Impuls, krótka chwila zadecydowała o tym, że podjąłem próbę sklecenia tego trip raportu.
Trzy czwarte młodych kandydatów do pracy w Karpackim Oddziale Straży Granicznej poległa w trakcie rekrutacji podczas badań na wariografie. Okazało się, że w przeszłości zażywali narkotyki. - To przerażające - mówi senator PiS.
Jak informuje senator Stanisław Kogut, trzy czwarte młodych kandydatów do pracy w Karpackim Oddziale Straży Granicznej poległa w trakcie rekrutacji podczas badań na wariografie. Okazało się, że w przeszłości zażywali narkotyki. - To przerażające - mówi senator PiS.
Młodzi sądeczanie (i nie tylko) marzyli o pracy w KOSG w Nowym Sączu, jednak w przypadku większości z nich ambitne plany przekreślił wcześniejszy kontakt z narkotykami. Wszyscy kandydaci musieli obowiązkowo pojechać do Warszawy m.in. na badania na tzw. wykrywaczu kłamstw.
– To bardzo przerażające. Wielu młodych ludzi, około 70 procent, które było na badaniach u psychologów na wariografie, okazało się, że przyznali się do zażywania narkotyków. Dla mnie osobiście to ogromna tragedia, porażająca informacja, że tyle osób po studiach zażywało narkotyki – mówi Stanisław Kogut.
Senator Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że służba w Karpackim Oddziale Straży Granicznej to olbrzymia odpowiedzialność, której nie można powierzyć osobom zażywającym narkotyki.
– Oficer to chluba i musi być czysty jak łza – podkreśla Kogut.
Zdaniem polityka PiS prace nad odtworzeniem KOSG przebiegają pomyślnie i wkrótce główna siedziba przy ul. I Pułku Strzelców Podhalańskich jak i placówki terenowe zapełnią się wykwalifikowanymi funkcjonariuszami.
Podniecenie, ciekawość, ekscytacja, Trip z grupą znajomych
Impuls, krótka chwila zadecydowała o tym, że podjąłem próbę sklecenia tego trip raportu.
Rodzaj substancji: Cannabis
Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.
Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.
Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.
W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.
Komentarze