Egzekucja przemytników narkotyków

Sześciu wietnamskich przemytników narkotyków, skazanych na kary śmierci, zostało straconych przez pluton egzekucyjny - podano w Hanoi.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1711

Wśród zastrzelonych była jedna kobieta. Egzekucję przeprowadzono w prowincji Ha Tinh w centrum kraju w środę, po odrzuceniu przez prezydenta Wietnamu apelacji skazanych.

Przemytnicy wchodzili w skład gangu narkotykowego, działającego w latach 1996-2002. Przemycał on opium i heroinę z Laosu do Hosziminu (d. Sajgonu).

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gordon (niezweryfikowany)
i huj, dzieki temu ini tylko więcej zarabiać będą
hashcake (niezweryfikowany)
i huj, dzieki temu ini tylko więcej zarabiać będą
u_ran (niezweryfikowany)
Zabili ich za nieplacenie podatkow (co zaiste jest czynem nagannym) a nie za przemyt narkotykow. Wladze w dupie maja czy ich ludzie cpaja - byleby placili podatki :)
ucho (niezweryfikowany)
Za here im sie nalezalo.
nic (niezweryfikowany)
ci ludzie robia to z przymusu zmusza ich do tego skrajna bieda, postawcie sie ww ich sytuacji, co musiel czuc jak do nich strzelano
bxw (niezweryfikowany)
W Polsce tez niedlugo do tego dojdzie , ostatnio w moim miescie pały złamały chlopakowi reke , bo mial bluze HWDP.
cyclone (niezweryfikowany)
spierdalaj chuju kolesie byli niezle kozaki i ich spraztneli i tyle
sajberszaman (niezweryfikowany)
szkoda chlopakow ale w tam tych krajach tak jest nie placisz podatkuw to cie zgarna bywa
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Wczoraj, czyli 28-04-01, tzn w piątek ja wraz z trzema kumplami zaopatrzyliśmy się w tabletki tussipectu. Moi

kumple wzieli po dwie dabletki a ja trzy, zapiliśmy to pluszem energy. Po paru minutach zapodaliśmy jeszcze po

jednej tabletce no i oczywiście zapiliśmy pluszem. Po jakiś 30 minutach moich kumpli zaczeło już brać, po godzinie

byliśmy w barze. Tam wszystko poczło na maksa. Moich kumpli zaczeło coraz bardziej kręcić, a mnie nic, normalnie

  • MDMA (Ecstasy)

I kolejna impreza techniczna z pod znaku CITYBEATS tym razem gościem była Gizelle, miejsce bibki (dom działkowca) masakrycznie wypasione a to dzięki idealnej izolacji od otoczenia :) fajny undergroundowy klimacik ;). Bibka była wypasiona pod względem muzy i ludzików z których duża część to były mi dobrze znane mordki (Pozdrowionka dla wszystkich bibowiczów). Pozatym była cudna pogoda, nawet ognisko było hehe czegoś takiego jeszcze nie widziałem - istne acidowe ognicho, które płonęło tuż przed lokalem z którego dochodził rytmiczny pulsujący bicik :D mmmmmmm.

  • LSD-25

Wczoraj z Joruusem walnelismy po raz pierwszy kwacha. O kurwa, jakiego to mialo kopa :-))) Najpierw chacialo mi sie tanczyc, ale to po jakims czasie minelo. Pozniej mialem uczucie, jakby moje cialo rozpadalo sie na komorki, a potem na jeszcze mniejsze czesci. Nastepnie mialem wrazenie, ze znam wszystkie zagadki wszechswiata, ze wiem jak powstal swiat. Myslalem, ze jestem geniuszem, poznalem wszystkie tajemnice medycyny. I to bylo O.K. Gorzej zrobilo sie, kiedy zaczelismy wpieprzac paluszki. Kiedy je gryzlem, one zaczely zamieniac sie w trojwymiarowe figurki, ktorych nie moglem przelknac.