REKLAMA




Dlaczego doszło do masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie? Prokuratura już wie

Prokuratura zna już odpowiedzi na główne pytania dotyczące masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie i tajemniczej śmierci młodego mężczyzny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gs24.pl
Mariusz Parkitny
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

531

Prokuratura zna już odpowiedzi na główne pytania dotyczące masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie i tajemniczej śmierci młodego mężczyzny. Ale na ujawnienie tych informacji jeszcze poczekamy.

- Prokurator otrzymał już opinię z przeprowadzonej sekcji zwłok mężczyzny, którego ciało znaleziono w Redze. Nie możemy ujawnić jej wyników, bo trwa uzupełnianie materiału dowodowego - wyjaśnia prokurator Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Wiadomo, że nikomu do tej pory nie postawiono zarzutów.

Jaki związek ta sprawa ma z serią zatruć w czerwcu w Trzebiatowie? Dopalaczami zatruło się wtedy kilkanaście osób, w tym co najmniej jedna bardzo ciężko. W tym samym dniu znaleziono w Redze w Trzebiatowie ciało młodego mężczyzny.

Od razu pojawiły się wśród części mieszkańców podejrzenia, że mógł paść ofiarą tych samych dopalaczy. Dlatego prokuratura bada te wątki, ale w odrębnych śledztwach.

Oceń treść:

Average: 5.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)

Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.


  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: Z racji tego, że jestem osobą uzależnioną miałem lekkie obawy przed przyjęciem grzybów, tym bardziej iż uczestniczę aktualnie w terapii uzależnień. Z drugiej strony miałem świadomość tego co robię, jaki wpływ ma na mnie psylocybina i co chcę osiągnąć (zgłębić siebie, nawiązać kontakt z naturą). Nie używałem żadnych innych substancji psychoaktywnych od ponad czterech miesięcy. Z przyjęciem grzybów czekałem na odpowiedni moment w życiu od ich ususzenia, to jest od pół roku. Setting: Z samego początku mieszkanie w bloku. Następnie, gdzie odbyła się większa część podróży - łąki, lasy i góry. To był słoneczny, wiosenny dzień. Cały czas byłem z trzema znajomymi, z tymże jedna z tych osób była mi szczególnie bliska - był to mój przyjaciel.

Wstałem rano z myślą, że to właśnie dziś jest ten dzień. Czekałem na niego pół roku, nie śpieszyło mi się. Wiedziałem, że jeśli chodzi o psylocybinę nie ma się co pośpieszać - w końcu nadejdzie odpowiedni moment.

T -60 do -30 minut
Wypiłem nektar z czarnej porzeczki.

T 0
Zjadłem z przyjacielem po około trzy i pół grama ususzonych cubensisów.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie w bloku.Sobotni ranek. Grudzień. Dużo czasu. Myśl o zapaleniu dla relaksu.

Z góry uprzedzam, że nikt nie uwierzy w to co jest poniżej napisane. W ogóle to nic w życiu ani nie piłem ani nie ćpałem ani nie jarałem. Wszystko sobie ubzdurałem i nic podobnego się nie wydarzyło, a nawet jeśli to dawno i nie prawda. A ja jestem tylko waszym wyobrażeniem i kto to widział żeby jaranie MJ dawało takie skutki. Więc jak macie zgłaszać itd. to darujcie sobie dalszą lekturę.

T+00: Wyciągam lufkę, zapalam świece, bo ma większy ogień od zapalniczki. Smaże szkiełko dokładnie z jednej strony, z drugiej, czekam aż wystygnie odwracam tyłem do przodu i ten sam zabieg.

DMT

  • Ayahuasca
  • DMT
  • Tripraport

Zamieszczony tekst pochodzi od znajomego, jest długi, ale może Was zainteresować, całe info w samym tekście.

 

Zdecydowałem się - z przyczyn, których nie czuję potrzeby tutaj wyjawiać - zataić dokładne nazwy przyjętych przeze mnie substancji; jednak były to analogi składników ayahuaski.

Relacja jest dość chaotyczna, jednak wychodzę z założenia, że ma ona mieć cel dokumentalny - podarowałem sobie wysiłki w kierunku języka literackiego.

 

randomness