Amfetamina pachnąca wanilią.

Przemyt trzech kilogramów amfetaminy do Szwecji zarzuciła prokuratura Jackowi S. z Gdyni.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Gdańsk 12.03.2001
Krzysztof Wójcik

Odsłony

1839
Przemyt trzech kilogramów amfetaminy do Szwecji zarzuciła prokuratura Jackowi S.
Sprawa Jacka S. ma związek z wykryciem przez policję składu amfetaminy w Gdyni Orłowie w październiku 1999 roku. Wówczas anonimowy mężczyzna zadzwonił do Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Niejaki Marcin A. handluje narkotykami w Technikum Kolejowym w Gdyni - powiedział informator.
Funkcjonariusze wpadli do willi, w której mieszka Marcin A. i jego ojciec Bogusław. W różnych skrytkach znaleziono ok. czterech kg amfetaminy i kilkaset tabletek sterydów anabolicznych. Do aresztu trafił Bogusław A. Początkowo milczał, nie chcąc wsypać kompanów. Przełom w śledztwie nastąpił pół roku później. Bogusław A. stwierdził, że chce współpracować. Powiedział m.in., że narkotyki dostarczył mu Grzegorza N. Pierwszą partię, około 4 kg amfetaminy, Bogusław A. dostał w maju 1999 r. Miał za nią zapłacić 2 tys. dolarów. Jedynym felerem towaru był zapach - przemytnicy nasączyli ją wanilią, aby uniknąć wytropienia przez psy na granicy polsko-niemieckiej.
Z kolei Bogusław A. zaproponował handel amfetaminą Litwinowi Gintrasowi V. W umówionym terminie do Orłowa przyjechał biały mercedes. W samochodzie siedziało trzech mężczyzn: Piotr N., Jacek S. i Litwin. W specjalnej skrytce ukryli około trzech kg amfetaminy. Chwilę później odjechali. Zdaniem Bogusława A. właśnie Jacek S. był szefem grupy.
Według Bogusława A. kilka dni później w willi w Orłowie zadzwonił telefon. - Amfetamina jest słabej jakości i mamy kłopoty ze sprzedażą, poza tym śmierdzi wanilią - oświadczył Litwin.
Mimo to, latem 1999 roku, ponownie przyjechał po narkotyki. Stwierdził, że poprzedni rzut amfetaminy jest już w Szwecji.
Po wyjaśnieniach złożonych przez Bogusława A. policja rozpoczęła poszukiwania pozostałej części grupy. Za Gintrasem V., Grzegorzem N., Jackiem S. i Piotrem N. rozesłano listy gończe. W czerwcu policja zatrzymała do kontroli hondę. Za kierownicą siedział Litwin Gintras V. W samochodzie odkryto mikroślady haszyszu, marihuany i innych narkotyków. Litwin trafił do aresztu. W grudniu policja ujęła Jacka S.
Zdaniem prokuratury S. przemycił trzy kilogramy do Szwecji. Śledczym nie udało się ustalić, kiedy i gdzie tego dokonał, ponieważ oskarżony milczy. Nie przyznaje się do powiązań z narkotykami. Sąd jednak nie dał wiary jego wyjaśnieniom - Jacek S. od grudnia w areszcie czeka na proces.
Policja nadal poszukuje głównego hurtownika amfetaminy Grzegorza N. oraz kuriera Piotra N. Obydwaj są ścigani listami gończymi.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobry, spotkanie ze znajomym z myślą o fajnym wieczorze.

Jest to mój pierwszy TR więc jak będą jakieś błędy proszę o info :D

A więc tak, był to grudniowy wieczór. Czekałem na znajomego(w raporcie opisany literą A) aż przyjedzie pociągiem, w planach mieliśmy zapalić buszka, posłuchać muzyki i pograć w jakieś gierki, jednak znajomy przywiózł niespodziankę :D

 

T +0

  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Strach, napięcie, nerwowość

-Podobno tak się właśnie zaczyna...- stwierdził mój przyjaciel.
- Jak? - zapytałem
- No, od zioła. Zanim się obejrzysz, wkłuwasz sobie igłę i strzykawkę z heroiną. Tak przynajmniej mówi mój ksiądz!

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).