Dzik jest dziki, dzik jest zły. Dzik wykopał i zniszczył kokainę wartą 85 tys. zł

We Włoszech, w Toskanii dziki natrafiły na zakopane w ziemi wodoodporne paczki z narkotykami i przy pomocy swoich kłów wysypały ich zawartość.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Jakub Bojakowski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

378

We Włoszech, w Toskanii dziki natrafiły na zakopane w ziemi wodoodporne paczki z narkotykami i przy pomocy swoich kłów wysypały ich zawartość. Ta niezwykła antynarkotykowa operacja wyszła na jaw dzięki podsłuchom założonym w telefonach dilerów.

Gang handlarzy narkotyków z Toskanii na skutek naturalnej działalności dzików oraz wyjątkowego pecha stracił kokainę wartą co najmniej 20 tys. euro, czyli ponad 25 tys. zł. Stado tych zwierząt przeszło przez działkę, na której zakopane były paczki z cennym narkotykiem. Ryjąc w ziemi w poszukiwaniu smakołyków, dziki rozorały kilka kokainowych pakunków, rozsypując zawartość i czyniąc ją niemal bezwartościową.

O wszystkim dowiedzieliśmy się z materiałów operacyjnych policji, która podsłuchiwała włosko-albański gang handlarzy. Na nagraniu słychać, jak jeden z mężczyzn z wściekłością opisuje koledze sytuację i przedstawia rozmiary strat. Nie wiadomo, co stało się z dzikami: czy padły ofiarą zemsty zubożałych dilerów, czy też może padły od nadmiaru zażytej przypadkiem kokainy.

Trzej Albańczycy i jeden Włoch usłyszeli już zarzuty handlu narkotykami. W barach i klubach nocnych mieli sprzedawać nawet do dwóch kilogramów kokainy miesięcznie. Ich terenem były głównie okolice miast Arezzo, Sieny oraz Perugii. Narkotyki zakopywali m.in. na terenie dolin Valdichiana.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Katastrofa

rzeka, biblioteka

Witam, zaznaczę że to mój pierwszy trip raport z czasów kiedy brałem wszysto co popadnie. Zapraszam do przeczytania :D

9:00 

Wychodzę z kolegą zapalić haza od kolekcjonera z zawartym MDMB-CHMICA, pojezdzic na rowerach napic sie jakiegos alkoholu, pochillować nad rzeką.

9:30 - 10:00

Już upaleni. Jakos po gale na łebka. Kolega przypomina sobie ze ma kilkanaście browarów w piwnicy. Bierzemy po 4-6 piw na głowe jakieś smakowe gówno dla bab. Jedziemy nad rzekę zapalic haza, napic sie piwka.

10:00 - 12:00

  • LSD-25

Nazwa substancji: LSD-25 "oczka".

Poziom doswiadczenia: doswiadczony ;-)

Dawka: pol kwasika (blotter)


Sposób zażycia: doustnie.

Set & setting: dobry humor caly dzien, zadnych negatywnych uczuc




  • Muchomor czerwony

Substancja: Amanita Muscaria (po raz drugi, tym razem 4 cap ok. 10g)

EXP: Trawa, Hasz, LSD? (kto to wie), BrDf, Clonazepam, Nitrazepam, DXM, xtc, salvia, benzydamina, ayahuasca, LSA, Amanita Muscaria

S&S: Domek, przytulnie, pusto i spokojnie.

Wiek: 23, Waga: 89kg

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.

Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.