Bytomianin schował marihuanę w ustach i udawał niemowę

Policjanci nie dali się nabrać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Silesion
Matylda Wieczorek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Istnieje możliwość, że załączona fotografia nie przedstawia Bytomianina.

Odsłony

710

Policjanci nie dali się nabrać. Dwudziestolatkowi grożą 3 lata więzienia.

Wywiadowcy z sosnowieckiej komendy zauważyli znanego im mężczyznę, który dobiegł do zaparkowanego samochodu i wsiadł na miejsce pasażera. Po chwili pojazd odjechał z piskiem opon. Stróże prawa ruszyli za nim i ulicę dalej zatrzymali samochód. Kiedy zapytali kierującego, czy zażywał jakieś środki odurzające, mężczyzna odparł, że kilka dni temu palił marihuanę. Jednak przeprowadzone przez mundurowych badanie narkotesterem wskazał na obecność amfetaminy w jego ślinie.

Policjanci zatrzymali prawo jazdy należące do 24-letniego mieszkańca Bytomia po czym zwrócili się do pasażera samochodu, który przez cały ten czas pozostawał milczący. Kiedy zadali mu pytanie czy posiada przy sobie jakieś zabronione substancje, mężczyzna nie odpowiedział. Na kolejne pytania mundurowych konsekwentnie nie odpowiadał. Już po chwilki wyszło na jaw, że powodem milczenia mężczyzny była fakt, że w ustach schował marihuanę. Okazało się również, że 23-letni pasażer w skarpetce ukrył amfetaminę. Kierujący odpowie teraz za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków, za co może mu grozić do 2 lat więzienia. Jego pasażer usłyszy zarzuty posiadania narkotyków. Grożą mu 3 lata więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET

dobre nastawienie, spontaniczna konsumpcja, pokój

29.10.2008

Nadszedł czas na kolejny eksperyment, a że każdy psychonauta lubi wracać w psychodeliczny stan, więc i ja również zachciałem skosztować rozsławionej przez Newbe substancji. Ponoć lepsza od kwasa mawiają, wyjątkowa, ciepła i miła. Ciekawość przekracza bariery finansowe.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

idealne!

O - ja

P, Z - też ćpaki

 

Nudziło mi się w moim mieście, śmierdząca chujolandia, cholera, to chyba najnudniejsze urodziny w moim życiu, może po prostu zadzwonię, zadzwonię i poczekam na skutki, mały kroczek w stronę przerwania obrośniętej łojem chujozy w jaką się wpakowałem z rozbiegu.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Swoją przygodę z dxm zaczęłam od Dexy. 10 tabletek, wchodziło 2 godziny. Efekt był ok, ale lekko wymuszony. Dwa dni potem zakupiłam Acodin. Wzięłam całą paczkę, czyli 30 tabletek. Wchodziło ponad 2 godziny. Było świetnie, ale nie zajebiście.

Na piątek miałam dwie paczki Acodinu. Chciałam doświadczyć czegoś zajebistego, kompletnie odpłynąć.