Już dziesięciu handlarzy narkotyków zatrzymała policja z Lubska. - Wpadliśmy na ślad większej grupy. Dlatego nie wykluczamy w najbliższych dniach dalszych zatrzymań - zapewniają funkcjonariusze
Policyjna akcja rozpoczęła się w sierpniu br., kiedy Komenda z Lubska dostała anonimowe informacje o grupie handlarzy narkotyków działających na terenie miasta. Już kilka dni później zatrzymanych zostało pierwszych pięć osób handlujących narkotykami.
Okazało się, że dilerzy mają powiązania z hurtownikiem, który zaopatrywał ich w poporcjowane działki heroiny. W październiku nastąpiły kolejne aresztowania. Wpadły cztery inne osoby, w tym hurtownika. Okazało się że wprowadził on do obiegu aż 28 tys. działek heroiny. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli sprzęt do porcjowania narkotyków i broń gazową. W śledztwie policjanci ustalili, że zatrzymany hurtownik sam odbierał od narkomanów zaległe pieniądze za heroinę.
- Gdy odbiorcy nie płacili na czas, byli zastraszani, wywożeni do lasu i bici - powiedział nam jeden z lubskich policjantów. W ubiegły weekend w Lubsku został aresztowany dziesiąty handlarz heroiny. Jest to 25-letni mieszkaniec Lubska. Według policji wprowadził on do obiegu ponad 3,5 tys. działek heroiny o wartości ponad 50 tys. zł. - Podejrzany mógł przebywać w kilku miejscach - wyjaśnia nasz informator. - Dlatego uderzyliśmy w kilka dziupli jednocześnie, aby nie dać handlarzowi szansy ucieczki.
Dilerzy działali na obrzeżach miasta, handlowali w mieszkaniach lub piwnicach. W obawie przed wpadką nie rozprowadzali narkotyków na dyskotekach. Grupa pojawiała się również w okolicach szkoły w Lubsku.
W sumie handlarze wprowadzili do obiegu ponad 32 tys. działek heroiny, tj. ok. 3 kg narkotyku o wartości prawie 600 tys. zł. Wszyscy zatrzymani są uzależnieni od heroiny. Wobec pięciu sąd zastosował już tymczasowy areszt. Kolejni trafią za kratki w ciągu kilku dni. Grozi im kara do 10 lat więzienia.
Piotr Jędzura