Deftones udostępniają do sprzedaży swoją marihuanę

Merch zespołowy to zazwyczaj koszulki, bluzy, czapki, a ostatnio też alkohole. Grupa Deftones postanowiła pójść o krok dalej i zapowiedziała swoją marihuanę! W specjalnym oświadczeniu zespołu, możemy zapoznać się ze szczegółami przedsięwzięcia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

eskarock.pl
Dominik Pajewski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

42

Merch zespołowy to zazwyczaj koszulki, bluzy, czapki, a ostatnio też alkohole. Grupa Deftones postanowiła pójść o krok dalej i zapowiedziała swoją marihuanę! W specjalnym oświadczeniu zespołu, możemy zapoznać się ze szczegółami przedsięwzięcia.

Zespoły prześcigają się w ofertach merchowych, w których oprócz koszulek, bluz czy czapek, możemy znaleźć alkohole i wiele innych rzeczy. Grupa Deftones postanowiła iść o krok dalej i wypuściła specjalną edycję marihuany. Co dokładnie wiemy o nowym produkcje zespołu? Wszystko zostało wyjaśnione w oświadczeniu.

"Przez całą naszą karierę naszą misją było dawać fanom produkty najwyższej jakości. Czy to muzyka, piwo, tequila, dokładaliśmy starań, żeby wydawać na rynek produkt dokładnie przez nas przebadany. Kolejnym, oczywistym krokiem jest cannabis."

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

 
 

  • 4-HO-MET

A więc zgodnie z wpojoną mi w liceum zasadą która okazuje się niezłym kwasem dobrym zwyczajem jest zacząć od szczegółu po czym przejść do ogółu.

Od kilku dni miałem pewien problem. Nie mogłem się porządnie wypróżnić. Fajnie się zaczyna trip report, nie? Ale to niech sobie tam tkwi w podświadomości bo zabieram Cię drogi czytelniku na wycieczkę! ;) Oczywiście w odpowiednim momencie z tej podświadomości problemik zostanie wyciągnięty ale o tym później.

Jedziemy!

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.

Jest 03.03.2019, 17:56. 

Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.

Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.

- Jak myślisz czym to jest?

- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.

- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...

  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol