Elbląg chce pozbyć się sklepu z dopalaczami tak jak Łódź

Władze Elbląga spróbują pójść śladem Łodzi w walce z dopalaczami. Możliwe, że prawnicy magistratu wkrótce znajdą sposób na zamknięcie ostatniego sklepu w regionie, który oferuje te chemikalia. "Nasi urzędnicy sprawdzają jakie są możliwości w zakresie tzw. immisji, a więc czy sklep z dopalaczami jest szkodliwy dla otoczenia"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Olsztyn
Mikołaj Podolski

Odsłony

157

Władze Elbląga spróbują pójść śladem Łodzi w walce z dopalaczami. Możliwe, że prawnicy magistratu wkrótce znajdą sposób na zamknięcie ostatniego sklepu w regionie, który oferuje te chemikalia.

- Nasi urzędnicy sprawdzają jakie są możliwości w zakresie tzw. immisji, a więc czy sklep z dopalaczami jest szkodliwy dla otoczenia - mówi Onetowi Łukasz Mierzejewski z elbląskiego ratusza.

Sposób ten był skutecznie zastosowany w Łodzi. W ubiegłym roku tamtejszy urząd miasta pozwał właścicieli lokali, którzy wynajmowali swoje pomieszczenia handlarzom dopalaczami. Jak stwierdzili urzędnicy, szkodliwy wpływ tych sklepów na okolicę objawiał się m.in. tym, że wartość sąsiednich nieruchomości malała. Te pozwy wystraszyły najemców, którzy wypowiedzieli umowy najmu przedsiębiorcom sprzedającym kontrowersyjne substancje. Wiosną tego roku Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że te punkty rzeczywiście niekorzystnie wpływają na okolicę.

W Elblągu działa jedyny obecnie sklep z dopalaczami w Warmińsko-Mazurskiem. Niedawno Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, wysłał prezydentowi Elbląga pismo, w którym zaproponował rozważenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności właściciela lokalu wynajmowanego przez handlarzy dopalaczami. Liczy na to, że dzięki zaangażowaniu samorządowców uda się znaleźć odpowiednie środki prawne.

- W Łodzi część sklepów zniknęła właśnie dzięki działaniom miejskich prawników. Sprawdzimy, czy na naszym terenie również będzie możliwość powołania się na inmisję. Wydaje się, że kluczowe może być w tym przypadku udowodnienie niekorzystnego wpływu na otoczenie - zaznacza Łukasz Mierzejewski. - Nasi prawnicy wkrótce będą to sprawdzać.

W samym Elblągu do szpitala z powodu zażywania dopalaczy trafiło w ostatnich latach kilkadziesiąt osób, głównie młodych. Substancje są często sprzedawane jako przedmioty kolekcjonerskie, zapachowe, modelarskie lub nawet sole piorące. Ostatnio ich sprzedaż przenosi się do sieci.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)


Przejde od razu do rzeczy


W piatek mialem zamiar isc na impreze do Studo Jack (taki lokal gdzie

leci trance i house w Poznaniu).


Nadszedl ten dzien i bylismy juz gotowi tzn 15 tabletek koniczynek i

troche jarania


Ok 18:30 wpadli do mnie dwaj kumple przyniesli mi tabletki i poszli do

chaty sie najesc, ja w tym czasie ubralem sie i wyszedlem po moja laske.


Razem z nia poszlismy po reszte wiary.

  • Bieluń dziędzierzawa

No karwa hydrogen komplet. Niezłe kompendium wiedzy o bieluniu żeś zebrał:) chcę dodać parę info mimo że nie ruszałem tego czegoś, i nie wiem czy spróbuję. Wyjaśniam od razu, że ten przypadek jest szczególny. Bielunia brał mój przyjaciel. Wiem wiec wszystko o tym tripie i nie ma w tym, żadnego ściemniania.


  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

w raporcie

"Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz." I Moj. 2: 16-17

Z perspektywy lat widzę jasno: decyzja o spożyciu wynikła ze znudzenia i próżności. Dzień czy dwa wcześniej uraczyłem się srogo gałką muszkatołową, zejście było niemiłosierne. Przy końcu wzraz ze Współtowarzyszem wypiliśmy po piwie, może dwóch. W końcu wpadłem na pomysł wspólnego tripu. Sięgnęłem po zapas suszonych grzybów zbieranych w ubiegłym sezonie 2008 roku.