Czy kokaina i MDMA w powinny być dostępne w aptekach?

Organizacja Transform namawia do tego brytyjski rząd. Ich zdaniem penalizacja substancji odurzających nie prowadzi do tego, że ludzie przestają je zażywać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

f5.pl
NS
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

250

Organizacja Transform namawia do tego brytyjski rząd. Ich zdaniem penalizacja substancji odurzających nie prowadzi do tego, że ludzie przestają je zażywać.

Tym razem nie chodzi o potencjalne lecznicze właściwości substancji uważanych za narkotyki, choć o pożytkach z terapeutycznego wykorzystania MDMA mówi się nie od dziś. Brytyjska organizacja Transform, która zajmuje się analizą polityki antynarkotykowej, wydała ostatnio książkę pod tytułem “How to regulate stimulants: A practical guide”. Tłumaczy w niej, w jaki sposób państwa powinny zakończyć wojnę z narkotykami, która pochłania ogromne kwoty z budżetu i prowadzi do powstawania grup przestępczych.

Jak rozwiązać ten problem? Zdaniem Transform narkotyki powinny być dostępne w państwowych aptekach w Wielkiej Brytanii. W ten sposób pieniądze z ich sprzedaży nie trafią do przestępców, a do państwa. Co więcej, obywatele zyskają w ten sposób dostęp do narkotyków, które będą lepszej jakości – to bardzo istotne, bo przeciętny konsument nie ma możliwości sprawdzenia składu substancji sprzedawanej jako MDMA.

– Dzięki naszym propozycjom podaż narkotyków nie będzie należeć do zorganizowanych grup przestępczych. Stworzymy system, który ogranicza szkody, a nie je zwiększa. Nie możemy kontynuować status quo – mówi dyrektor generalny Transform, dr James Nicholls. Nicholls boleśnie przekonał się o tym, jakie skutki mogą mieć sfałszowane narkotyki – dwóch jego synów umarło tej samej nocy po zażyciu substancji, która miała być ecstasy.

Kupić substancje będą mogły wyłącznie osoby powyżej 18 roku życia, a jednorazowo można by było zakupić tylko jedną dawkę. Autorką wstępu do książki jest była premier Nowej Zelandii, Helen Clark. „W miarę jak rośnie konsensus co do tego, że ‘wojna z narkotykami’ nie powiodła się, rośnie potrzeba szczerego zbadania alternatyw… Konieczne jest rozpoczęcie poważnej dyskusji na temat tego, jak regulujemy środki pobudzające” – pisze Clark. Co na to brytyjski rząd? Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mówi, że nie ma planów zrewidowania prawa dotyczącego nie tylko kokainy i MDMA, ale nawet marihuany – przekonuje, że jest ona niebezpieczna dla zdrowia.

Oceń treść:

Average: 3.3 (4 votes)

Komentarze

Marea (niezweryfikowany)
Absolutnie nie
Metropolis_last (niezweryfikowany)
Świat zmierza drogą liberalizacji używania substancji psychoaktywnych. Kiedyś (jeszcze nie tak dawno) w niektórych stanach USA za posiadanie nieznacznej ilości marihuany można było dostać wyrok bez zawieszenia za pierwszym razem. Teraz jest powszechna depenalizacja, a nawet legalizacja w celach medycznych i narkotycznych.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.

  • Benzydamina


co: benzydamina i efedryna

doswiadczenie: thc(bardzo duzo), alkohol(kiedys lubilem), grzyby(raz),

dxm(czesto), amfa(nie lubie ale sie zdaza), xtc(2x), kodeina(2x),

galka(1x), lsd(1x), nerwosol(1x), efedryna(kilka razy)

dawka: 6x tussipect + 2x mocna kawa, 3 saszetki tantum rosa(bez odsaczania)

set & setting: pobudzony bo efedryne i kawe walilem troszki wczesniej:),

wesoly i ogulnie zajebiscie ciekawy tego nowego srodka do myca pochwy

  • LSD

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

randomness