Witam. Tytułem wstępu pragnę zakomunikować wszystkim osobom niezdrowo zainteresowanym treścią tegoż trip raportu, iż wszystkie opisane w nim sytuacje są jedynie wytworem mojej bujnej wyobraźni. Wszystkich innych zapraszam do lektury:-)
W ubiegłym roku przedstawiciele australijskiej partii Zielonych zaprezentowali projekt ustawy, który pozwoliłby na zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany. Zanim jednak dojdzie do depenalizacja konopi zawierających THC rządzący powinni zwrócić uwagę na coraz większą liczbę ofiar syntetycznych opioidów.
W ubiegłym roku przedstawiciele australijskiej partii Zielonych zaprezentowali projekt ustawy, który pozwoliłby na zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany. Zanim jednak dojdzie do depenalizacja konopi zawierających THC rządzący powinni zwrócić uwagę na coraz większą liczbę ofiar syntetycznych opioidów.
Nielegalne syntetyczne opioidy zalewają czarny rynek. Zarówno leków, jak i zwykłych narkotyków. Fentanyl czy nitazeny coraz częściej stanowią domieszkę do innych substancji psychoaktywnych, aby podkręcić ich moc. Niestety na ich obecność można natrafić także w miękkich narkotykach np. marihuanie. Dowodem tego są dwa niedawne przypadki, w których główną rolę odegrały waporyzatory z syntetycznymi opioidami.
Na łamach czasopisma Clinical Toxicology opisano dwa zdarzenia zatrucia protonitazeniami. Opioidy znajdowały się w waporyzatorach zawierających Δ-9-tetrahydrokanabinol. Koniec dla każdego z użytkowników okazał się zupełnie inny.
Nieprzytomny mężczyzna w wieku 20 lat został znaleziony niedaleko sali koncertowej w stanie Victoria. Wedle opinii świadków wcześniej korzystał z waporyzatora zawierającego THC. Utrata przytomności była rezultatem problemów z oddychaniem. Resuscytacja poszkodowanego przy użyciu samorozprężalnego worka i maski trwała ponad 20 minut. Podczas resuscytacji saturacja spadła do ok. 55%, a w międzyczasie dwukrotnie doszło do zatrzymania spontanicznego oddechu. Ostatecznie mężczyzna został uratowany.
Zdecydowanie mniej szczęścia miał nastolatek ze stanu Queensland. Chłopiec był nie tylko nieprzytomny, ale i stwierdzono u niego hipotermię. Świadkowie zdarzenia wraz z ratownikami medycznymi przez 50 minut resuscytowali nastolatka. Niestety próba ratunku zakończyła się zgonem.
Z kolei w listopadzie 2023 roku, na terenie Nowej Południowej Walii potwierdzono trzy zatrucia (w tym jedno śmiertelne) e-papierosami zawierającymi nitazeny.
Profesor Jennifer Schumann, kierowniczka jednostki ds. wywiadu narkotykowego w Wiktoriańskim Instytucie Medycyny Sądowej, jest współautorką wspomnianego artykułu. Jej zdaniem konieczne jest wprowadzenie regulacji dotyczących produkcji i nabywania produktów stosowanych do waporyzacji. Ponadto zwraca uwagę, że zintensyfikowanie procesu monitorowania rynku e-liquidów, aby ograniczyć ryzyko ich sfałszowanie i zanieczyszczenia.
Schumann nadmienia, że istotne znaczenie mają jeszcze dwie kwestie. Pierwszą z nich jest zwiększenie dostępności naloksonu oraz położenie sporego nacisku na edukację społeczną dotyczącą m.in. działania czy sposobu stosowania. Natomiast drugą kwestią jest stworzenie nowych punktów pozwalających na kontrolowanie jakości i zawartości posiadanych narkotyków.
– To usługa, do której wszyscy Australijczycy powinni mieć bezproblemowy dostęp. Dzięki niej można nie tylko zapobiec przedawkowaniu, ale i uratować życie — wyjaśnia ekspertka z Wiktoriańskiego Instytutu Medycyny Sądowej
To nie pierwszy, a co gorsza prawdopodobnie nie ostatni, przypadek narkotyków z dodatkiem opioidów. W lipcu br. australijskie Ministerstwo Zdrowia wydało ostrzeżenie, ponieważ kokaina dostępna m.in. w Melbourne i stanie Victoria była wzbogacona w niebezpieczny protonitazen. Jednym z powodów tego ogłoszenia było wcześniejsze odkrycie policji. Pod koniec czerwca funkcjonariusze znaleźli ciała trzech dorosłych osób i jednego 17-latka. U wszystkich denatów potwierdzono obecność syntetycznych opioidów, ale policja nie ujawniła dokładnej nazwy substancji.
Nocny trip w idealnym miejscu z idealną osobą;-)
Witam. Tytułem wstępu pragnę zakomunikować wszystkim osobom niezdrowo zainteresowanym treścią tegoż trip raportu, iż wszystkie opisane w nim sytuacje są jedynie wytworem mojej bujnej wyobraźni. Wszystkich innych zapraszam do lektury:-)
Ostatni dzień Woodstocku 2011, koncerty Gentelmena, The Prodigy oraz Łąki Łan. Później koło namiotu na uboczu. W towarzystwie kompanów z poprzedniego tripa mającego miejsce ok. 3 tygodnie wcześniej - w trakcie koncertów niekwaszącego C oraz kwaszącego Sz koło namiotu. Wyjątkowo dobry humor utrzymujący się już od kilku dni, podekscytowanie przed koncertem The Prodigy - zespołu słuchanego mniej lub bardziej intensywnie od podstawówki.
TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.
Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.
Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.
Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...
Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.
Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...
S&S: Dom kolegi z okolicznymi działkami oraz zakład produkcyjny. Spacer wsiami i lasami nocą po okolicy. We śnie było nas trzech, Ja, Towarzysz K oraz Towarzysz W.
Dawkowanie: 10g nasion ipomea purpurea (w każdym dobrym sklepie etnobotanicznym =)) oraz mj nieznanego gatunku (+2 piwka, ale pomijam to jako tzw. 'błąd statystyczny' ze względu na dużą tolerancję na etanol).
Wiek i doświadczenie: 18, to i tamto. Towarzysz K 18, doświadczenie podobnie tylko dłużej, Towarzysz W chyba 22, doświadczenie małe.