Australia: niebezpieczne waporyzatory z syntetycznymi opioidami

W ubiegłym roku przedstawiciele australijskiej partii Zielonych zaprezentowali projekt ustawy, który pozwoliłby na zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany. Zanim jednak dojdzie do depenalizacja konopi zawierających THC rządzący powinni zwrócić uwagę na coraz większą liczbę ofiar syntetycznych opioidów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm | Maciej Jędrejko

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

82

W ubiegłym roku przedstawiciele australijskiej partii Zielonych zaprezentowali projekt ustawy, który pozwoliłby na zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany. Zanim jednak dojdzie do depenalizacja konopi zawierających THC rządzący powinni zwrócić uwagę na coraz większą liczbę ofiar syntetycznych opioidów.

Nielegalne syntetyczne opioidy zalewają czarny rynek. Zarówno leków, jak i zwykłych narkotyków. Fentanyl czy nitazeny coraz częściej stanowią domieszkę do innych substancji psychoaktywnych, aby podkręcić ich moc. Niestety na ich obecność można natrafić także w miękkich narkotykach np. marihuanie. Dowodem tego są dwa niedawne przypadki, w których główną rolę odegrały waporyzatory z syntetycznymi opioidami.

KOLEJNE OFIARY OPIOIDÓW

Na łamach czasopisma Clinical Toxicology opisano dwa zdarzenia zatrucia protonitazeniami. Opioidy znajdowały się w waporyzatorach zawierających Δ-9-tetrahydrokanabinol. Koniec dla każdego z użytkowników okazał się zupełnie inny.

Nieprzytomny mężczyzna w wieku 20 lat został znaleziony niedaleko sali koncertowej w stanie Victoria. Wedle opinii świadków wcześniej korzystał z waporyzatora zawierającego THC. Utrata przytomności była rezultatem problemów z oddychaniem. Resuscytacja poszkodowanego przy użyciu samorozprężalnego worka i maski trwała ponad 20 minut. Podczas resuscytacji saturacja spadła do ok. 55%, a w międzyczasie dwukrotnie doszło do zatrzymania spontanicznego oddechu. Ostatecznie mężczyzna został uratowany.

Zdecydowanie mniej szczęścia miał nastolatek ze stanu Queensland. Chłopiec był nie tylko nieprzytomny, ale i stwierdzono u niego hipotermię. Świadkowie zdarzenia wraz z ratownikami medycznymi przez 50 minut resuscytowali nastolatka. Niestety próba ratunku zakończyła się zgonem.

Z kolei w listopadzie 2023 roku, na terenie Nowej Południowej Walii potwierdzono trzy zatrucia (w tym jedno śmiertelne) e-papierosami zawierającymi nitazeny.

CZY MOŻNA TEMU ZAPOBIEC?

Profesor Jennifer Schumann, kierowniczka jednostki ds. wywiadu narkotykowego w Wiktoriańskim Instytucie Medycyny Sądowej, jest współautorką wspomnianego artykułu. Jej zdaniem konieczne jest wprowadzenie regulacji dotyczących produkcji i nabywania produktów stosowanych do waporyzacji. Ponadto zwraca uwagę, że zintensyfikowanie procesu monitorowania rynku e-liquidów, aby ograniczyć ryzyko ich sfałszowanie i zanieczyszczenia.

Schumann nadmienia, że istotne znaczenie mają jeszcze dwie kwestie. Pierwszą z nich jest zwiększenie dostępności naloksonu oraz położenie sporego nacisku na edukację społeczną dotyczącą m.in. działania czy sposobu stosowania. Natomiast drugą kwestią jest stworzenie nowych punktów pozwalających na kontrolowanie jakości i zawartości posiadanych narkotyków.

– To usługa, do której wszyscy Australijczycy powinni mieć bezproblemowy dostęp. Dzięki niej można nie tylko zapobiec przedawkowaniu, ale i uratować życie — wyjaśnia ekspertka z Wiktoriańskiego Instytutu Medycyny Sądowej

NIE TYLKO WAPORYZATORY Z SYNTETYCZNYMI OPIOIDAMI

To nie pierwszy, a co gorsza prawdopodobnie nie ostatni, przypadek narkotyków z dodatkiem opioidów. W lipcu br. australijskie Ministerstwo Zdrowia wydało ostrzeżenie, ponieważ kokaina dostępna m.in. w Melbourne i stanie Victoria była wzbogacona w niebezpieczny protonitazen. Jednym z powodów tego ogłoszenia było wcześniejsze odkrycie policji. Pod koniec czerwca funkcjonariusze znaleźli ciała trzech dorosłych osób i jednego 17-latka. U wszystkich denatów potwierdzono obecność syntetycznych opioidów, ale policja nie ujawniła dokładnej nazwy substancji.

Źródła:

    Syrjanen, Rebekka, et al. „Protonitazene detection in two cases of opioid toxicity following the use of tetrahydrocannabinol vape products in Australia.” Clinical Toxicology (2024): 1-3. https://pathology.health.nsw.gov.au/articles/overdoses-linked-to-illicit-vape-juice/ https://www.nasdaq.com/articles/state-state-guide-cannabis-australia-updated-2024 https://www.theguardian.com/australia-news/article/2024/jul/02/melbourne-cocaine-opioid-laced-protonitazene-nso-warning https://www.theguardian.com/australia-news/article/2024/jul/04/melbourne-four-found-dead-synthetic-opioid-broadmeadows

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Piękny dzień lata z bratem i dobrym kumplem.

Witam. Raport ten oczywiście jest fikcją literacką, jak można domniemywać. :-)

  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji: extasy, czerwone malpki

poziom doświadczenia użytkownika: kilka lat mj, extasy pierwszy raz

dawka, metoda zażycia: 1.5 tabletki, najpierw jedna, po okolo 2 godzinach od poczatku dzialania pierwszej tabletki polowka drugiej, doustnie

set & setting: imprezka techno, house etc, intencja byly nowe doznania i dobra zabawa :)


  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Nie planowałem tego kompletnie, do późnego wieczora nie wiedziałem w jaki sposób będzie mi dane spędzić dzisiejszą noc. Po 6 godzinach snu i całym dniu palenia skuna (łącznie ok 1g w godzinach 14-21). Ogólne samopoczucie - bardzo dobre. Czas i miejsce: 23:00, sam w domu.

Całkiem spontanicznie miałem okazje mieć trochę mefa. Moje podejście do walenia po nosie jest jednoznaczne — od zawsze mnie to brzydziło. Straciłem przez to bliskie mi osoby (one popłynęły z tematem). Parę lat temu koledzy sobie kupili matiego na spróbowanie. Kiedy dostali to do rąk, usłyszeli „do zobaczenia za pół godziny“. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co chodziło i co ich czeka. Po 30 minutach zadzwonili po drugie tyle. Taka wstępna anegdotka z życia.