Alkohol nie służy ubogim

Po wstrząsającym newsie, że palenie marihuany może nie służyć uczniom, kolejne ustalenie naukowe, które wywróci do góry nogami Wasz światopogląd...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Medexpress.pl
Tomasz Kobosz

Odsłony

187

Nadużywanie alkoholu nikomu nie wychodzi na zdrowie, jednak szkody, jakich z tego powodu doznają osoby o najniższym statusie społecznym są nieproporcjonalnie duże w porównaniu do zamożniejszej części pijących – informują szkoccy uczeni na łamach „The Lancet Public Health”.

Naukowcy z University of Glasgow przeanalizowali skutki umiarkowanego oraz nadmiernego picia we różnych grupach społecznych.

Okazało się, że ryzyko szkód spowodowanych alkoholem (zdefiniowanych jako hospitalizacje, zgony lub konieczność przyjmowania leków) pomiędzy pijącymi umiarkowanie a nadużywającymi rośnie siedmiokrotnie w grupach zamożniejszych, ale jedenastokrotnie w grupach o najniższych dochodach.

Podobne obserwacje tłumaczono do tej pory w prosty sposób – szkody są większe, bo osoby o niższym statusie społecznym, np. bezrobotni, piją częściej i więcej. Jednak szkockie badanie temu zaprzecza.

Jedenastokrotnie wzrost ryzyka szkód wśród nadużywających alkoholu ludzi ubogich wiązało się z piciem bardzo podobnych ilości alkoholu, jak siedmiokrotny wzrost ryzyka wśród osób o wyższym statusie. Istnieć więc muszą inne czynniki, które narażają określone grupy pijących na większe szkody. Jakie?

– Już samo doświadczenie ubóstwa może mieć wpływ na zdrowie, nie tylko poprzez prowadzenie niezdrowego stylu życia, ale również jako bezpośrednia konsekwencja złych warunków materialnych i wynikających z nich napięć psychospołecznych. Ubóstwo, samo w sobie, może zatem osłabiać odporność organizmu na choroby, predysponując osoby pijące do odnoszenia większych szkód związanych z konsumpcją alkoholu – tłumaczy dr Vittal Katikireddi, główny autor.

Badanie oparto na danych 50 tys. osób zgromadzonych w ramach Scottish Health Surveys

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

  • Inne
  • Inne
  • Uzależnienie

Noc, łóżko

Klonazolam miał pierwotnie być dla mnie tanią benzodiazepiną do usypiania po innych dragach i na początku w istocie tak było. Dzięki wysokiej aktywności szybko kończył działanie substancji przynosząc upragniony i na pewno bardziej regenerujący sen od innych usypiaczy, np. GBLa który robił z człowieka po przebudzeniu szmatę. Usypia bardzo mocno i w miarę szybko - to trzeba przyznać. Nie raz wyciągał mnie ze schiz po mocnych tripach na dxm, czasem 1p-lsd czy przegięciu z alkoholem.

  • MDMA (Ecstasy)

Waga - 50 kg

Po 3 latach MDM–owej abstynencji było mi dane spróbować kryształów MDMA.

Wraz ze znajomymi spotkaliśmy się o 18.30 podekscytowani, że to już dziś będzie nam dane znowu poczuć to wszechogarniające szczęście i tę lekkość. Jemy kilka tabletek witaminy C (jako przeciwutleniacz). Pijemy po 1 heinekenie na początek.

  • Muchomor czerwony



  • Zbierz muchomory samotnie rosnące, małe, z rozwiniętym kapeluszem (są mocniejsze) wyrywając całe grzyby palcami (nie używać noża!) z ziemi.

  • Oderwij trzon i sprawdź, czy w grzybie nie stołują się robaki. ;)

  • Susz kapelusze w cieniu, umożliwiając przewiew (np. susz je na północnym balkonie).

  • Wybierz i zjedz nieparzystą ilość wysuszonych kapeluszy (np. 3, 5) po czym popij je wodą. Powiedz rodzinie, żeby się nie martwiła jeśli nie będziesz obecny(a) przez kilka godzin, 1-3 dni, rok(!).