Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.
45-letni mieszkaniec Ontario, który prowadził siatkę zajmującą się przerzutem kanadyjskiej marihuany do stanu Nowy Jork przez przygraniczny rezerwat Mohawków, został skazany na dożywocie.
45-letni mieszkaniec Ontario, który prowadził siatkę zajmującą się przerzutem kanadyjskiej marihuany do stanu Nowy Jork przez przygraniczny rezerwat Mohawków, został skazany na dożywocie.
Jak podało Canadian Press, Michael "Mickey" Woods, znany również jako "Big Boss Man" i "Big Buddy", został skazany przez sąd w Syracuse w czwartek.
On i współoskarżony Gaetan Dinelle, obaj pochodzący Cornwall w Ontario, zostali skazani za prowadzenia działalności przemytniczej w latach 2005 - 2008.
Kiedy ogłoszono ich zatrzymanie w 2008 roku, amerykańskie organy ścigania szacowały, że siatka odpowiadała za przerzucenie do USA aż 10 ton marihuany o wartości 45 milionów dolarów. Aresztowano wówczas w sumie 34 osoby, w tym 23 Kanadyjczyków. Policja przechwyciła 400 kilogramów marihuany i ponad 2 mln dolarów pochodzących z narkotyków.
Wladze poinformowały, że siatka przechowywała duże ilości marihuany w rezerwacie Mohawków St. Regis przed zwerbowaniem kurierów majacych przerzucić ją na drugą stronę granicy. Zioło miało trafiać głównie do Bostonu, ale także do miejc tak odległych jak Atlanta.
"Akwesasne (St. Regis) od dawna wykorzystywane jest przez organizacje przestępcze zajmujące się przemytem narkotyków z powodu jego wyjątkowej pozycji między Stanami Zjednoczonymi i Kanadą"
- powiedział adwokat Andrew Baxter w 2008 roku.
Woods i Dinelle zostali poddani ekstradycji decyzją byłego ministra sprawiedliwości, Petera MacKaya, w roku 2013 roku. Zostali oskarżenie o prowadzenie stałej działalności kryminalnej, za czym obligatoryjnie idzie dożywotnie osadzenie. Zasądzono również przepadek 45 milionów dolarów z nielegalnych wpływów narkotykowych.
Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.
Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.
Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.
Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.
POUCZENIE SERWISU NEUROGROOVE: OBSŁUGIWANIE POJAZDÓW LUB URZĄDZEŃ MECHANICZNYCH W STANIE NIETRZEŹWYM LUB ZMIENIONEJ ŚWIADOMOŚCI JEST SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM, MOGĄCYM SPOWODOWAĆ ŚMIERĆ BĄDŹ KALECTWO POSTRONNYCH OSÓB. JEŚLI COŚ BRAŁEŚ - NIE JEDŹ. JEŚLI PRZEBYWASZ Z OSOBĄ NIETRZEŹWĄ PROWADZĄCĄ LUB PLANUJĄCĄ PROWADZIĆ SAMOCHÓD - POWSTRZYMAJ JĄ, ZANIM NASTĄPI TRAGEDIA.
UWAGA! NA SAMYM KOŃCU TEKSTU AUTOR POZWOLIŁ SOBIE POCHWALIĆ I PODZIĘKOWAĆ TYM CO GO OCHRZANILI, A UDERZYĆ PO GŁOWIE TYCH, KTÓRZY MU PRZYKLASNĘLI.
Komentarze