Dopalacze jak coca-cola. Automat w sklepie monopolowym

W Łodzi stanął pierwszy automat z dopalaczami. W małym osiedlowym sklepie, wciśniętym między dwa wieżowce na osiedlu Zarzew. Działa codziennie od godz. 10 do północy.

syncro

Kategorie

Źródło

Maciej Stańczyk / Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

4910

W Łodzi stanął pierwszy automat z dopalaczami. W małym osiedlowym sklepie, wciśniętym między dwa wieżowce na osiedlu Zarzew. Działa codziennie od godz. 10 do północy. Stoi na dwóch skrzynkach po piwie między butelkami i ladą. Młoda sprzedawczyni wita klientów uśmiechem.

Pytam o dopalacze. - Dobrze się sprzedają. Ale pewnie będzie jeszcze lepiej, bo automat stoi dopiero od kilku dni - wyjaśnia.

Maszyna przypomina automat z kawą czy z puszkami. Nie wydaje reszty. Do wyboru jest sześć różnych dopalaczy. Najtańszy kosztuje 20 zł, najdroższy 35 zł.

- Obsługa jest dziecinnie prosta. Najpierw musisz wybrać, na który dopalacz masz ochotę. Później wrzucasz odpowiednią ilość gotówki. Automat przyjmuje banknoty i monety - tłumaczy sprzedawczyni.

Czy coś poleca?

- Niestety, nie pomogę ci. Ja nie biorę dopalaczy.

Rozmienia mi pieniądze. Wybieram dopalacz o nazwie "speedooo" i wrzucam kasę. Po trzech sekundach z maszyny wypada kartonowe pudełko. W środku, dobrze zabezpieczone 0,25 grama białego proszku w foliowej torebeczce. Wygląda zupełnie jak amfetamina. Nie będę sprawdzać, jak działa na człowieka.

O automat z dopalaczami zapytaliśmy policjantów. Aspirant Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi: - Dopóki ustawodawca nie zmieni przepisów, będą pojawiać się kolejne automaty.

Właściciel sklepu widzi sprawę inaczej. - Dopóki ludzie będą chcieli kupować dopalacze, będę je sprzedawał - mówi bez owijania w bawełnę. Zaraz zastrzega, że jeśli podam jego nazwisko, wyląduję w sądzie.

Co z dziećmi, które przyjdą coś kupić? - Obsługa sprawdza dowody, jeśli ktoś wygląda młodo. A w gruncie rzeczy nie musi, bo dopalacze są legalne dla wszystkich. Nie łamię prawa. Jeśli ktoś chce się truć, to jego problem. Papierosy też są trujące i zabijają miliony ludzi na całym świecie. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. A dopalacze? Nie demonizujmy ich. Jak ktoś wypije na raz litr spirytusu albo połknie całą paczkę tabletek od bólu głowy, też może tego nie przeżyć. Wszystko zależy od zdrowego rozsądku. Mam wielu znajomych, którzy zażywają te środki i żyją - przekonuje właściciel sklepu. Po kilku godzinach dzwoni do mnie i prosi, żeby zmienić jego wypowiedź, tak, żeby nie było w niej sugestii, że dopalacze można jeść.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Ziomeł (niezweryfikowany)

<p><span style="font-family: Verdana, 'Bitstream Vera Sans', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; color: #333333; line-height: 19px;">"Wygląda zupełnie jak amfetamina. Nie będę sprawdzać, jak działa na człowieka"</span></p><p><span style="font-family: Verdana, 'Bitstream Vera Sans', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; color: #333333; line-height: 19px;">HAHAHA aleee urrrwał!</span></p><p><span style="font-family: Verdana, 'Bitstream Vera Sans', Arial, Helvetica, sans-serif; color: #333333; font-size: small;"><span style="font-size: 12px; line-height: 19px;">Pewnie nie zrobił zdjęcia bo spieszył się do domu żeby sprawdzić jak działa.Ciekawe kiedy w moim warzywniaku postawią taki automat ;)</span></span></p>
Dario Discord (niezweryfikowany)

<p>Niech postawia w szkolach i na uczelniach co by sie lepiej wykladow sluchalo :D</p><p>&nbsp;</p><p>Zabawna ta cala sytuacja z dopalaczami. Jedni przebijaja drugich w swojej glupocie. Najlepszym rozwiazaniem byloby zamontowanie automatu z czystym mdma, amfetamina, zielem, koko, kwasem i brownem. Cala reszte zakazac, nawet jakby to miala byc witamina C :) Dac ceny takie jak od ziomka na osiedlu. Panstwo sie wzbogaci, sklad opakowania bedzie znany, a kto przezyje ten wygra. Normalna naturalna selekcja - osoby podatne na uzaleznienia, slabe, chorowite wyeliminuje sie z gatunku ludzkiego ;)</p><p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Ja ostatnio kupiłem w spożywczym kilogram mąki tortowej. Wyglądała zupełnie jak amfetamina! :D Dziennikarze to idioci.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Set & Setting: las / doskonałe samopoczucie, lekka ekscytacja zmieszana ze strachem

Oczekiwania: nie wiem

Substancja: 2x Blue Shiva's

Wiek/waga : 20/80kg

Doświadczenie : Alkohol, Avio, Efedryna, Kodeina, DXM, THC, nikotyna, dragonfly, LSD, LSA, Salvia Divinorum, Psylocybina, 4-HO-MET, 2C-E, DPT

W niecałe 3h przed planowanym wypadem, okazuje sie że nici z tego, przesuwamy na za tydzień. Bardzo dobry test dla mnie samego. Życie tu i teraz, czy życie tym co ma nastąpić? zawiedziony?... już nie, czuję się doskonale.

  • 4-HO-MIPT
  • Tripraport

Słoneczko, świetna pogoda, lasy, łąki, rowerek. Godzina wpadająca w wieczór. Chęć pooglądania widoczków ładnych.

Witam serdecznie.
Pragnę jedynie zaznaczyć z początku(gdyż jest to ważne dla S&S uważam),że  nie jest to moja pierwsza przygoda z tą substancją. Wcześniej zajadałem 12 mg po przeczytaniu jednego raportu z tejże witryny.  Również był rowerek, było cudownie i widoczki były piękne; ciepłe kolorki, pół fazy spędziłem na oglądaniu pól jęczmiennych bodajże. Tym razem spodziewałem się podobnego, no jednak nie.

  • Marihuana

Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne

Dawka: 75 świerzych

Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów

i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale

pierwszy raz w dwace powyżej 60.



  • Szałwia Wieszcza



Nazwa Substancji:
Salvia Divinorum extrakt 10x



Doswiadczenie:
DUŻE :)



Wczoraj dostałem paczke z cudownymi ziółkami ( miedzy innymi szałwią ). Wczesniej przeczytałem rózne opisy bani po szałwi ale jednak nawet osoba, która ma doswiadczenie z psychodelikami nie jest w stanie uswiadomic sobie rodzaju tej bani.