Aresztował dilera z pomocą Tłumacza Google. Ten wrócił na wolność, bo twierdzi, że nic nie rozumiał

Policjant przesłuchiwał zatrzymanego za pomocą Tłumacza Google. Dzięki temu znalazł w jego samochodzie kokainę i metaamfetaminę. Podejrzany został jednak uniewinniony, bo nie rozumiał zadawanych mu pytań.

Policjant przesłuchiwał zatrzymanego za pomocą Tłumacza Google. Dobra wiadomość — dzięki temu znalazł w jego samochodzie kokainę i metaamfetaminę . Zła — podejrzany został uniewinniony, bo nie rozumiał zadawanych mu pytań.

Jest 21 września 2017 r. Ryan Wolting patrolując odcinek międzystanowej autostrady I-70 biegnącej z Maryland aż do Utah, dostrzega Hyundaia Elantrę na nieważnej rejestracji. Zatrzymuje pojazd do kontroli. Siedzący w nim Omar Cruz-Zamora mówi i rozumie bardzo mało po angielsku, Policjant jeszcze mniej po hiszpańsku. Udaje mu się jedynie zrozumieć, że kierowca swoje prawo jazdy zostawił w domu, ale ma przy sobie ważną wizę i dokumenty rejestracji samochodu.

Wolting decyduje się skorzystać z pomocy technologii. Nie jakiś magicznych sztuczek z CSI czy NCIS, czy innego serialowego akronimu, ale ze smartfona z Tłumaczem Google. Pisze pytanie po angielsku i pozwala programowi przełożyć je na hiszpański. Wszystko idzie całkiem nieźle, choć czasami Cruz pytania nie rozumie, a wtedy policjant formułuje je inaczej i znów przepuszcza przez algorytm. W ten sposób udaje się zdobyć całkiem dużo informacji, w końcu pyta, czy może przeszukać samochód. Zatrzymany odpowiada yeah yeah, go.

W samochodzie znajduje się metaamfetamina i kokaina. Sporo. Zatrzymany zmienia się w aresztowanego.

Sprawa trafiła do sądu. Oskarżonym jest Cruz, winnym Tłumacz Google.

Cruz twierdzi, że nie zrozumiał przetłumaczonego maszynowo pytania i nie wiedział, że pozwala policjantowi przeszukać swoje auto. Ponieważ nie zrozumiał pytania, nie mógł wyrazić swojej zgody.

Dowody w sprawie zdobyto bezprawnie.

W sądzie zeznawała dwójka profesjonalnych tłumaczy, oboje orzekli, że Cruz miał wszelkie prawo pytania nie zrozumieć. Tłumacz Google nie jest na tyle wiarygodnym narzędziem, żeby stróż prawa mógł mu zawierzyć do tego stopnia. Biegli mieli do dyspozycji transkrypcję nagrań z samochodu. Pytanie Can I search the car zostało przetłumaczone na hiszpański jako Puedo buscar el auto czyli, czy mogę poszukać samochodu. Podczas całego przesłuchania 9 razy Google Translate zadał pytanie tak, że zatrzymany go nie zrozumiał. Tego też miał nie zrozumieć.

Tłumacz Google to nadal świetny pomocnik dla turystów.

Tłumacz Google to narzędzie, które na obecnym etapie rozwoju raczej pomoże oswoić menu w restauracji lub zrobić zakupy w sklepie za granicą. W pracy nie sprawdza się jako podstawowe i wiarygodne narzędzie. Nie, jeśli nie znasz sam języka, z którego lub na który tłumaczysz. No ale jak się nie ma, co się lubi… czasami trzeba się z tym pogodzić.

Mam nadzieję, że Wolting przynajmniej miał internet w telefonie. Jeśli nie, a jest to sprawa sprzed ogłoszenia przez Google, że wdraża lepszą wersję Tłumacza offline, to miał sporo szczęścia, że zdanie, jakie Google Translate mu pokazał, w ogóle dotyczyło samochodów.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Set: trip miał się odbyć 2 dni wcześniej ale pogoda nie dopisała, nastawienie pozytywne, otwartość na przygodę, chcę przeanalizować swoje postępowanie i życie bez konkretnych spraw. Ostatnio mam bardzo zawile myśli i zatracam się w nich czego nie lubię. Bedzie to miało wpływ na tripa. Setting: polanka z niskimi drzewkami z widokiem na las, dom.

11:00 Blotter wkładam pod język, bez smaku. 2 godziny wcześniej zjadłem śniadanie jak zawsze i wziąłem zimny prysznic. To mój pierwszy raz z taką dawką. Mam wielkie oczekiwania, nawet się nie denerwuje, jestem podekscytowany. Obserwuje swoja dziewczynę (mojego trzeźwego trippsittera) jak przyrządza obiad, wygląda pysznie ale czuję ze i tak go nie zjem.

11:30 Czuję, się ze coś się dzieje, czuję że coś nadchodzi. Ciało jest tak jakby bardziej odczuwalne. Myśl, że za kilkanaście minut będę w innym stanie świadomości bardzo ekscytuje.

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Fluoksetyna

Set & Setting: jezioro w lesie poza miastem, namiot na plaży, deszcz i ciemność, dzień wcześniej palenie do nieprzytomności

Wiek: 17 lat, 70 kilogramów. ,obaj mniej wiecej tak samo.

Nie zamierzam namawiać tym wpisem nikogo do brania benzydaminy, fluoksetyny w celach innych niż terapeutyczne i picia wódy. Stanowczo odradzam ww. substancje.

  • 1P-LSD
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Dzień wolny od trosk, cały dla mnie. Piękna, słoneczna pogoda.

Ostatnimi czasy doszły mnie słuchy o microdosingu. Ponieważ chciałem się jakoś odblokować twórczo, to ta koncepcja wydała mi się zachęcająca i postanowiłem wcielić ją w życie. Zmagam się też trochę z lekką aspołecznością i lękami, więc liczyłem również na zerwanie więzów w tej kwestii (oczywiście podejmuję walkę ze swoimi problemami na różnych płaszczyznach, nie tylko karmiąc się pscyhodelikami, więc oczywiście jest to tylko element "terapii"). Cztery dni po tripie przy dawce 125 µg, uwzględniając tolerancję, wycelowałem w około 30 µg. Oto efekty:

randomness