Belgia: Przestępcy coraz częściej próbują odzyskać skonfiskowaną kokainę

Konfiskowana kokaina musi być szybciej niszczona ze względu na bezpieczeństwo pracowników – apelują belgijscy celnicy. Jak poinformowały media z Belgii, gangi narkotykowe coraz częściej próbują odzyskać przejęte ładunki narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naszdziennik.pl
EKO, PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

72

Konfiskowana kokaina musi być szybciej niszczona ze względu na bezpieczeństwo pracowników – apelują belgijscy celnicy. Jak poinformowały media z Belgii, gangi narkotykowe coraz częściej próbują odzyskać przejęte ładunki narkotyków.

W ubiegły piątek dwóch pracowników doków w porcie Waasland zostało obezwładnionych i zakneblowanych przez kryminalistów, którzy chcieli odzyskać zarekwirowaną kokainę. To nie jedyny taki przypadek. W połowie ubiegłego miesiąca policja w Antwerpii uniemożliwiła uzbrojonym przestępcom odbicie skonfiskowanego transportu 10 ton kokainy.

Do tej pory przemoc ograniczała się głównie do samych gangów narkotykowych, jednak obecnie wydaje się to zmieniać i z tego powodu celnicy obawiają się o własne życie – podkreśliły belgijskie media.

„Musimy szybciej spalać kokainę, gdyż każdy, kto ma do czynienia z narkotykami, nie jest już bezpieczny” – podkreślił w rozmowie z dziennikiem „De Standaard” Kristian Vanderwaeren, szef belgijskich służb celnych (Douane). „W ostatnim czasie skonfiskowaliśmy mnóstwo narkotyków. Jednakże ochrona jest pilnie potrzebna podczas wszystkich procedur [związanych z] zajęciem, przechowywaniem i niszczeniem [kokainy]” – zauważył Vanderwaeren.

Bart Torrekens, celnik i przewodniczący związku zawodowego NUOD, zaznaczył, że kryminaliści dysponują ciężkim uzbrojeniem. „My mamy jedynie pistolety. Powinniśmy zakupić karabiny maszynowe” – twierdzi Torrekens, cytowany na łamach belgijskiej gazety.

Według informacji prokuratury w Antwerpii tylko w październiku przechwycono w tamtejszym porcie ponad 23 tony kokainy. Natomiast w ubiegły piątek w portowym kontenerze znaleziono kolejne 7,5 tony.

Port w Antwerpii jest jednym z głównych miejsc, do których docierają narkotyki z Ameryki Południowej, przeznaczone na europejski rynek. W ubiegłym roku przechwycono tam rekordową ilość 110 ton kokainy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.

Godzina około 17.00.

Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.

15 minut później

  • Echinopsis Peruviana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

: Ja i mój zaufany towarzysz tripa. Wolne mieszkanie , przytulny i ciepły pokoik. Muzyka Psybient/Psychill dłuuuuga playlista.

GŁĘBOKA PODROŻ DO WNĘTRZA Z „PERUVIAN TORCH”- Heavy trip!

 Raport ten był pierwotnie mailem do przyjaciela , ale podrasowałem troszku i mam nadzieje ze nie będzie trudny w obiorze.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Patrz właściwy opis.

Opis pierwszego doświadczenia po grzybach halucynogennych (łysiczkach lancetowatych) w ilości 35 suszonych + taka sama dawka po dwóch godzinach. Całe doświadczenie trwało około cztery godziny. Pomijając szałwię wieszczą, było to moje pierwsze doświadczenie z psychodelikami. Opis dość rozwlekły i szczegółowy: pierwotnie pisany jako list do znajomego. Myślę jednak, że nie nudny. Zapraszam.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.