17-latek chciał sprzedać policjantom narkotyki

Pewien nastolatek próbował sprzedać narkotyki funkcjonariuszom ubranym w kurtki z napisem "Policja"

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2858
Pewien nastolatek próbował sprzedać narkotyki funkcjonariuszom ubranym w kurtki z napisem "Policja".

Podczas rutynowego patrolu w miejscowości Stamford w stanie Connecticut, nieoznaczony samochód policyjny został zatrzymany przez 17-letniego Davaughna Goethe. Chłopak otworzył drzwi, po czym wskoczył na tylne siedzenie i zapytał policjantów, ile narkotyków chcieliby kupić oraz zażartował: "Wyglądacie zupełnie jak gliniarze".

Funkcjonariusze mieli na sobie kurtki z napisem "Policja", ponieważ poszukiwali zbiegów i chcieli być łatwo rozpoznawalni podczas pościgu. W chwili aresztowania, Goethe połknął wszystkie narkotyki, które miał przy sobie. Proces nastolatka rozpocznie się 23 marca.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRET (niezweryfikowany)
chociaz slyszalem ze w stanach nawet tacy sie zdarzaja...
Gordon (niezweryfikowany)
bedą teraz tęsknoty za wolnością młodego wertera... <br> <br>BTW amerykanie są statystycznie głupsi niż skały osadowe
Gordon (niezweryfikowany)
bedą teraz tęsknoty za wolnością młodego wertera... <br> <br>BTW amerykanie są statystycznie głupsi niż skały osadowe
Gordon (niezweryfikowany)
bedą teraz tęsknoty za wolnością młodego wertera... <br> <br>BTW amerykanie są statystycznie głupsi niż skały osadowe
QrA (niezweryfikowany)
hahahaha to tylko zjebani amerykanie tak mogą &lt;hahaha&gt; &lt;rotfl&gt; &lt;lol&gt;
Marun (niezweryfikowany)
dziwna sprawa z type4m za dóżo miał w głowie
rA (niezweryfikowany)
buahahahahahahahaha nie no to moze sie zdarzyc tylko w usa buahahahahaha co glupki hahahahaha
.chudy. (niezweryfikowany)
głupota ludzka jest nieskończona a szczególnie obywateli USA.
powa (niezweryfikowany)
uważam że był odważny.
Adamek (niezweryfikowany)
że on był całkiem ładnie naćpany ;-) Może delikatnie po kwasiku, albo bardzo ładnie po jaranku :-D
scr (niezweryfikowany)
że on był całkiem ładnie naćpany ;-) Może delikatnie po kwasiku, albo bardzo ładnie po jaranku :-D
as (niezweryfikowany)
idiot
scr (niezweryfikowany)
w sumie to się nie dziwię, jakbym w USA zobaczył gości w kurtkach z napisem &quot;POLICJA&quot; to też bym zwątpił :) <br>
owany w kom (niezweryfikowany)
nikt sie juz policji nie boi... tylko Rutkowski wzbudza respect ;p
. (niezweryfikowany)
nikt sie juz policji nie boi... tylko Rutkowski wzbudza respect ;p
brysiu (niezweryfikowany)
Amerykanie to pojebany narod, szkoda ze nie napisali ile polknal przy aresztowaniu... Rutkowski moze i budzi respekt, ale Mateusz a nie Krzysztof. ;P
w46jk6 (niezweryfikowany)
od razu glupi... chcial sie chlopak podzielic tym co mial:)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Pomagałem koledze nauczyć się do kolokwium. Kiedy skończyliśmy był już późny, piątkowy wieczór, czułem silne zmęczenie psychiczne. Wcześniej wypiłem 300ml piwa. Byłem zmęczony i raczej nastawiony na typowo rozrywkowo/ imprezowy trip. Tymczasem substancja zrobiła mi niespodziankę fundując mistyczne przeżycie.

Rzeczy nieoczywiste zaczęły zdawać się trywialne. Miejsce racjonalnego myślenia zajęło postrzeganie abstrakcyjne. Z każdą sekundą zalewała mnie fala nowych doznań. Moja percepcja zmieniła się w nieznany mi dotąd sposób.

Otaczający mnie świat zacząłem postrzegać jako czterowymiarowy. Pokój stał się czaso-sześcianem. Jak mogłem być takim głupcem i nie dostrzec tego wcześniej? - pytałem raz po raz w myślach sam siebie.

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.

 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie znajomego, spokojna muzyka ambient, bardzo pozytywne nastawienie

Przez ostatni rok wielokrotnie próbowałem lsd, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować dawki większej niż 200µg. Tym razem wraz z trójką znajomych stwierdziliśmy że spróbujemy trochę podnieść poprzeczkę. Około 21:00 pod mój język trafiły blottery  o łącznej sumie niemal 300µg.

  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.