Elitarna funkcjonariuszka wpadła po klubowej nocy. Ale to wyrok zaskoczył najbardziej

Dorota K., szerzej znana jako "Doris", była sierżantem w jednym z najbardziej tajnych wydziałów Komendy Stołecznej Policji. Dziś nie łapie już przestępców, teraz bije się w klatkach freak fightowych. Ale to nie sportowy zwrot w jej karierze wywołuje dziś największe emocje, tylko jej sądowa historia. Za posiadanie narkotyków spotkała ją tylko grzywna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt
Wojciech Łaskarzewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

159

Dorota K., szerzej znana jako "Doris", była sierżantem w jednym z najbardziej tajnych wydziałów Komendy Stołecznej Policji. Dziś nie łapie już przestępców, teraz bije się w klatkach freak fightowych. Ale to nie sportowy zwrot w jej karierze wywołuje dziś największe emocje, tylko jej sądowa historia. Za posiadanie narkotyków spotkała ją tylko grzywna.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", 27-letnia była policjantka została zatrzymana pod koniec maja, w niedzielny poranek, chwilę po wyjściu z jednego z klubów w centrum Warszawy. W jej torebce znaleziono woreczek strunowy z białym proszkiem. Dokładnie 0,30 grama. Po przeszukaniu mieszkania funkcjonariusze znaleźli kolejne 0,824 grama. W sumie miała więc przy sobie 1,124 grama narkotyku.

To nie jest ilość hurtowa, ale wystarczająca, by wszcząć postępowanie, zwłaszcza że chodzi o osobę, która jeszcze niedawno pracowała w wydziale zajmującym się walką z przestępczością narkotykową.

Odnalezione substancje okazały się syntetycznymi katynonami, potocznie nazywanymi "kryształami". Substancje, które miała przy sobie, są wyjątkowo niebezpieczne i pochodzą z nielegalnych laboratoriów chemicznych. Efekt? Policjantka nie trafiła do aresztu. Nie usłyszała też poważniejszych zarzutów. Dostała tylko grzywnę. W sumie 8 tys. zł.

— To kara mniej niż symboliczna — mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Brunon Hołyst, znany kryminolog. — Taka osoba powinna być potraktowana znacznie surowiej, właśnie dlatego, że pracowała w Policji — podkreśla.

Eksperci nie mają wątpliwości: policjant z dostępem do broni, będący pod wpływem narkotyków, to zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla współpracowników.

W cztery lata z posterunku do elity

Jeszcze niedawno była w strukturach jednej z najściślej tajnych jednostek policyjnych w Polsce. Jak to się stało, że zaledwie cztery lata po wstąpieniu do służby trafiła do elitarnego wydziału Komendy Stołecznej Policji? Nie wiadomo. Dziś nikt nie chce się do tego przyznać.

— To ewidentna kadrowa pomyłka — mówią anonimowo inni policjanci. — Ale jak zwykle, nikt nie poniesie konsekwencji.

Nowa twarz w FAME MMA

Po odejściu ze służby była policjantka szybko odnalazła się w innym świecie. Tym razem show-biznesowym. Dziś bierze udział w walkach typu freak fight, gdzie występuje pod pseudonimem nawiązującym do jej dawnej profesji, choć w nieco bardziej poetyckim wydaniu. W swoim debiucie na jednej z popularnych gal zmierzyła się z influencerką. Walka była ostra. Poleciała krew, zawodniczki nie szczędziły sobie ciosów.

Choć była policjantka wpadła z narkotykami, wielu ma wrażenie, że znów wyszła z kłopotów suchą stopą. — Znowu spadła na cztery łapy — komentują krótko jej dawni koledzy z formacji w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks

Bardzo dobry humorek, 18 urodziny kolegi wyprawiane w dosc duzym klubie, duzo znajomych, fajna ekipa pozytywnie nastrajająca, spodziewalem sie mocnej bani tej nocy

Zaczynamy podróż w nieznane, jedno jest pewne, bedzie grubo a co nam w tym pomoże to sie okaże.

20:30-Przychodzę na umówioną godzinę do domu D i wraz z nim czekamy na L (to były jego 18 urodziny) po jego przyjściu
od razu zarzucamy bombki Amfetaminy, trzeba było łykać bomby bo materiał był strasznie mokry, w sumie lepiej, nie wyżera nosa i gardła ale dla innych walenie po nosie to rytułał

  • Marihuana

Czex jak obiecalem tak tez przelewam namiastke moich doznan po

papierku marki Bart Simpson






Podzieliliśmy 2 kwadraciki na 4 rowne polowki. Delikatnie

pincetom i zyletką zeby go nie wytrzec. Na szczescie w sobote

wyszlo troche sloneczka i decyzja zapadla. ok 13.30 przyjelismy

po polowce w samochod i nad morze.Zostawilem zegarek w domu

chcialem sie zgubic w czasie i przestrzeni calkowicie. Do plazy

mam jakies 12 km. Dojechalismy do Uniescia k. Mielna. Brak

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.