CBŚP przejęło duży transport marihuany i haszyszu

Trzej narkotykowi kurierzy z Gdańska wpadli na autostradzie A1 gdy wracali z Hiszpanii z transportem marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Grafika

Odsłony

431

Trzej narkotykowi kurierzy z Gdańska wpadli na autostradzie A1 gdy wracali z Hiszpanii z transportem marihuany. Funkcjonariusze CBŚP znaleźli w przyczepie ich auta - 22 kg narkotyku. Po sprawdzeniu garażu jednego z przemytników okazało się, że ukryto tam 2,5 kg marihuany i ponad 18 kg haszyszu. Mężczyźni zostali zatrzymani.

Od kilkunastu miesięcy śledczy w całym kraju prowadzą kilka bardzo poważnych postępowań dotyczących handlu i produkcji narkotyków na terenie Hiszpanii i eksportu ich do Polski, czasem do Skandynawii.

Przenieśli się do Hiszpanii

Ustalono, że na Półwyspie Iberyjskim działa co najmniej kilkudziesięciu polskich gangsterów, którzy swoje przestępcze kariery rozwijali jeszcze w latach 90., a po odsiedzeniu wysokich wyroków, przenieśli się z szemranymi interesami do Hiszpanii.

Tam, bowiem rezydują czołowi narkotykowi hurtownicy z włoskich organizacji mafijnych i kokainowych karteli. Przez Hiszpanię płynie do Europy prawdziwa rzeka kokainy z Ameryki Południowej, haszyszu z Afryki Północnej. Na miejscu produkowana jest natomiast marihuana, która trafia między innymi do naszego kraju.

Z informacji operacyjnych gdańskich policjantów CBŚP wynikało, że w ostatnich dniach do stolicy Pomorza ma trafić kolejna partia trawki z Hiszpanii. Funkcjonariusze od dłuższego czasu rozpracowywali bowiem grupę przestępczą parającą się tym procederem.

Na gorącym uczynku

Śledczy ustalili, że po narkotyki pojechali 56-letni Roman R. oraz 47-letni Piotr M. i jego 20-letni syn Piotr. Postanowili zatrzymać przemytników na gorącym uczynku. Zasadzkę zorganizowano na przy bramkach zjazdowych autostrady A1 w Rusocinie (woj. pomorskie)

Policjanci CBŚP wspierani przez celników z Gdyni zatrzymali przemytników. Wykorzystując psa tropiącego i specjalny przenośny aparat rentgenowski, natrafili na narkotyki ukryte w przyczepce holowanej przez samochód, którym jechało trzech mężczyzn.

W sumie przechwycono 22 kg marihuany. Dodatkowo w torbie podróżnej młodszego z mężczyzn policjanci natrafili na 5 gramów kokainy. Nie wiadomo czy miała to być próbka towaru dla przyszłych kupców, czy też narkotyk był przeznaczony na własny użytek jednego z handlarzy.

W garażu członków grupy natrafiono na kolejne 2,5 kg marihuany oraz ponad 18 kg haszyszu. Trzech przemytników trafiło do aresztu. Grozi im do 15 lat więzienia.



Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Zbierałem się około miesiąca, żeby spróbować tej substancji, w końcu nadarzyła się ostatnia szansa przed zaliczeniami i sesją. Nastawienie oczywiste- ciekawość, pomimo lekkiego strachu przed dawkowaniem - odmierzałem "na oko". Sam w mieszkaniu, wieczór(początek o 22).

 Około godziny 22 odmierzam 20 mg substancji RC z woreczka, po czym aplikuję pod język. Jest gorzka, ale idzie to znieść; no może oprócz specyficznego "wypalenia" jamy ustnej, które przeszkadza przez pierwsze 15 minut. Uruchamiam laptopa, który będzie moim jedynym towarzyszem tego doświadczenia i po wchłonięciu substancji otwieram pierwsze piwo. Wyczytałem, iż alkohol to głupi pomysł do tryptamin, jednakże chciałem popijać jakieś płyny podczas tripu.

  • Dekstrometorfan

To był już drugi dzień naszego pobytu na działce. Pierwszego sporo paliliśmy i piliśmy ale samopoczucie bylo jak najbardziej pozytywne. Ja jak zwykle nie mogłem doczekać sie aż przyjdzie pora na imprezowanie więc zacząłem trochę wcześniej niż pozostali. Udalem się do pokoiku po moje tabletki (Acodin - 450 mg w opakowaniu za jakies 5,50 tylko trzeba kombinowac w aptece że dla mamy albo coś bo jest na receptę) przygotowałem sporą dawkę mineralki bez gazu (lepiej chyba sokiem) i do boju. Zapodałem 20 tabletek czyli 300mg dekstrometorfanu i poszedłem sobie czytac gazete.

  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.