CBŚ szkolił Meksykanów w walce z narkotykami

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przez dwa tygodnie szkolili w Meksyku tamtejszych policjantów w zwalczaniu przestępczości narkotykowej, przede wszystkim w likwidowaniu produkujących narkotyki

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1445

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przez dwa tygodnie szkolili w Meksyku tamtejszych policjantów w zwalczaniu przestępczości narkotykowej, przede wszystkim w likwidowaniu produkujących narkotyki laboratoriów. Jak powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, przez dwa tygodnie trzech polskich policjantów szkoliło ok. 40 meksykańskich funkcjonariuszy, którzy na co dzień rozpracowują gangi narkotykowe. - Meksyk od wielu lat boryka się z problemem przemytu i produkcji narkotyków.

Cztery lata temu prezydent tego kraju ogłosił plan walki z gangami narkotykowymi. Od tego momentu kartele narkotykowe zaostrzyły walkę o obszary swoich wpływów. Są coraz brutalniejsze w stosunku do policji, polityków oraz zwykłych mieszkańców Meksyku. W ostatnich 4 latach w wojnach narkotykowych zginęło tam ponad 23 tys. osób, każdego tygodnia znajdowanych jest kilkadziesiąt ofiar gangów narkotykowych - dodał rzecznik. Jak podkreślił, w ostatnich latach w Meksyku zaobserwowano też zmianę rodzaju działalności karteli narkotykowych, które z przemytu kokainy przerzucają się na produkcję narkotyków syntetycznych, głównie metamfetaminy.

- Policja meksykańska nie jest wystarczająco przygotowana do przeciwdziałania temu zjawisku. Szkolenie prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału Operacji Międzynarodowych CBŚ koncentrowało się na wykrywaniu, badaniu i likwidacji nielegalnych laboratoriów produkujących narkotyki syntetyczne - wyjaśnił Sokołowski.

Polscy policjanci uczyli więc meksykańskich kolegów jakie są metody produkcji narkotyków syntetycznych, jakie wykorzystuje się do tego półprodukty, a także w jaki sposób przeprowadzić bezpiecznie akcję, począwszy od wejście do laboratorium, skończywszy na demontażu sprzętu. Koszty związane z udziałem polskich ekspertów w szkoleniu pokryte zostały w ramach planu Merida, finansowanego przez USA i mającego na celu wsparcia walki z przestępczością narkotykową w Meksyku.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Po co oni tam. Statystyki wzrosną bo beda łapali tylko niegroźnych zwyklych ludzi ze sztuka mj na wlasny uzytek. bym wolal tam nikogo nie wysylac niz polska policje. Oni tylko moga tylko to spierdolic .&nbsp;</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawieni jak zwykle na cudowne doświadczanie. Jak za każdym razem, głównym filarem przyjaciele, następnie muzyka, światełka kolorowe by co nie co ubarwić ściany, kocyki, poduszeczki i całkiem sporo miejsca.

1:55 - przez nasze przełyki drogę przebyła kapsułka wypełniona magicznym kryształem. Do ok. 2:30 każdy z nas oczekiwał pierwszych efektów działania substancji. Minuty mijały w spowolnionym tempie tylko po to by nagle przyspieszyć na sile. Klaudiusz nasz zawodnik numer jeden nadal narzeka że nie odczuwa żadnych skutków ‚emki’. Muzyka toczy się spokojnym tempem, na suficie migoczą światła lasera mieniąc się w czerwieni i zieleni na przemian.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Czas i miejsce: noc w domu (zazwyczaj); oczekiwania: chęć milszego spędzania czasu w samotności, ucieczka od codzienności i problemów.

Opiszę sposób, w jaki marihuana odmieniła moje życie oraz doświadczenia, uczucia i wyciągnięte wnioski z ostatnich kilku miesięcy, które spędziłem w towarzystwie tej rośliny.

Zacznę od opisu mojej przykładowej fazy:

Najbardziej lubię palić w samotności na chacie, w osobistej strefie komfortu. Po zapaleniu kładę się wygodnie, a na słuchawkach puszczam muzykę elektroniczną (słucham takiej tylko po paleniu). Zamykam oczy i od tej pory wszystko przestaje mieć znaczenie.

  • MDMA (Ecstasy)

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem tym kretynem, który pisał pod ksywą kajot różne szczeniackie debilizmy - więc jeśli planujesz pochopnie skomentować ten raport - wyjdź.


XTC - Extasy czyli po polsku ekstaza. W internecie możemy znaleźć taką definicje tego słowa: stan niezwykłego uniesienia, zachwytu, połączony z oderwaniem uwagi od rzeczywistości; mistyczny trans. Myśle, że te słowa idealnie oddają ogólny stan wywołany mała tabletką.