Były strażnik graniczny miał zlecić podrzucenie narkotyków mężowi swojej kochanki. Jest wyrok

Były strażnik graniczny z Władysławowa skazany za zlecenie podrzucenia narkotyków mężowi swojej kochanki. Mężczyzna dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dwoje jego znajomych także usłyszało wyroki w zawieszeniu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Gdańsk
Grzegorz Armatowski/mar

Odsłony

103

Były strażnik graniczny z Władysławowa skazany za zlecenie podrzucenia narkotyków mężowi swojej kochanki. Mężczyzna dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dwoje jego znajomych także usłyszało wyroki w zawieszeniu.

Chodzi o głośną sprawę, którą ujawniliśmy dwa lata temu. Pokrzywdzony mężczyzna był wtedy taksówkarzem. Marihuanę w jego samochodzie zostawiła para, która zamówiła kurs. Wkrótce potem zjawiła się policja i szczegółowo skontrolowała taksówkarza. Niczego w aucie nie znalazła, bo wcześniej mężczyzna zorientował się, że to intryga i wyrzucił marihuanę. Proces w tej sprawie przed sądem w Pucku toczył się prawie dwa lata. - Udało się dowieść prawdy - cieszy się pełnomocnik pokrzywdzonego taksówkarza mecenas Karolina Kamrowska.

- Wszystko było jednym wielkim, bardzo dobrze zaplanowanym, spiskiem. Za tym wszystkim szły dziesiątki telefonów ze strony oskarżonego do różnych funkcjonariuszy, którzy mieli dokonać przeszukania na jego osobie.

Strażnik graniczny nie zadzwonił na numer alarmowy policji, tylko skontaktował się prywatnie ze swoim kolegą policjantem. - Wskazał, że w takim i takim miejscu będzie taka i taka osoba z narkotykami - dodaje mecenas Kamrowska.

Wyrok jest nieprawomocny. Po ujawnieniu afery strażnik stracił pracę.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Kostrzyn, Woodstock, pole namiotowe w lesie, odgłosy ze sceny. Podróż z przyjacielem.

NINIEJSZY TEKST ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU

NINIEJSZY TEKST, NIE MA NA CELU OBRAŻANIE OSÓB TRZECICH, LECZ JEST JEDYNIE SPISEM WYDARZEŃ W ODMIENNYM STANIE ŚWIADOMOŚCI.

Niniejszy raport, to opis przeżycia na LSD. Niestety samo zdarzenie nie było nagrywane, więc opis nie będzie dokładny oraz sam raport nie tak długi jakbym chciał.

Jednak postanowiłem go napisać i tu umieścić ZAPRASZAM DO CZYTANIA, KRYTYCZNEGO KOMENTOWANIA, DYSKUSJI.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

ładna pogoda, lekki zjazd emocjonalny, oczekiwanie rozluźnienia

Doświadczenie mam spore, próbowałam większości substancji psychoaktywnych, ale przez ostatni miesiąc nie brałam prawie nic. Złapał mnie dołek, a pocieszanie się różnego typu substancjami to chyba już standard. Chęć na lekkie rozluźnienie - padło na kodeinę, z powodu łatwego dostępu. Zaliczyłam wycieczkę po aptekach w celu kupienia kilku opakowań thiocodinu. 

 

Godzina 8:00

Biorę 10 tabletek thiocodinu (15 mg kodeiny w tabletce), przegryzam je, żeby było mi łatwiej je połknąć. 

 

9:00 

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie dosyć ekscytujące ze względu na pierwsze podejście do tej substancji. Siedziałem w pokoju z siostrą.

Godzina 20:30 wrzucam kartonik 2.8 mg na górne dziąsło i zapuszczam świat wedlug kiepskich. Przychodzi siostra i ogląda ze mną. Nic się nie dzieje, nie moge sie doczekać, włączam kolejny odcinek i sie zczeło wejście.

 

T+0:30 Nie wiem czemu zaczełem czuć przerażenie, wszystko zaczeło wydawac się strasznę. Mówie do siostry że nie może mnie zostawić, ona na to ze posiedzi ze mną jeszcze jakiś czas. Zaczela patrzeć sie dziwnie i mówi do mnie że jedna źrenica jest malutka a druga wielka. Ale się tym zbytnio nie przejełem. 

 

  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.

To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).