Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Od początku 2018 roku 5 tysięcy młodych Australijczyków pobierających świadczenie dla bezrobotnych, weźmie udział w pilotażowym programie w ramach którego będą - losowo - poddawani testom na obecność narkotyków w organizmie.
Od początku 2018 roku 5 tysięcy młodych Australijczyków pobierających świadczenie dla bezrobotnych, weźmie udział w pilotażowym programie w ramach którego będą - losowo - poddawani testom na obecność narkotyków w organizmie.
Pilotażowy program ma trwać dwa lata i jest elementem reform systemu świadczeń socjalnych. W ramach tych samych reform australijski rząd chce ujednolicić świadczenia dla bezrobotnych (obecnie istnieją osobne świadczenia dla różnych grup wiekowych) oraz doprowadzić do tego, by osoby, które nie chcą podjąć oferowanej im pracy, traciły świadczenia.
Od 2018 roku młodzi bezrobotni, biorący udział w pilotażowym programie, będą poddawani testom na obecność w organizmie narkotyków - w tym m.in. marihuany.
Jeśli test wykaże obecność narkotyku, wówczas bezrobotny straci świadczenie pieniężne i otrzyma specjalną kartę płatniczą, na którą trafiać będzie kwota zasiłku - działa ona tak samo jak karta wydawana przez bank z tą różnicą, że znajdujących się na niej pieniędzy nie można wypłacać, ani przeznaczać na zakup używek czy hazard.
Jeśli młody bezrobotny po raz drugi nie przejdzie testu narkotykowego, wówczas ma być kierowany na leczenie.
Rząd Malcolma Turnbulla podkreśla, że chce skończyć z rzeczywistością, w której zasiłki są przeznaczane na finansowanie nałogów.
Od 2020 roku Australia ma wprowadzić jeden zasiłek dla bezrobotnych w miejsce siedmiu świadczeń tego typu istniejących obecnie.
W miare dobry humor,popołudnie w domj
Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości (40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie spotkało i raczej nie spotka. Tu się strasznie pomyliłem i "nagrzeszyłem" butą.
Chęć przeżycia czegoś przyjemnego, spokój w domu, pozytywne nastawienie po przyjemnym dniu, kolega jako towarzysz przez część tripu, w głowie lekki burdel i niepokój spowodowany przez ogólną sytuację życiową.
Dzień mijał miło. Było bardzo słonecznie i przyjemnie, z nieba lało się ciepło. Z przyjemnością odbyłem dłuższą przejażdżkę rowerową z moim przyjacielem, nazwijmy go Hank. Po drodze zajechaliśmy na stary wiadukt kolejowy i ogarnęliśmy okolicę wzrokiem. Na zachodzie widać było chylące się ku dołu słońce, na wschodzie tymczasem pojawił się księżyc tuż po pierwszej kwadrze. Tory kolejowe jak zwykle wprowadzały mnie w stan melancholii i uspokojenia toteż przysiedliśmy sobie z Hankiem na chwilę by podsumować ten dzień. Było przyjemnie wypić jeszcze po dwa piwa by się dodatkowo zrelaksować.
Tekst zamieszczony niżej jest fragmentem
obszerniejszej publikacji i pochodzi z "Biblii Szamanów"
autorstwa Wojciecha Józwiaka(c);
zamieszczono go tu za zgodą autora. Tę i inne książki można
pobrać do lektury offline spod adresu
href="http://www.most.org.pl/taraka/">http://www.most.org.pl/taraka/.
Komentarze