Alkohol może poprawiać pamięć

Eksperci z University of Exeter przekonują, ze picie alkoholu może pomagać ludziom w odzyskiwaniu przyswojonych informacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

MojaWyspa.co.uk
Małgorzata Słupska

Odsłony

97

Niecodzienne wieści od naukowców dotyczące alkoholu. Okazuje się, że picie wyskokowych napojów może poprawiać pamięć. Eksperci z University of Exeter przekonują, ze picie alkoholu może pomagać ludziom w odzyskiwaniu przyswojonych informacji.

Badania przeprowadzono na grupie 88 ochotników. Podzielono ich na dwie grupy. Wszystkim powiedziano, że mogą spożywać tyle alkoholu ile chcą, mogli też nie pić wcale. Ci, którzy zdecydowali się na spożywanie, wypijali średnio cztery jednostki alkoholu.

Naukowcy następnie prowadzili zajęcia pamięciowe, których celem było przyswajanie wielu słów. Następnego dnia uczestnicy eksperymentu mieli za zadanie przejść przez te same zadania i okazało się, że ci, którzy pili alkohol, dużo lepiej poradzili sobie z odzyskiwaniu przyswojonych dzień wcześniej informacji.

Rzecz jasna eksperci w podsumowaniu wyników jasno zaznaczyli, że zauważony pozytywny efekt trzeba rozpatrywać równolegle ze znanymi i opisywanymi od dawna negatywnymi skutkami zdrowotnymi picia alkoholu, zwłaszcza wśród osób, które go nadużywają.

- Nasze badanie wykazało nie tylko to, że osoby, które piły alkohol lepiej sobie radziły w zadaniach pamięciowych, ale również to, że im więcej piły, tym lepsze wyniki notowano w przypadku zadań na zapamiętywanie słów. Zależność ta jest trudna do zrozumienia, być może ślad prowadzi do tego, że alkohol blokuje przyswajanie nowych informacji. Wtedy mózg może mieć większe zasoby to tego, aby sprawniej przekazywać dane niedawno zapamiętane – mówi prof. Celia Morgan z University of Exeter.

Podobny efekt zanotowano już wcześniej w warunkach laboratoryjnych. Badanie zespołu z University of Exeter po raz pierwszy potwierdziło je naturalnym otoczeniu. Uczestnicy badania zadania rozwiązywali w domach, tam też mogli wspomagać się alkoholem. Słowa były wyświetlane na monitorach komputerowych.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)

  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Kostrzyn, Woodstock, pole namiotowe w lesie, odgłosy ze sceny. Podróż z przyjacielem.

NINIEJSZY TEKST ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU

NINIEJSZY TEKST, NIE MA NA CELU OBRAŻANIE OSÓB TRZECICH, LECZ JEST JEDYNIE SPISEM WYDARZEŃ W ODMIENNYM STANIE ŚWIADOMOŚCI.

Niniejszy raport, to opis przeżycia na LSD. Niestety samo zdarzenie nie było nagrywane, więc opis nie będzie dokładny oraz sam raport nie tak długi jakbym chciał.

Jednak postanowiłem go napisać i tu umieścić ZAPRASZAM DO CZYTANIA, KRYTYCZNEGO KOMENTOWANIA, DYSKUSJI.

  • Alkohol
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz
  • Tantum Rosa

Dzień całkiem normalny, posiłek spożyty kilka godzin przed zażyciem substancji. Głównym powodem, że był to idealny czas na halucynacje było to, że miałem wolne mieszkanie na kilka dni. Oczekiwałem po prostu miłego doświadczenia, czegoś innego gdyż wcześniej miałem doświadczenia tylko alkoholem i thc.

Jako, że to pierwszy raz z benzydaminą to zdecydowałem się na dwie saszetki Tantum Rosa. Przeprowadziłem ekstrakcje a następnie uzyskany osad zalałem jak najmniejszą ilością soku pomarańczowego. O godzinie 23:30 spożyłem specyfik. Smak bardzo intensywnie słony, okropny ale płynu na tyle mało że było to do przeżycia. Brzuch od razu się odezwał ale zapiłem jeszcze sokiem pomarańczowym i winogronowym żeby zabić smak i jakoś zatrzymałem całość w żołądku.

randomness