Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty

Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/ŁZ

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

6

Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.

Do lotu jak z horroru doszło 4 sierpnia. Samolot Airbus A320Neo linii Air India, należącej do koncernu TATA, realizujący lot numer AI2379 z Phuket w Tajlandii do Delhi wpadł w silne turbulencje. Na pokładzie znajdowało się 137 pasażerów i ośmioro członków załogi.

Podczas trwających około pięciu minut turbulencji maszyna nagle traciła wysokość. W wyniku zdarzenia obrażenia odniosło co najmniej 13 pasażerów i czterech członków załogi. Wszyscy poszkodowani po krótkim pobycie w szpitalu zostali wypisani.

Minister lotnictwa cywilnego Ram Mohana Naidu przekazał, że dwóch członków załogi doznało urazów kręgosłupa w okolicy kości ogonowej oraz szyi.

Pilot skreślony z listy

Po locie kapitan został poddany testowi na obecność substancji psychoaktywnych, który dał wynik pozytywny. Przeprowadzono również kolejny test, którego wyników nie opublikowano. Został skreślony z listy pilotów.

Służby badają okoliczności lotu z Phuket do Delhi. Zabezpieczyły rejestrator danych lotu oraz rejestrator rozmów w kokpicie. Stacja NDTV podała, że członek personelu pokładowego samolotu miał złożyć skargę, twierdząc, że pilot wcześniej palił „marihuanę”. Po incydencie linie Air India nakazały wszystkim pilotom poddanie się testom na obecność substancji odurzających w ramach nowej standardowej procedury operacyjnej (SOP). Przebadano ponad 300 osób. W dwóch przypadkach badanie dało wynik pozytywny. Piloci również zostali wykreśleni z grafików.

Procedury wobec pilotów

Indyjskie przepisy stanowią, że w przypadku pierwszego pozytywnego wyniku testu na obecność narkotyków, członek załogi musi zostać skierowany do ośrodka rehabilitacyjnego. Do służby może wrócić po kolejnym teście, który da wynik negatywny. Drugie wykroczenie może skutkować zawieszeniem licencji na trzy lata, a trzecie – cofnięciem pozwoleń. Ministerstwo Lotnictwa Cywilnego bierze pod uwagę, że leki na receptę również mogą wpływać na wyniki testów, dlatego członek załogi ma obowiązek ujawnić, czy przyjmuje leki, zanim podda się testom.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca

W rolach głównych:

Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem (maks. ok 300 mikrogramów).

Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):

  • AM-2201
  • Tripraport

bez strachu palony AM, na kanapie w opuszczonym domku wśród wielkich padających za oknem wczesną wiosną płatków śniegu, szczerze nie oczekiwałem takiego haju, ponieważ paradoksalnie przy podobnej dawce, zażytej parę dni wcześniej, nie było takiego łomotu ;)

Ten dzień miał być taki, jak poprzednie marca 2011r. Wstając jak zwykle o 5.30 do szkoły, pierwszą myślą było, aby przed prysznicem odpalić niezwykły proszek, zwany AM-2201. Będąc już od rana na potężnym haju, przetrwałem 8 godzin męki w szkole, paląc co przerwę niebiański syntetyk. Po powrocie do siebie, zjedzeniu porządnego obiadu, wyruszyłem do opuszczonego domu, znajdującego się niedaleko mojej stancji. W drodze zostałem zaskoczony przez wielkie majestatycznie spadające na moje miasto płatki śniegu.

  • Kokaina

Moja przygoda z kokaina zaczela sie dosc zwyczajnie, zawsze chcialam sprobowac a pewnego dnia po prostu nadarzyla sie wspaniala okazja. Mianowicie moja dobra znajoma, ktorej juz dosc dlugi czas nie widzidzialam, podarowala mi koperte z tym bialym 'cudem'.

  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza