REKLAMA




Bezcenna medyczna marihuana. Nikt nie wie, ile zapłacimy za susz w aptece

Wciąż nie wiadomo, ile może kosztować w aptekach medyczna marihuana. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, resort nie analizował kosztów związanych z odpłatnością za leki recepturowe na bazie konopi. Problem z oszacowaniem ceny mają nawet sami autorzy projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna
Maciej Suchorabski

Odsłony

130

Wciąż nie wiadomo, ile może kosztować w aptekach medyczna marihuana. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, resort nie analizował kosztów związanych z odpłatnością za leki recepturowe na bazie konopi. Problem z oszacowaniem ceny mają nawet sami autorzy projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

W piątek 7 lipca 2017 Sejm przyjął poprawki Senatu do projektu ustawy dopuszczającej sprzedaż w aptekach medycznej marihuany. Naniesiona przez senatorów zmiana wyklucza lekarzy weterynarii spośród osób, które będą mogły przepisywać lekarstwo pacjentom. Jak wskazywał senator Jacek Włosowicz, poprawka ma na celu „zapobiec nadużyciom i rozwojowi czarnego rynku dla leków zawierających popularną wśród amatorów lekkich narkotyków marihuanę”. O tym, czy ustawa dopuszczająca medyczną marihuanę wejdzie w życie zadecyduje prezydent – projekt czeka już tylko na jego podpis.

Jak wynika z przyjętej nowelizacji ustawy, leki recepturowe na bazie marihuany nie będą objęte refundacją. Jeśli więc przepisy wejdą w życie, pacjenci pokryją pełną cenę leku z własnej kieszeni. A ten na pewno nie będzie tani, gdyż uprawa konopi innych niż włókniste na terenie Polski wciąż pozostanie zakazana. Oznacza to, że jesteśmy skazani na import surowca z zagranicy, co przełoży się oczywiście na ostateczną cenę leku. Zapytaliśmy ministerstwo zdrowia, czy prowadziło szacunki dotyczące tego, ile kosztować będzie w aptece gram suszu. W przekazanej nam odpowiedzi czytamy, że nie analizowano kosztów związanych z odpłatnością za leki recepturowe, gdyż projekt zmiany przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest projektem polskim. Wskazano natomiast ogólnikowo, że cena takiego leku będzie prawdopodobnie składową tzw. taxy laborum, cen poszczególnych składników użytych do jego wykonania (koszt surowca farmaceutycznego) oraz opakowania.

Z naszych informacji wynika natomiast, że resort prowadzi rozmowy z producentami zajmującymi się uprawą konopi, które dotyczyć mają także cen zakupu suszu. Są to firmy działające między innymi na terenie Holandii oraz we Włoszech. Najbardziej zaawansowane negocjacje toczyć mają się jednak z producentami z Izraela.

O próbę wyceny grama suszu marihuany zapytaliśmy Macieja Maciejewskiego, asystenta posła Piotra Liroya-Marca, czyli głównego pomysłodawcy przyjętej właśnie przez Sejm nowelizacji. Ten jednak na razie nie podejmuje się spekulowania co do ostatecznej ceny preparatów w aptekach.

- Żeby dokonać szacunku, nawet mocno zaokrąglonego, trzeba wiedzieć mniej więcej jakie ilości surowca będą zakontraktowane oraz kto ostatecznie zostanie dostawcą. Jeśli będzie to np. Holandia, która ma bardzo małe uprawy, cena preparatów na pewno będzie wyższa – wyjaśnia Maciejewski.

Sceptycznie do cen leków na bazie konopi indyjskich, które mogą obowiązywać w polskich aptekach podchodzi natomiast Jerzy Afanasjew ze Społecznej Inicjatywy Narkopolityki.

- Na pewno surowiec będzie za drogi. O ile faktycznie kilka gramów suszu dla większości potrzebujących osób będzie wystarczające, tak jeśli pacjent używa kremów – zapotrzebowanie wzrasta do kilogramów miesięcznie. Dla tego ważne są domowe uprawy i refundacja – tłumaczy.

Dodaje również, że import leku, który nie gwarantuje wysokiej skuteczności, ale jest bezpieczny i tani, przeczy podstawowej zalecie jaką są niskie koszty jego produkcji. Szacuje się bowiem, że uzyskanie 1 grama suszu marihuany w warunkach domowych nie wynosi więcej niż 3 zł. Z kolei Urugwaj, który 4 lata temu postanowił w pełni zalegalizować produkcję i konsumpcję marihuany, jeszcze w lipcu rozpocznie sprzedaż suszu w aptekach. Ustalona przez państwo cena za gram wynosić będzie ok. 4,5 zł.

Pewien pogląd na wysokość cen medycznej marihuany w polskich aptekach może dać nam historia Jakuba Gajewskiego z inicjatywy Wolne Konopie. Na podstawie wyników badań lekarskich, które przeszedł w Berlinie, uzyskał on paszport użytkownika medycznej marihuany. Po wywiadzie lekarskim ustalona została mu dobowa dawka 1 gram w rozbiciu na trzy aplikacje na dobę. Formą spożywania ma być inhalacja poprzez parownik (tzw. waporyzator). Za wizytę u lekarza oraz zapas suszu na 10 dni zapłacił blisko 2 tys. zł. Wynika z tego, że uzyskanie 1 gr marihuany w Niemczech, gdzie nie prowadzi się państwowych upraw, to wydatek rzędu 200 zł.

Warto zaznaczyć jednak, że medyczna marihuana to nie tylko susz. Projektowane przepisy zakładają, że ziele konopi innych niż włókniste oraz wyciągi, nalewki farmaceutyczne, a także wszystkie inne wyciągi z konopi innych niż włókniste oraz żywica konopi innych niż włókniste mogą stanowić surowiec farmaceutyczny do wytwarzania leków recepturowych. Leki powstające na bazie niniejszego surowca będą mogły być przypisywane bez ograniczeń w postaci listy chorób, w których można je zastosować. Oznacza to, że decyzja o podjęciu tej formy leczenia będzie zależna od opiekującego się pacjentem lekarza.

Obecnie w Polsce dopuszczony do obrotu jest jeden produkt leczniczy zawierający w swoim składzie kannabinoidy – jest to lek o nazwie Sativex, stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego. Cena za jedno opakowanie przekracza jednak 2,5 tys. zł. Produkt nie jest refundowany przez NFZ. Inne produkty lecznicze na bazie ziela konopi indyjskich, które zostały zarejestrowane, a są niedostępne w Polsce, mogą być sprowadzone z zagranicy w ramach tzw. importu docelowego.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly

zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i

w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na

laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze

lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie

okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.





Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.

  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie, lekko zdenerwowany niepewnością posiadanego proszku. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś bardziej duchowego

Dwa dni przed moim odurzeniem dostałem od znajomego biały proszek, który teoretycznie ma być czystym MXE. Po sprawdzeniu małą dawką byłem skłonny w to uwierzyć.

Nadszedł ten dzień, a raczej wieczór - sam w domu przez całą srodową noc.

20:30 - Połowa posiadanego proszku wpada pod język. Gorycz rozpływa się w moich ustach, ślina zalewa jamę ustną, ale czakam, aż delikatna błona ścierpnie, co niestety się nie udaje, bo ilość śliny w mojej jamie ustnej już jest pełna - połykam i czekam na efekt.

  • Etizolam
  • Katastrofa
  • Kodeina

Ochota odpoczęcia od problemów rodzinnych,zdenerwowanie,problemy ze snem. Szkoła(nienawidze tam osób) i dom.

Wstęp:
Z powodu kłótni w domu, chcąc uciec od problemów psychiczny i problemów ze snem zamówilem 10 tabletek Etizolamu.

15:30 (około):
Odbieram paczkę z paczkomatu gdzie są moje niebieskie tableteczki, w tramwaju zarzucam jedną, wysiadając z tramwaju zacząłem czuć pierwsze działanie, przed treningiem polozylem sie na chwile do łóżka, zasnąłem.

16:45:

  • Benzydamina

To nasze drugie spotkanie z Benzydamina,mamy po 2 saszetki

Tantum Rosa na glowe(czyli po 1.gramie)
zakupione wczoraj w

aptece :P Obie wazymy po okolo 60kg. Raport Piszemy na

biezaco.Do Tantum zakupilysmy cole bo z nia smak jest troszke

mniej obrzydliwy ale ogolnie to najgorsze co w zyciu

probowalysmy.Ogolnie smak nie do wytrzymania,przy pierwszym

lyku mozna sie zniechecic.