Czy obecność THC we włosach dowodzi używania marihuany?

Naukowe odkrycie opublikowane 7 października przez naukowców z Niemieckiego Instytutu Medycyny Sądowej we Freiburgu, dowodzi, że znalezienie kannabinoidów we włosach nie dowodzi używania konopi indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

453

Naukowe odkrycie opublikowane 7 października przez naukowców z Niemieckiego Instytutu Medycyny Sądowej we Freiburgu, dowodzi, że znalezienie kannabinoidów we włosach nie dowodzi używania konopi indyjskich. W zaskakującym odkryciu dowiedli, że THC i jego metabolity nie przechodzą z krwi do mieszków włosowych i włosów w żadnych ilościach; wszelkie wykryte kannabinoidy w ludzkich włosach pochodzą ze źródeł zewnętrznych.

Naukowcy dali uczestnikom badań THCA (kannabinoid, który w naturalnej postaci nie jest psychoaktywny) lub THC (efekt dekarboksylacji THCA, który jest psychoaktywny) codziennie przez miesiąc, i porównali ich poziom metabolitów THC we krwi i włosach.

Okazało się, że tylko bardzo mały poziom metabolitów THC z krwi dostał się do mieszków włosowych i włosów, na tak małym poziomie, że jest on bez znaczenia. Towarzystwo Badania Włosów wykrywa poziom THC we włosach na poziomie 50 pikogramów (PG – jedna miliardowa grama) THC na miligram włosów. Wyniki badań stwierdzają, że mając nawet 50pg/mg “wymagałoby użycia bardzo dużych ilości THC.”

The Society of Hair Testing ma urządzenia pozwalające na kontrolę “osi czasu” używania narkotyków. Naukowcy z Niemiec znaleźli metabolity THC w próbkach włosów, które rosły jeszcze przed narażeniem ich na tetrahydrokannabinol (THC). Jedyny sposób w jaki THC mógł się tam znaleźć to zanieczyszczenia zewnętrzne (np. przenoszone z rąk na włosy).

Ponieważ THC i jego metabolity przechodzą w tak niskich dawkach z krwi danej osoby do włosów i zanieczyszczenia zewnętrzne mają potencjał aby przenieść THC do skóry i włosów danej osoby bez spożywania go, to testy na obecność THC we włosach są bezpodstawne.

Choć wyniki tych badań odnoszą się tylko do konopi, ofiary wojny z narkotykami mogą spróbować uchylić ich wyroki i odzyskać swoją pracę, ich wolność, lub nawet opiekę nad dziećmi, ponieważ były przypadki odebrania praw rodzicielskich ze względu na obecność THC we włosach.

Oceń treść:

Average: 9.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Był to pierwszy raz w moim życiu, kiedy wzięłam jakikolwiek środek psychodeliczny. Nie nastawiałam się na odloty w kosmos, bardziej spodziewałam się rozluźnienia i lekkiego upośledzenia odczuwania ciężkości. Jednak to, co potem przeżyłam przerosło moje oczekiwania.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, iż zauważyłam, że dekstro działa na mnie inaczej, niż na ludzi dookoła mnie. Nigdy z powodu zażycia nie miałam mdłości, swędzenia, czy bólów głowy. Faza za każdym razem po prostu powoli nadchodzi i odchodzi równo z czasem położenia się do łóżka.
Zacznijmy.

...
Połykanie tabletek od zawsze mnie przerażało. Nie wiem w sumie dlaczego. Po prostu trudno jest mi je przełykać.

  • Efedryna

Ostatnio doszedlem do wniosku, ze w zwiazku z niejaka ustawa, bedzie trzeba

poszukac

jakichs ciekawych

substancji w aptekach (bo po pierwsze mendy sie nie czepna, a po drugie

tanio). Dzisiaj

postanowilem wyprobowac mieszanke efedryna+kofeina.

Okolo godziny 6.45 wzialem na glodny zaladek 60 mg efedryny (4 tabletki

tussipectu

dobrze rozdrobnione) i zapilem to pluszem aktiv (takie cos z witaminami,

zawiera 60 mg

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

podekscytowanie związane z 18stką przyjaciółki, miejscem najpierw była szkoła, potem mój dom, następnie sala, gdzie odbywała się impreza

Ten piękny dzień, który razem z nocą łączył się w idealną całość, "rozpoczął się" dla mnie około godziny 11, kiedy kolega, z którym zazwyczaj razem coś bierzemy przywiózł mi towar (ok. 2 gieta) do szkoły. Był to piątek. Bardzo chciałam wytrzymać chociaż do końca lekcji, ale wiadomo, mając to cudeńko w kieszeni jest bardzo ciężko. :) Poszłam do toalety i odsypałam sobie z jednej paczuszki na 2 malutkie kreski. Miałam ostatnią lekcję. Po 10 minutach poczułam spływ... Kiedy kończyły się lekcje, już lekko zniecierpliwiona kręciłam się w ławce. Oczywiście, moje koleżanki o niczym nie wiedziały.

randomness