7,5 kg kokainy przechwycili celnicy na Okęciu

Brazylijczycy przyjechali "w celach biznesowych"

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2201

7,5 kilograma kokainy próbowała przemycić do polski para obywateli Brazylii. Narkotyki zostały przechwycone przez celników na warszawskim lotnisku Okęcie. Brazylijczyków zatrzymano - poinformował rzecznik Izby Celnej, Witold Lisicki.

Zatrzymana kobieta ma ok. 30 lat, mężczyzna ok. 37. Do Polski - według ich relacji - przyjechali "w celach biznesowych". Mężczyzna twierdzi, że jest przedstawicielem firmy odzieżowej, a jego towarzyszka ma być modelką.

Przemycana kokaina ukryta była w podwójnych ściankach walizek Brazylijczyków. "Część narkotyku została też rozpuszczona w płynie, który próbowali wwieźć do Polski" - powiedział Lisicki. Dodał, że jest to rekordowa ilość kokainy przechwycona na Okęciu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Sloma (niezweryfikowany)
Ale ci brazylijczycy byli chociaz uczciwi twierdzac ze przybyli w celach biznesowych :)
Spikee_P (niezweryfikowany)
A miało być tak pięknie
Not To Touch (niezweryfikowany)
Boże.. widziałem to dzisiaj na TVN24 chyba... widok porażający piękny! Zobaczyć to na żywo to tak jak na żywo usłyszeć Carminę Buranę Carla Orffa.
El Igorro (niezweryfikowany)
Przecież przyjechali w celach biznesowych. A niby w jakich wg panów dziennikarzy PAP?? :)
LaSziDo (niezweryfikowany)
send US to outher space :P:P <br> <br> <br> <br> <br> <br>COCO BONG SZUR HOP
EccO (niezweryfikowany)
Kurwa!!! jak kurwa mać szkoda!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Lorazepam

*Nazwa substancji: klonazepam, alprazolam, diazepam, estazolam....


*Doświadczenie: niemałe


  • Zolpidem


subst: zolpidem (stillnox 10mg)

dawka: 4 albo 5 tabletek, nie pamiętam....

set: upalny dzień, polana w środku lasu.


  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • Inne
  • Katastrofa

Przed tripem wydawało się że idealny. Mieszkanie kolegi, 4 triperow + właściciel mieszkania i jeden postronny(oboje byli pijani w 4 dupy). Ulewa na zewnątrz

20+1h zarzucenie 100 grzybów i wypalenie jointa 

21+1h odczuwalne pierwsze efekty, pływający obraz, śmiech ogólnie dobra atmosfera 

randomness