Akt oskarżenia po zaginięciu amfetaminy w komendzie w Sejnach

Prokuraturze nie udało się jednak ustalić, gdzie podziały się narkotyki

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2886
Jest już gotowy akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi komendy policji w Sejnach (Podlaskie), gdzie na początku roku zginęło 1,7 kg amfetaminy pochodzącej z przestępstwa - poinformowała suwalska prokuratura okręgowa. Prokuraturze nie udało się jednak ustalić, gdzie podziały się narkotyki.

Prokuratura oskarżyła Józefa B., byłego szefa sejneńskiej policji, o niedopełnienie obowiązków służbowych związanych z przechowywaniem amfetaminy, wskutek czego doszło do jej zaginięcia. Oskarżyła go również o podżeganie funkcjonariuszy policji do podpisania dokumentu dotyczącego zniszczenia narkotyków.

Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Prokuratura zgodziła się na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 3,5 tys. zł grzywny oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych na 1 rok. Jeszcze w sierpniu akt oskarżenia trafi do suwalskiego sądu, który ostatecznie zdecyduje o karze.

Oficjalnie sprawa zniknięcia amfetaminy została ujawniona w połowie stycznia tego roku, gdy po komisyjnym otwarciu szafy pancernej byłego komendanta nie znaleziono narkotyków, które w 1998 roku wwieźli do Polski Litwini. Sąd nakazał zniszczenie narkotyków, czego policjanci nie uczynili.

Prokuratura ustaliła, że śladu po narkotykach nie było w sejneńskiej komendzie już w 2000 roku. Po kilku inwentaryzacjach i zmianach w dokumentach okazało się, że nie figurują już na stanie w policji w Sejnach.

Według wstępnych wyjaśnień byłego szefa policji, miały być one 4 stycznia 2003 roku zniszczone komisyjnie w piecu w piwnicy komendy. Nikt jednak tej wersji nie potwierdził.

"Dowody wskazują, że do spalenia amfetaminy wówczas nie doszło" - powiedział Józef Murawko z suwalskiej prokuratury okręgowej.

Według prokuratury, w sejneńskiej komendzie doszło do kilku nieprawidłowości, między innymi zaginięcia ściśle tajnego dokumentu pomiędzy policją a strażą graniczną. Stąd decyzją komendanta wojewódzkiego w grudniu 2002 roku Józef B. został odwołany ze stanowiska z powodu utraty zaufania.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Kaja Paschalska (niezweryfikowany)

jestem cholernie ciekawa, jaki procent przypadkow przejęcia dragow przez policje jest tak naprawde napedzany dzialaniami grup przestepczych. przeciez to zajebisty uklad - jak mam w kieszenie lokalna policje, to po co mi wlasni bandyci??? policjant ni edosc, ze LEGALNIE ostrzela z szotgana konkurencje, to jeszcze zabierze im towar. spali sie oczywiscie glukoze zamiast spida i tiktaki zamiast pigul, a dragi wroca na rynek juz przez "moje " kanaly.
Ziom Puszczalski (niezweryfikowany)

3.5 tysiąca grzywny, 1.5 roku w zawieszeniu na dwa i zakaz obejmywania przez rok stanowisk kierowniczych? to jakaś kpina. ten człowiek powinien dostać dożywotni zakaz obejmowania jakichkolwiek odpowiedzialnych stanowisk, reszty kary nie chce mi się już nawet komentować. po prostu RĘCE OPADAJĄ. <br>
rumcajs (niezweryfikowany)

lol 3,5 tys grzywny a ile zarobi za te 1,7 kg sniegu ? naprawde zalosne
dupa (niezweryfikowany)

lol 3,5 tys grzywny a ile zarobi za te 1,7 kg sniegu ? naprawde zalosne
mivan (niezweryfikowany)

lol 3,5 tys grzywny a ile zarobi za te 1,7 kg sniegu ? naprawde zalosne
z (niezweryfikowany)

kundle same zajebały cały towar a temu całemu komendantowi pewnie i tak ujdzie na sucho..........................................................................zawsze mówiłem że to posrany kraj
.chudy. (niezweryfikowany)

a on się zastanawiają co się stało z amfetaminą? czemu nie została spalona? <br>prosta odpowiedź: policjanci nie lubią palić amfy tylko wciągać przez nosek :-)
swiadol (niezweryfikowany)

Prokuratura zgodziła się na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 3,5 tys. zł grzywny oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych na 1 rok. <br> <br>poprostu nozg sie otwiera w kieszeni... jakby mnie oskarzyli o te 1.7kg to by napewno je znalezli (nie chcieli pewnie brnąc dalej bo by sie afera zrobila wielka) i poszedl bym do paki odrazu i na długo. a grzywna ? 1.7kg = 1700g x 40pln = 68 000 pln :] <br>załosne.
pio-k (niezweryfikowany)

kundle same zajebały cały towar a temu całemu komendantowi pewnie i tak ujdzie na sucho..........................................................................zawsze mówiłem że to posrany kraj
triple og (niezweryfikowany)

kundle same zajebały cały towar a temu całemu komendantowi pewnie i tak ujdzie na sucho..........................................................................zawsze mówiłem że to posrany kraj
sw-ex (niezweryfikowany)

kundle same zajebały cały towar a temu całemu komendantowi pewnie i tak ujdzie na sucho..........................................................................zawsze mówiłem że to posrany kraj
Hunter (niezweryfikowany)

kundle same zajebały cały towar a temu całemu komendantowi pewnie i tak ujdzie na sucho..........................................................................zawsze mówiłem że to posrany kraj
scr (niezweryfikowany)

3.5 tysiąca grzywny, 1.5 roku w zawieszeniu na dwa i zakaz obejmywania przez rok stanowisk kierowniczych? to jakaś kpina. ten człowiek powinien dostać dożywotni zakaz obejmowania jakichkolwiek odpowiedzialnych stanowisk, reszty kary nie chce mi się już nawet komentować. po prostu RĘCE OPADAJĄ. <br>
Gruby (niezweryfikowany)

1,7kg koksu. No i co teraz ci biedni litwini mają zrobić. Ah mi ich szkoda.
Zajawki z NeuroGroove
  • Oksykodon
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie z nutką ciekawości i niepewności. Trip spędzony we własnym pokoju, przy dobrym jedzeniu, piwku i muzyce.

Moje doświadczenie z opiatami i opioidami do tej pory kończyło się na kodeinie i tramalu. Wielkie ucieszenie pojawiło się u mnie gdy znajomy zadzwonił z informacją, że ma dojście do leku OxyContin. Po krótkim zastanowieniu się zdecydowałem, że kupię jedną tabletkę i wypróbuję ten lek. Po zajęciach na uczelni pojechałem do tego znajomego w celu nabycia OxyContinu. Zapłaciłem 40 zł za 1 tabletkę, zawierającą 80mg substancji. Zamówiłem sobie pizzę oraz w drodze do domu zahaczyłem o sklep spożywczy żeby kupić piwo. 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie, pokój. Oczekiwania pozytywne, ze względu na wcześniejsze kontakty z tym psychodelikiem. Nastrój neutralny.

Ok. 23 zarzuciłem pół blottera 220ug. Obawiałem się, że pełny może mnie za bardzo pozamiatać, a wcześniej brałem też tylko 110. Byłem sam w mieszkaniu. Na pierwsze efekty czekałem do około 24. Ogólna zmiana nastroju na bardziej pozytywny, chęć rozmowy. 

  • MDMA (Ecstasy)

Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.

  • Amfetamina
  • Kodeina

O sobie: 19 lat, waga: 79 kg, wzrost: 183 cm

S&S: Mój pokój, okazało się że dostałem od kumpla jedynke fety i jako że nastrój od paru dni mi nie dopisuje zabijam sie czym mogę. Z resztą mam wrodzony sentyment do narkotyków i ciężko mi powiedzieć samemu sobie "nie".

Doświadczenie: kokaina, amfetamina, marihuana, kodeina.