Edek wkrótce przejdzie na emeryturę. Psi funkcjonariusz wielokrotnie pomógł wywąchać narkotyki

Funkcjonariusz KAS pies Edek wywąchuje narkotyki już od 11 lat. Wkrótce ma przejść na emeryturę. Czworonóg specjalizujący się w akcjach narkotykowych pomaga wykrywać substancje psychoaktywne m.in. również na terenie Małego Trójmiasta.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wejherowo.naszemiasto.pl | Tomasz Smuga

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

52

Funkcjonariusz KAS pies Edek wywąchuje narkotyki już od 11 lat. Wkrótce ma przejść na emeryturę. Czworonóg specjalizujący się w akcjach narkotykowych pomaga wykrywać substancje psychoaktywne m.in. również na terenie Małego Trójmiasta.

Odchodzący wkrótce na emeryturę Edek, pies służbowy pomorskiej KAS, rasy Jack Russell Parson Terier wciąż pracuje na pełnych obrotach. Zaledwie w grudniu przyczynił się do wykrycia sporych ilości marihuany, amfetaminy, kokainy, haszyszu, tabletek ecstasy i innych substancji narkotycznych. Wartość jego ujawnień sięga prawie pół miliona złotych. Niezawodny, pomimo dojrzałego wieku, psi nos to swoisty fenomen.

- Edek jest również wzorowym nauczycielem dla swojej następczyni Loli, przyjętej do pomorskiej KAS w grudniu ubiegłego roku. Lola, jako pilna uczennica już naśladuje Edka. Na tym etapie uczy się od niego posłuszeństwa, jednakże już za moment wraz ze swoim opiekunem – przewodnikiem psa służbowego, rozpocznie cykl szkoleń w kierunku wykrywania substancji narkotycznych. Pod okiem i „nosem” Edka można spodziewać się kontynuacji spektakularnych wyników - informuje Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Czworonóg specjalizujący się w akcjach narkotykowych pomaga wykrywać substancje psychoaktywne m.in. również na terenie Małego Trójmiasta. Na przykład w listopadzie 2021 roku w Wejherowie mundurowi z pomorskiej KAS wraz z psem Edkiem oraz policjantami w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie w mieszkaniu 24-latka znaleźli blisko kilogram różnych substancji takich, jak: kokaina, haszysz, marihuana oraz około 200 sztuk tabletek mefedronu. Można było z nich wyprodukować 2300 porcji narkotyków. Natomiast w grudniu ubiegłego roku podczas akcji zwalczania przestępczości narkotykowej pies pomógł wejherowskiej policji wykryć 300 gram narkotyków, które ukrywał 18-latek. Ale to nie jego jedyne sukcesy. Największy to wykrycie w 2019 roku około dwóch ton kokainy z Kolumbii.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • Etanol (alkohol)


Nazwa substancji: Extasy + Alko

Doświadczenie: MJ, hasz, extasy, grzybki, benzydamina, alko...

S&S: Ciepły czerwcowy dzień, imieniny babci na chacie

Efekty: Poniżej..


  • Dekstrometorfan

Set & Settings: wakacje na wsi; pogoda zmierzająca do burzy, parno


Samopoczucie: zmęczenie, niewyspanie, ale humor jak najbardziej dobry


Cel: sprawdzenie fazy po DXM, dotknięcie muzy :]


Sposób: 150 mg w Acodinie





16:48 Start


16:53 120 mg spożyte.


17:02 Czytamy; w tle muzyka.


17:55 Istotnie wzrastają w nas wątpliwości co działania tego środku. Dodatkowe 30 mg.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.