395 000 euro za niszczenie plantacji marihuany: Hiszpania nie nadąża z likwidacją upraw.

W ostatnich latach plantacje konopi indyjskich w Hiszpanii znacząco się rozrosły. Co roku policja usuwa już miliony roślin, z których produkuje się marihuanę, ale problem jest nadal ogromny. Teraz władze ogłaszają konkurs, w którym oferują setki tysięcy euro za pomoc w ich utylizacji.

deadmau5

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne
http://faktykonopne.pl/

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Fakty Konopne! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

52

.W ostatnich latach plantacje konopi indyjskich w Hiszpanii znacząco się rozrosły. Co roku policja usuwa już miliony roślin, z których produkuje się marihuanę, ale problem jest nadal ogromny. Teraz władze ogłaszają konkurs, w którym oferują setki tysięcy euro za pomoc w ich utylizacji.

Służby policyjne w Hiszpanii nie dają sobie rady z likwidacją coraz bardziej powszechnych plantacji marihuany w kraju. Ich liczba, według informacji z MSW, szczególnie wzrosła w okresie pandemii Covid-19, zarówno na obszarach rolniczych, jak i w budynkach. Resort spraw wewnętrznych poinformował, że w minionym roku hiszpańska policja przejęła rekordową liczbę ponad 3,3 miliona roślin konopi indyjskich. Według MSW, w porównaniu do roku 2015, liczba konopi konfiskowanych przez policję wzrosła o prawie 800 procent. Źródła w hiszpańskim resorcie spraw wewnętrznych, cytowane przez portal Infobae, podkreślają, że w 2023 roku nadal odkrywane są liczne nielegalne plantacje marihuany, a ich liczba jest tak duża, że hiszpańskie władze nie są w stanie samodzielnie ich usuwać.

Dlatego w poniedziałek MSW ogłosiło przetarg na likwidację plantacji marihuany skonfiskowanych przez policję i żandarmerię. Zwycięzca konkursu otrzyma rocznie 395 000 euro. “Przetarg dotyczy likwidacji dużych plantacji, które zostały skonfiskowane na mocy wyroku sądowego. Ich liczba znacząco wzrosła w ostatnim czasie, zarówno na otwartym terenie, jak i w budynkach” – wyjaśnił resort. Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapłaci firmie 395 000 euro rocznie, ponieważ nie jest w stanie zniszczyć wszystkich skonfiskowanych plantacji marihuany. Nowy kontrakt jest wynikiem braku odpowiednich środków i przygotowania ze strony Sił i Służb Bezpieczeństwa. Najbardziej dotknięte są regiony Madryt, Andaluzja, Walencja i Katalonia. 7 grudnia zeszłego roku Policja Narodowa w Hiszpanii zlikwidowała pięć plantacji marihuany z 37 000 roślinami w prowincji Barcelona, z czego jedna była ukryta w opuszczonym klubie. Kilka dni wcześniej, 3 grudnia, Gwardia Cywilna skonfiskowała inną plantację z 9 000 roślinami ukrytymi w hali przemysłowej Cabanillas del Campo w Guadalajarze. To stało się rutyną dla antynarkotykowych Sił i Służb Bezpieczeństwa Państwa, które twierdzą, że Hiszpania stała się największą plantacją marihuany w całej Europie. Liczby mówią same za siebie. W 2015 roku skonfiskowano 377 458 roślin (średnio 1 034 każdego dnia). W 2022 roku (ostatnie dostępne dane) skonfiskowano 3 350 969 roślin (średnio 9 180 dziennie), co oznacza wzrost o 787 procent. Dane za 2022 rok są rekordowe od czasu rozpoczęcia prowadzenia tych statystyk.

Z ważniejszych informacji:

Przewiduje się, że ta tendencja wzrostowa będzie kontynuowana do końca 2023 roku. Konfiskaty rosną z roku na rok, tak samo jak ilość marihuany na czarnym rynku. W 2022 roku skonfiskowano 144 734 kilogramy, co stanowiło wzrost o 4 procent w porównaniu z rokiem 2021, ale o 99 procent więcej niż w roku poprzednim. 11 grudnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło przetarg na kontrakt dotyczący “likwidacji dużych plantacji marihuany” o wartości 395 000 euro rocznie. Usunięcie dużych plantacji jest jednym z głównych problemów logistycznych, z którymi borykają się obecnie Siły i Służby Bezpieczeństwa. Nielegalne uprawy tego rodzaju znacząco wzrosły w ostatnich latach, zarówno na otwartym terenie, jak i wewnątrz pomieszczeń, które zgodnie z orzeczeniem sądowym muszą zostać zniszczone, aby nie trafić na rynek – wyjaśnia Ministerstwo.

Kontrakt jest podzielony na pięć części, w zależności od regionów geograficznych, gdzie konfiskowane jest najwięcej plantacji: Almeria; Granada i Malaga; Madryt i sąsiednie obszary, Wspólnota Walencji i Katalonia. Latem 2021 roku w hali przemysłowej w La Mojonera (Almeria) Benemerita skonfiskowano 5,6 tony marihuany gotowej do spożycia, która miała być wysłana do Wielkiej Brytanii. To była “największa konfiskata tej substancji w historii operacji policyjnych w Hiszpanii”.

Trzy prowincje andaluzyjskie i całe wybrzeże lewantyńskie przodują w konfiskatach. Dziś Hiszpania jest największym producentem marihuany w kraju i największym eksporterem. Według Europejskiego Raportu o Narkotykach, Hiszpania odpowiada za 66 procent wszystkich konfiskat konopi indyjskich na całym kontynencie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Uzależnienie

Chciałabym bardziej pomówić o skutkach uzależnienia i ostrzec w jakiś sposób wszystkich którzy w to brną, jak również opowiedzieć moją historię. Ogólny opis fazy opiszę na dole. Miewałam różne dołki w życiu, i tak jakoś wyszło że padło na to że używki pomagają mi najlepiej, miałam wtedy ledwie co skończone 13lat gdy weszłam w ten świat. 

  • Grzyby halucynogenne

EXP 21 lat; MJ, hasz, alkohol, łysiczki, amfetamina, extasy

S&S: las jesienną porą, część przygody na osiedlu. 2 osoby [ja z kumplem], pierwszy raz w życiu- po 75 sztuk świeżych łysiczek. Ostro. Opisuje tylko to co ja czułem i widziałem.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość nieznanych efektów. Spalone z towarzyszem, trip spędzony już bez niego w domu.

Całe dzieciństwo spędzałem z kolegami z mojego dawnego podwórka. Kiedy jednak miałem 13, czy 14 lat musieliśmy z matką się przeprowadzić. Co prawda nie daleko, ale w jakiś sposób zaważyło to na tym co dalej się ze mną działo. To jednak już inna historia. Póki co miałem kontak z dawnym podwórkiem. Pierwsze piwo, szlugi były właśnie z kumplami dawnego podwórka.

  • Amfetamina
  • Pierwszy raz

Domówka, chęć wyluzowania, miła atmosfera

Zacznijmy od tego że jest to mój pierwszy TR. Czytałem sporo tekstów na forum, podczas fazowania po ziółku bardzo lubię poczytać sobie i ogarnąć opisane fazy.

W towarzystwie jestem uważany za "rzadziaka" jest to nasze określenie na osobę, która ma słabą głowę do fazowania. Moim zdaniem znajomki nie potrafią zrozumieć co ja robię i czasami pośmieją się ze mnie. Myślę że starsze towarzystwo wie o co mi chodzi. Jestem osobą, która od zawsze chciała spróbować wziąć coś więcej ale z głową, jakkolwiek by to nie brzmiało.