Celnicy ze Świecka przejęli 150 kg heroiny

Największy przemyt heroiny w tym roku został przejęty przez celników. Straty mafii to 40 mln zł.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl/PAP
Gazeta Wyborcza

Odsłony

2146
interia.pl/PAP 26.03.2001

Celnicy ze Świecka przejęli 150 kg heroiny

Celnicy z terminalu w Świecku (woj. lubuskie) udaremnili przemyt 150 kilogramów heroiny o czarnorynkowej wartości około 40 mln zł - poinformowała Mariola Karaśkiewicz rzecznik prasowy UC w Rzepinie.

Minionej nocy celnicy kontrolujący tureckiego tira znaleźli w podłodze naczepy specjalne skrytki, w których znajdowały się owinięte taśmą samoprzylepną paczki z heroiną. Samochód, kierowany przez obywatela Turcji, według deklaracji jechał bez ładunku do Niemiec.

W trakcie szczegółowej rewizji znaleziono 300 paczek po pół kilograma narkotyku każda.

Kierowcę ciężarówki i narkotyki celnicy przekazali funkcjonariuszom Centralnego Biura Śledczego.
- Jest to największy wykryty przemyt heroiny w Polsce w tym roku. Obecnie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego ważą i pobierają próbki do analizy - powiedziała Karaśkiewicz.

We wrześniu ubiegłego roku także na terminalu w Świecku celnicy wykryli ponad 97 kg heroiny o wartości około 30 mln zł.


Gazeta Wyborcza

Rekordowy przemyt heroiny

Rekordową ilość 150 kg heroiny przechwycili w poniedziałek celnicy ze Świecka. Narkotyki warte 60 mln zł były ukryte w ciężarówce z Turcji. - To największy wykryty przemyt heroiny w Polsce w tym roku - mówi Mariola Karaśkiewicz, rzecznik prasowy urzędu celnego w Rzepinie.

Czerwona scania przyjechała na terminal w Świecku pół godziny po północy z niedzieli na poniedziałek. Do Polski ciężarówka wjechała przez przejście graniczne w Koroszczynie. Była pusta, według dokumentów jechała po towar do Niemiec.

Jak się dowiedzieliśmy celnicy spodziewali się przemytu. Najpierw prześwietlili całego TIR-a promieniami rentgena. Gdy to badanie nic nie dało skierowali go do specjalnego pomieszczenia rewizyjnego. Dopiero tu znaleźli 300 półkilogramowych paczek sprasowanej heroiny owiniętych taśmą samoprzylepną. Pozornie naczepa scanii niczym się nie różniła innych. Po bliższym badaniu okazało się, że wewnątrz podłogi wzdłuż jej osi naczepy ktoś wydrążył osiem metalowych kanałów. W sześciu kanałach były ukryte narkotyki. Przemytnicy położyli paczki z heroiną na płóciennej taśmie zakończonej drewnianym klockiem. Naczepę opróżnia się z kontrabandy w kilka minut, po prostu trzeba mocno pociągnąć za każdą taśmę. Kierowcę ciężarówki, 34-letniego obywatela Turcji celnicy przekazali funkcjonariuszom Centralnego Biura Śledczego.

We wrześniu ub. roku w podobnych okolicznościach celnicy zatrzymali inną ciężarówkę z Turcji, w której było 97 kilogramów heroiny za 30 mln zł. Kierowca, który do dziś siedzi w areszcie według naszych informacji nie przyznaje się do przemytu. Twierdzi, że nic nie wiedział o narkotykach ukrytych w ciężarówce. Jest jedynym podejrzanym w tym śledztwie. Centralne Biuro Śledcze połączyło obie sprawy. Zdaniem policji przez województwo lubuskie wiedzie szlak przerzutu narkotyków z krajów tzw. złotego trójkąta. - Narkotyki produkowane w Turcji, Pakistanie, Afganistanie dotychczas przewożono do Zachodniej Europy przez kraje bałkańskie. Droga przez Polskę jest modyfikacją tego szlaku - mówi nadkomisarz Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy lubuskiej policji.

Waldemar Paś

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Uzależnienie

A wiec, moja ''przygoda'' z kodeiną zaczeła sie od czystej ciekawośći. Gdy miałem zobaczyć dlaczego zmarł Lil Peep (amerykański raper), przeszedłem do raportu o fentanylu itd, aż do artykułu o Kodeinie. Gdy dowiedziałem się że można legalnie kupić opakowanie w aptece, zainteresowało mnie to, aż do takiego stopnia, że musiałem następnego dnia udać sie do pobliskiej apteki.

 

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Dimenhydrynat

wczoraj wieczorem zapodalem avio... niezbyt myslalem ze mnie poczesze ale po calym dniu szukania palenia w miescie (od 18 do 23) bylem z qmplem tak zdesperowany ze poszlismy do apteki i qpilismy po 4 paczki na glowe (20 tabletek jakby ktos nie wiedzial)...byla ~23:30...zaczelismy szukac miejscowki aby spokojnie to wtrymsic.w konu padlo na parapet jakiegos odludnego sklepu. okolo 24:00 zaczelismy czuc ze nas czesze...faza jak po kilku maszkach mj...ogolna beka...dziwne przemyslenia..pool godziny po tym postanowilismy sie przejsc...i wtedy to sie stalo.

  • Ketamina
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój, ciekawość, puste mieszkanie w nocy, mistyczny klimat i muzyka

Wielokrotnie zabierałem się za pisanie tego raportu, mogło to być nawet kilkanaście razy, ale za każdym razem w końcu się poddawałem, usuwałem wszystko i wracałem do punktu wyjścia. Opisanie tego tripu w jakkolwiek spójny, nieimprowizowany sposób wydawało się niemożliwe już dzień po, dlatego ostatecznie decyduję się zamieścić wiadomości, które pisałem do znajomego bezpośrednio po „przebudzeniu się” z tripa, kiedy tylko jako tako odzyskałem świadomość tego kim jestem i gdzie się znajduję (po drobnych poprawkach).