielegalnych upraw.

Tego lata konopie indyjskie wyjątkowo obficie rozpowszechniły się na terenie Włocławka. Tzw. "samosiejki" spotkać można w zaniedbanych ogrodach, parkach i na terenach opuszczonych miejskich fabryk. Tylko przez kilka godzin trwania akcji policjanci, strażnicy miejscy i służby komunalne zlikwidowały kilkanaście plantacji. Zebrano prawie 200 kilogramów konopi, które zostaną komisyjnie spalone.

Jak twierdzą policjanci ich działania wymierzone są nie tylko w miejscowych narkomanów - stróże prawa zanotowali bowiem ostatnio wzmożony napływ do miasta amatorów marihuany z całej Polski. By temu zapobiec antynarkotykowa akcja we Włocławku potrwa do końca lipca.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Traper (niezweryfikowany)
Qrwa też bym se komisyjnie spalił 200 kilo ziela. O ja pierdole....
FidoDido (niezweryfikowany)
Qrwa też bym se komisyjnie spalił 200 kilo ziela. O ja pierdole....
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • LSD-25

Czas i miejsce: Zjedliśmy we czwórkę każdy po całym Fat Cat-cie około godz. 18:00 , po około pół godziny zaczęło się już rozkręcać (zadziwiająco szybko) , więc wzięliśmy magicznie świecącą latarkę , magnetofon pod rękę , muzykę na full i ruszyliśmy w las na najpozytywniejszego tripa mojego życia.





  • Efedryna

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

randomness