16:30, w domu jestem tylko ja i dwie koleżanki, nazwijmy je K. i E. Nabijam lufę. Ponoć mocny towar, nie byłam wtedy doświadczona, więc nie potrafię określić co to dokładnie było, ale z pewnością nie była to czysta MJ.
Grupa dzieci z prowincji Grenada, na południu Hiszpanii, zakończyła niedzielne wczasowanie na plaży zgłoszeniem policji nietypowego znaleziska - pojemnika zawierającego ponad 17 kg narkotyków.
Grupa dzieci z prowincji Grenada, na południu Hiszpanii, zakończyła niedzielne wczasowanie na plaży zgłoszeniem policji nietypowego znaleziska - pojemnika zawierającego ponad 17 kg narkotyków.
Do zdarzenia, które w poniedziałek potwierdził dziennik "El Confdencial", doszło na andaluzyjskiej plaży La Herradura w miejscowości Almunecar.
Według policyjnego raportu grupa dzieci podczas zabawy odnalazła duży plastikowy pojemnik, w którym znajdowało się 17,2 kg haszyszu. Do odkrycia doszło krótko przed powrotem małych plażowiczów do domu.
Przed otwarciem plastikowego kanistra na paliwo, w którym znajdowały się narkotyki, jedno z dzieci zadzwoniło na policję, domyślając się, że brązowe paczki wewnątrz pojemnika mogą stanowić ładunek narkotyków.
Z informacji andaluzyjskiej policji wynika, że zapakowane w plastikowe opakowania działki haszyszu dobiły w pojemniku do plaży przypadkowo.
Śledczy przypuszczają, że ładunek mógł wypaść z łodzi przemytników narkotyków i z prądem morskim dotrzeć do La Herradury.
Południowe wybrzeże Hiszpanii jest powszechnym miejscem docelowym dla przerzucanego z północnej części Afryki haszyszu. Najczęściej dociera on z Maroka.Nastawienie stanowczo pozytywne, paliłam na tarasie przed domem, w otoczeniu dobrych koleżanek.
16:30, w domu jestem tylko ja i dwie koleżanki, nazwijmy je K. i E. Nabijam lufę. Ponoć mocny towar, nie byłam wtedy doświadczona, więc nie potrafię określić co to dokładnie było, ale z pewnością nie była to czysta MJ.
trzezwosc
poziom doswiadczenia - wysoki (wydawalo mi sie ;)
dawka - maksymalna dopuszczalna
gdzie - w domu, samotnie
Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.
Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)
Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne. Sierpniowy nudny wieczór w swoim pokoju.
Pierwszy raz z kodeiną.
Zachęcona trip reportami i artykułami z hyperka, postanowiłam wreszcie sama przekonać się o działaniu tego specyfiku. Wspomnę, że to mój drugi - nie licząc THC oczywiście - eksperyment z substancjami (pierwszy – benzydamina, niecały miesiąc wcześniej), więc ciągle czuję ten dreszczyk emocji a zarazem lekkiego niepokoju.
Komentarze