Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nauka w Polsce | Katarzyna Czechowicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

62

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

- Przez bardzo wiele lat kawa była uznawana za używkę. Do tej pory w formularzach do przeprowadzania wywiadów lekarskich bywa wymieniana w kategorii „używki”, obok papierosów i alkoholu. Ale teraz wiemy już, że jej szkodliwość jest mitem. Udowodniono, że osoby, które regularnie piją umiarkowane ilości kawy, czyli 2-4 filiżanek dziennie, mogą osiągać różnorakie korzyści zdrowotne - powiedział PAP ekspert ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Jak zauważył, najczęściej powtarzanym mitem o kawie, zakorzenionym w świadomości zarówno pacjentów, jak i lekarzy, jest przekonanie, że podnosi ciśnienie tętniczego. - Rzeczywiście, okazjonalne picie dużych ilości kawy może je zwiększać. Jednak gdy jest spożywana regularnie i umiarkowanie przez lata, nie tylko nie podnosi ciśnienia tętniczego, ale wręcz może je obniżać - zaznaczył lek. Surma, doktorant ŚUM.

Ekspert wyjaśnił, że chodzi o adaptacje metaboliczne. Organizm osób, które piją ją codziennie, stopniowo przyzwyczaja się do zawartych w niej związków biologicznych. Rozwijają się wówczas mechanizmy, które poprawiają funkcjonowanie naczyń i śródbłonka oraz działają przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. - To dlatego okazjonalnie picie kawy nie daje podobnych, korzystnych efektów - wytłumaczył naukowiec.

Badania pokazują też, że nawet osoby, które chorują na nadciśnienie, mogą bezpiecznie wypijać 2-3 filiżanki kawy dziennie, o ile stosują się do zaleceń lekarskich i przyjmują przepisane leki. W świetle najnowszych doniesień uważa się, że kawa może być jednym ze zdrowych nawyków wspierających zdrowie serca i układu krążenia, a nawet obniżających ogólne ryzyko zgonu.

Nowe spojrzenie na kawę dotyczy także innych grup pacjentów, np. osób z chorobami wątroby. Wykazano, że jej umiarkowane spożycie może zmniejszać stopień stłuszczenia wątroby, spowalniać progresję tej choroby oraz obniżać ryzyko poważnych powikłań, takich jak marskość czy rak wątrobowokomórkowy. Zdaniem lekarza jest to rewolucyjna zmiana wobec wcześniejszych zaleceń, które często zakazywały kawy pacjentom z problemami wątrobowymi.

Podobnie jest z chorobami metabolicznymi - dzięki obecności antyoksydantów i polifenoli kawa może wspierać prawidłową regulację glukozy i metabolizm tłuszczów, co sprzyja utrzymaniu zdrowej masy ciała i zmniejsza ryzyko powikłań metabolicznych.

Kolejnym obalonym w badaniach naukowych mitem jest to, że picie kawy zwiększa ryzyko kamicy nerkowej. - Nie jest to prawda, o ile równocześnie spożywa się odpowiednią ilość wody, bo kawa działa moczopędnie - powiedział Surma. Podkreślił, że im więcej pijemy kawy, tym więcej powinniśmy pić wody.

Obszarem, który budzi pewne wątpliwości, jest natomiast picie kawy przez kobiety w ciąży. Choć nie jest już produktem całkowicie zakazanym, lek. Surma zaleca, aby ją ograniczać. Naukowiec zwrócił uwagę na fakt, że metabolizm kofeiny u ciężarnych ulega spowolnieniu, a substancja ta łatwo przenika przez łożysko i może kumulować się w organizmie dziecka.

- Chociaż niektóre dane sugerują możliwe korzyści kawy, np. mniejsze ryzyko nadciśnienia ciążowego czy cukrzycy ciążowej, inne wskazują na zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu, poronienia czy niekorzystnych efektów metabolicznych u dziecka. Dlatego wytyczne towarzystw naukowych są takie, by znacznie ograniczyć kawę w czasie ciąży, a jeśli już chce się ją spożywać, aby trzymać się niskich dawek i rozważyć opcje bezkofeinowe - zaznaczył ekspert z ŚUM.

Jak przypomniał rozmówca PAP, wiele mitów dotyczy również kawy rozpuszczalnej. Często można usłyszeć, że jest sztuczna i niezdrowa. - Nie znalazło to potwierdzenia. Duże badania na tysiącach osób wykazały, że kawa rozpuszczalna także pozytywnie wpływa na zdrowie, choć efekt jest nieco mniej wyraźny niż w przypadku kawy mielonej - podkreślił.

- Jeśli więc ktoś preferuje kawę rozpuszczalną, nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań - dodał.

Podobnie jest z kawą bezkofeinową, która również zachowuje prozdrowotne właściwości. Wynika to z tego, że poza kofeiną kawa zawiera ponad tysiąc innych związków bioaktywnych, które działają przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie.

W ocenie lek. Surmy u zdecydowanej większości osób kawa może więc być ważnym elementem dbania o zdrowie. Ci nieliczni, którzy mają przeciwwskazania, np. kobiety w ciąży, pacjenci z niekontrolowaną dyslipidemią lub wrażliwi na kofeinę, mogą sięgać po kawę bezkofeinową. Alternatywnie warto stosować metody parzenia ograniczające niektóre związki, takie jak kofeol i kafestol. Przykładowo, przesączanie napoju przez papierowy filtr - zamiast parzenia w ekspresie ciśnieniowym - znacząco zmniejsza ich zawartość.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.

Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex)

poziom doświadczenia użytkownika - palenie,dxm,benzydamina,efedryna,amfetamina,gałka,piksy

dawka, metoda zażycia - no zapite 30 kapsuł czerwonych które dają 900mg

"set & setting" - pełen luzik,dom itak dalej ,lekkie podniecenie

efekty (duchowe jak i rekreacyjne), - wszystko co w 4 plateu:)

  • LSD-25

Czas i miejsce: Zjedliśmy we czwórkę każdy po całym Fat Cat-cie około godz. 18:00 , po około pół godziny zaczęło się już rozkręcać (zadziwiająco szybko) , więc wzięliśmy magicznie świecącą latarkę , magnetofon pod rękę , muzykę na full i ruszyliśmy w las na najpozytywniejszego tripa mojego życia.