REKLAMA




Alkohol w Finlandii ma być bardziej dostępny

Fiński rząd chce, aby w sklepach spożywczych był większy wybór piwa, a sklepy monopolowe były dłużej otwarte. Taka zmiana odróżni politykę Finlandii od tej prowadzonej w innych krajach Północy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita/PAP

Odsłony

52

Fiński rząd chce, aby w sklepach spożywczych był większy wybór piwa, a sklepy monopolowe były dłużej otwarte. Taka zmiana odróżni politykę Finlandii od tej prowadzonej w innych krajach Północy – pisze dziennik „Helsingin Sanomat" w weekendowym wydaniu.

Propozycja rządu przedstawiona w tym tygodniu zakłada, że na półki sklepów spożywczych mają trafić napoje zawierające do 5,5 proc. alkoholu (obecnie co najwyżej 4,7 proc.). Oznacza to, że Finowie łatwiej będą mogli kupić mocniejsze piwa, niektóre drinki czy cydr.

Rząd zamierza też wydłużyć czas otwarcia punktów mających państwowy monopol na sprzedaż wysokoprocentowych trunków. Obecnie w dni powszednie tzw. sklepy „Alko" są czynne do godz. 20. Po zmianach będą mogły sprzedawać alkohol o godzinę dłużej, ale w niedzielę pozostaną zamknięte.

Zgodnie z planami rządu restauracje będą mogły dłużej podawać napoje alkoholowe klientom, nawet do godz. 4 rano - obecnie do godz. 1.30. Łagodniejsze mają być też zasady sprzedaży alkoholu w mniejszych punktach, np. kioskach czy stacjach benzynowych.

Według największego fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat", ta propozycja rządu znacząco odróżni fińską politykę alkoholową od tej stosowanej w innych krajach północnych, która i tak jest już obecnie bardziej liberalna niż np. w Szwecji czy Norwegii.

Zdaniem Thomasa Karlssona z Narodowego Instytutu Zdrowia i Dobrobytu (THL), cytowanego przez „HS", np. w Szwecji jest silniejsze wsparcie dla utrzymania restrykcyjnej sprzedaży alkoholu niż w Finlandii. „Szwedzi mają większą wiarę w dowody naukowe, że spożywanie alkoholu zawsze przynosi więcej szkód niż pożytku" - powiedział Karlsson.

Według statystyk THL, udział spółki mającej monopol na sprzedaż alkoholu w Finlandii w całkowitej konsumpcji alkoholu jest na poziomie około 30 proc. - w innych krajach jest wyższy. W Szwecji wynosi ok. 60 proc., w Norwegii ok. 40 proc., na Islandii ok. 70 proc. Obecnie spośród krajów nordyckich jedynie w Danii nie obowiązuje monopol. Różnice te wynikają przede wszystkim z niższej granicy zawartości alkoholu w trunkach, których sprzedaż jest objęta państwowym monopolem.

Oprócz tego według danych THL w Finlandii już obecnie godziny otwarcia sklepów „Alko" są najdłuższe. W Finlandii punkty te mogą być otwarte najwyżej 64 godziny w tygodniu i zazwyczaj są czynne w dni powszednie do godz. 20 (w soboty do godz. 18). W innych krajach północnych sklepy monopolowe są przeważnie czynne krócej, od poniedziałki do piątku do godz. 18 czy 19, a w soboty np. do 15.

W Finlandii ponadto na 100 tys. mieszkańców przypada więcej sklepów monopolowych - średnio 6,4, podczas gdy w Norwegii - 5,9, a w Szwecji – 4,4.

Według szacunków THL, Finowie wraz z Islandczykami spożywają najwięcej piwa spośród mieszkańców krajów północnych. W Danii i Szwecji częściej wybierane jest wino.

Prawo alkoholowe w Finlandii czeka na nowelizację już od kilku lat. Obecne przepisy pochodzą z 1994 r. Teraz centroprawicowy rząd premiera Juhy Sipili chce je znowelizować. Według rządu niektóre sztywne reguły są już przestarzałe i m.in. blokują działanie branży restauracyjnej. Zmiany miałyby wejść w życie od stycznia 2018 r. Propozycje będą głosowane w parlamencie jesienią.

W krajach północnej Europy szczególne zasady sprzedaży alkoholu wynikają z silnych ruchów abstynenckich działających na przełomie XIX i XX w. oraz czasów prohibicji. W Finlandii zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywał w latach 1919-1932. Później władze zezwoliły na handel, ale tylko w państwowych punktach. Prawo do sprzedaży krajowych trunków, a także importowania zagranicznych uzyskała spółka „Alkoholiliike". W 1969 r. zmieniła nazwę na „Alko", używaną do dziś.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Impreza na dworzu chłodną nocą na głębokiej wsi. Przypadkowe zażycie.

Bralem udział w imprezie na "działce" kolegi na głębokiej wsi. Kilku w miarę bliskich znajomych. Jako że to był już drugi dzień imprezy postanowiłem powstrzymać się od konsumpcji alkoholu. Nieco później na przyjęciu pojawili się znajomi gospodarza (moi tylko z widzenia) którzy byli dużo bardziej doświadczeni w konsumpcji środków psychoaktywnych (wręcz solidnie uzaleznieni). Już od dłuższego czasu chciałem ponownie spróbować marihuany, mając z nią dobre doświadczenia, więc bez oporów przystałem na ich propozycję zrobienia wiadra.

  • MDMA (Ecstasy)

Pierwszy drops nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia, podobne to do

tramalu, tyle że droższe i krócej trwa dziwny stan. potem kilka razy

było całkiem przyjemnie na jakichś chorych acid-techno-party na które

normalnie nigdy bym nie poszła, ale było cool. wszyscy wiemy jak :)

  • Szałwia Wieszcza

Przebieg:

Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.

  • Tramadol

by JassMine