Cztery młode osoby zatruły się dopalaczami. Ich stan jest ciężki

Cztery osoby w wieku od 18 do 20 lat trafiły do szpitala z podejrzeniem zatrucia dopalaczami. Ich stan jest ciężki - podaje RMF24.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

496

Cztery osoby w wieku od 18 do 20 lat trafiły do szpitala z podejrzeniem zatrucia dopalaczami. Ich stan jest ciężki - podaje RMF24. Do zdarzenia doszło w Krakowie. Wczoraj w centrum Krakowa został zlikwidowany punkt handlowy oferujący dopalacze.

Młodzież miała zażywać dopalacze na osiedlu Biały Prądnik w Krakowie - podaje serwis RMF24. Cztery osoby, trzy dziewczyny i jeden chłopak trafiły do szpitala. Ich stan jest ciężki. Jak podkreśla policja są to osoby młode w wieku do 18 do 20 lat. W szpitalu mają zostać poddani badaniom na obecność środków odurzających w organizmie.

W ostatnich dniach w centrum Krakowa zamknięto lokal, w którym sprzedawane były dopalacze. Przez kilka miesięcy śledztwa policjanci zabezpieczyli około 400 małych opakowań z napisem "talizman" lub "amulet", oferowanych do sprzedaży z dopiskiem "dla osób powyżej 18 roku życia" oraz "produkt nie nadaje się do spożycia" - podaje serwis wyborcza.pl. Mimo wielu kampanii społecznych i ciągłej walki z dopalaczami ich dostępność jest nadal duża, a jak wskazują badania ich spożycie wśród młodych ludzi wciąż rośnie.

Oceń treść:

Average: 8.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Codzienna depresja

Cześć wszystkim. 

Najpierw zajmę się raportem z ostatniej podróży, a potem podzielę się z Wami tytułowymi przemyśleniami. Jeśli ktoś chce trafić do nich szybko, niechaj znajdzie niebieski, wytłuszczony tekst.

Część pierwsza: ostatni trip

  • LSD-25

Substancje: amfetamina - dwie kreski - tak akurat, marihuana - dwa blanty, 0,5 kartona - nie jestem pewna, czy to było LSD, może ważka, może DOC. W każdym razie sprzedane jako kwas, więc niech będzie.

S & S: zima, mieszkanie kumpli/krakowskie knajpy/wielki kawał krakowa [z buta]

Współtripujący: M. i G.

Wiek, waga: 19 lat, 63 kg

Doświadczenie (wtedy): Marihuana, haszysz, amfetamina, DXM, extasy, M. - tak jak ja, G. - więcej

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Z dala od ludzi, w wirujacych na wietrze płatkach śniegu. Nastrój pozytywny - no bo jarać będę, smucić sie mam?

 W lutym to było. Tak mnie naszło, żeby pójść do lasu i sie spalic. I oto co z tego wyszło - co prawda doznania spisałam niemal od razu, ale postanowiłam podzielić sie nimi dopiero teraz.

"Jaka była przyczyna tego stanu?

Chemia rzecz jasna, moja lub ta przeze mnie wprowadzona. Na chemii wszystko sie rozpoczyna i kończy, Ona jest językiem Boga.

W każdym razie ostatnio moje neuroprzekaźniki urządziły sobie imprezę techno, za DJ-a robi Guetta.

Muzyka pierwszorzedna, o dragi, szyte na miarę, dba mój własny mózg.

 

  • Grzyby halucynogenne

Ogólnie neutralne samopoczucie, nijakie. Miejsce: dzika przyroda, jezioro.

Pojechałem samotnie nad mało uczęszczane jezioro z cudownym soczkiem z wywarem z ostatnich kilku gram grzybków które mi zostały. Rozbiłem namiot nad samym brzegiem, perfekcyjnie osłonięty przed obserwacją z naprzeciwległej strony brzegu dzięki gałęziom drzew uginającym się w stronę wody i tworzącym swoisty parasol. Jest tam też spróchniała stara wędkarska kładka na którą dało się wejść. Moim sąsiadem był bóbr, około 15 metrów ode mnie, co okazało się dopiero na drugi dzień po zażyciu. Często odwiedzały mnie też różne ptaki (o których bardzo dziwną obserwację napiszę później).