Yo!
Badania przeprowadzone ostatnio w Kalifornii wykazały, że sąsiedztwo przychodni z medyczną marihuaną nie wpływa na wskaźnik konsumpcji pochodnych konopi indyjskich przez nastolatków.
Badania przeprowadzone ostatnio w Kalifornii wykazały, że sąsiedztwo przychodni z medyczną marihuaną nie wpływa na wskaźnik konsumpcji pochodnych konopi indyjskich przez nastolatków.
Badanie opublikowane w lipcowym wydaniu czasopisma Journal of Adolescent Health miało na celu zbadanie dostępu do medycznych przychodni z marihuaną, cen i zróżnicowania produktów z marihuany w sąsiedztwie szkół oraz ich związku z używaniem marihuany przez nastolatków lub ich podatnością na używanie marihuany w przyszłości - wynika z raportu.
Autorki badania - dr Yuyan Shi, Sharon E. Cummins, Ph.D. i Shu-Hong Zhu, Ph.D. Wydziału Medycyny Rodzinnej i Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego - stwierdziły, że dane nie potwierdzają twierdzeń, jakoby obecność aptek z medyczną marihuaną, tudzież czynniki takie jak ceny i różnorodność produktów dostępnych w punktach sprzedaży zwiększały spożycie pochodnych konopi indyjskich:
Nie było żadnych dowodów na poparcie związku między dostępnością medycznej marihuany, jej ceną lub różnorodnością produktów dostępnych w okolicy szkół, a używaniem czy podatnością na używanie marihuany przez nastolatków.
Ani liczba aptek w sąsiedztwie, ani ich odległość od szkół nie wpłynęły na używanie konopi indyjskich przez nastolatków.
Odległość od szkoły do najbliższej przychodni z medyczną marihuaną (w zakresie od 0 do 1 mil i od 1 do 3 mil) nie wiązała się z używaniem marihuany przez nastolatków w ciągu ostatniego miesiąca lub podatnością na stosowanie marihuany w przyszłości.
- czytamy w raporcie.
Ceny i różnorodność produktów dostępnych w aptekach również zostały określone jako niewpływające na zwiększenia konsumpcji marihuany przez młodzież:
Ani ceny produktów konopnych w przychodniach zlokalizowanych w pobliżu szkół, ani ich zróżnicowanie, nie wiązało się z używaniem marihuany [przez młodzież] czy podatnością na jej stosowanie.
Autorzy badania zauważyli, że ich badania są istotne, ponieważ dostępność tytoniu i alkoholu wskazywana jest jako czynnik wpływający na używanie tych substancji przez nastolatków. Przeprowadzono jednakże bardzo mało podobnych badań dotyczących związków między przychodniami z medyczną marihuaną a używaniem marihuany przez młodzież:
Pomimo istnienia silnych, udokumentowanych przez szereg badań, powiązań między sklepami detalicznymi a używaniem alkoholu i tytoniu, liczba badań na temat związków między stowarzyszeń medycznych przychodni marihuany za pomocą marihuany pozostaje ograniczone
Badaczki zauważyły również, że dwa dotychczasowe badania dotyczące relacji między obecnością przychodni z medyczną marihuaną i zażywaniem pochodnych konopi przez dorosłych, określały "bliskość" jako mieszczącą się w tym samym kodzie pocztowym lub obszarze miasta. Tak określone obszary mogły być jednak zbyt szerokie, aby z badania uzyskać dokładne dane.
W przeciwieństwie do nich, badanie dotyczące nastolatków przybliżało lokalizację punktów szkolnych za pomocą centroidów kodu pocztowego [?] i wykazało, że obecność aptek w pobliżu szkół nie była związana z używaniem marihuany przez młodzież w ciągu ostatniego miesiąca.
W badaniu przeanalizowano odpowiedzi ponad 46 000 uczniów klas ósmych, dziesiątych i dwunastych, zebrane w 117 losowo wybranych szkołach w Kalifornii podczas badania California Student Tobacco Survey w latach 2015-2016. Naukowcy określili odległość tych szkół do przychodni oraz ceny i zróżnicowanie dostępnych produktów w tych przychodniach.
nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.
Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.
Stabilne acz chaotyczne. Siedzimy u kumpla jakieś 40 km od mojego miejsca zamieszkania. W głowie - spokój, lekki stresik spowodowany "obcymi" osobami. Towarzystwo - Grupka najbliższych mi osób, w tym moja dziewczyna :) Mamy do dyspozycji 2 pokoje, w których dzieją się równolegle 2 imprezy - U nas - ludzie w wieku 18+, drugi pokój, dzieciaki 12-16 lat.
Sam sylwester odbył się stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania - jakieś 30 minutek PKS'em więc nie wynikały z tego żadne komplikacje :)
Razem ze mną Kartoniki jedli:
Indianer - I, Monika - M, Ola - O, Jaskier - J, Pachomia - P, oraz Martyna - M
>16:00 - 17:30 - jeszcze w domu