REKLAMA




Epic Games pozwane za brak ostrzeżeń, że Fortnite uzależnia jak kokaina

I co Wy na to? :D

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ithardware.pl
Paweł Czajkowski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

210

Gracze lubią gdy gra uzależnia. Gdy pojawia się "jeszcze tylko jedno zadanie", "jeszcze jedno okrążenie" oznacza to zwykle, że gracze dobrze się bawią i chcą doświadczyć więcej. Ale co jeśli tytuł jest zbyt uzależniający? Właśnie takie oskarżenie skierowano przeciwko Fortnite i Epic Games, które postawiono przed sądem w sprawie "świadomego" stworzenia gry, która podobno jest tak uzależniająca jak kokaina. Calex Légal, kancelaria prawna w Montrealu w Kanadzie, przygotowuje pozew zbiorowy przeciwko Epic Games. Zawiadomienie prawne zostało złożone w imieniu rodziców dwojga dzieci w wieku 10 i 15 lat. Pozew mówi, że gra w Fortnite powoduje, że mózg uwalnia dopaminę w taki sam sposób, jak przyjmowanie narkotyków takich jak kokaina, powodując uzależnienie chemiczne.

"Epic Games przez lata zatrudniało psychologów - naprawdę wkopali się w ludzki mózg i naprawdę starali się, aby uczynić ten tytuł tak uzależniającym, jak to tylko możliwe".

Epic Games rzekomo zrobiło wszystko, co ich mocy, aby Fortnite było jak najbardziej uzależniające. "Epic Games przez lata zatrudniało psychologów - naprawdę wkopali się w ludzki mózg i naprawdę starali się, aby uczynić ten tytuł tak uzależniającym, jak to tylko możliwe" - powiedziała Alessandra Esposito Chartrand, prawnik Calex Légal. "Świadomie wprowadzili na rynek bardzo, bardzo uzależniającą grę skierowaną również do młodzieży". Firma twierdzi, że ​​zwrócili się do nich rodzice uzależnionych od Fortnite nieletnich. Chartrand prosi również innych rodziców, którzy uważają, że ich dzieci mogą być uzależnione od Fortnite o kontakt. Znaczna część sprawy opiera się na pozwie zbiorowym z 2015 r. przeciwko firmom tytoniowym, w którym Sąd Najwyższy w Quebecu orzekł, że firmy nie zrobiły wystarczająco dużo, aby ostrzec klientów przed niebezpieczeństwem palenia. Nowy pozew twierdzi, że firma Epic Games wiedziała, że ​​Fortnite jest niebezpiecznie uzależniająca, ale nie ostrzegła graczy przed ryzykiem.

"Dwoje rodziców głosiło się do nas i powiedziało: 'Gdybyśmy wiedzieli, że to tak uzależnia, że ​​zrujnuje to życie naszych dzieci, nigdy nie pozwolilibyśmy im zacząć grać w Fortnite, lub monitorowalibyśmy to znacznie bardziej ściśle"- dodaje Chartrand. W sprawie wzięto również pod uwagę niedawną decyzję Światowej Organizacji Zdrowia o dodaniu zaburzeń związanych z grami do międzynarodowej klasyfikacji chorób. Warunki świadczenia usług Fortnite stanowią, że użytkownicy muszą zrzec się prawa do pozwania firmy i zamiast tego przejść indywidualny arbitraż, ale Chartrand uważa, że ​​regulamin Epic "nie stoi ponad sądem w Quebecu, ponieważ ustawa o ochronie konsumentów wymaga od firm wyraźnego ujawnienia związanego z nimi ryzyka z produktami lub usługami". Nie padły póki co żadne kwoty, ale z pewnością gra toczyć się będzie o wysokie stawki.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

a (niezweryfikowany)
Ja tam się zgadzam. Gry to uzależniające gówno. W dodatku darmowe i dostępne z Internetu w każdej chwili
Myślący (niezweryfikowany)
Zwrócę tylko uwagę, że coś jest na rzeczy - grając na PS4 da się być albo najlepszym ze wszystkich graczy, albo drugim, w wypadku gdy nasza drużyna przegrała. Nawet nie oddając nawet jednego strzału czy uderzenia.
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-MiPT
  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.

Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Różne

Historia mojego upadku po Acodinie.

 

Raport z ponad 6 lat ćpania.

 

 

 

Witajcie, dzisiaj a dokładnie dnia 17 stycznia 2019 roku spisuję ten raport. Jest to bardzo dziwny okres mojego życia i w związku sam raport może wyjść mi dosyć chaotyczny ale na pewno nie będzie bezwartościowy. Będzie to też dość intymne ale mam ogromną chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami.

 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: niepewność połączona ze stresem; Setting: dobra atomsfera, pokój kumpla, na kwadracie obecna jeszcze jego mama.

Jak wiadomo, na kumpli zawsze można liczyć, lecz kiedy Jaś zaproponował mi podczas jednego z moich wieczorków z minecraftem (tak, lubię klocki) nieznane mi kompletnie substancje, byłem nieco zdziwiony. Szybkie spojrzenie w przeglądarkę na frazy "kodeina" i "benzydamina" trochę mnie zaniepokoiło, gdyż z aptecznego stuffu nie zwykłem korzystać, ba, nie dopuszczałem do siebie myśli o wpierdalaniu tabsów. Wydawało mi się to poniżej mojego poziomu, jak widać mój poziom okazał się wiele niższy, niż sam miałem w zwyczaju sądzić, bo...

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?

randomness