Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!
Stany Zjednoczone odnotowały rekordową liczbę 96 tys. zgonów rocznie spowodowanych przedawkowaniem narkotyków - poinformował portal Axios.
Stany Zjednoczone odnotowały rekordową liczbę 96 tys. zgonów rocznie spowodowanych przedawkowaniem narkotyków - poinformował portal Axios.
Dane Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zebrane do marca br. pokazuia 30-procentowy wzrost śmiertelnych w skutkach przypadków przedawkowania.
Trend jest wysoce niepokojący, a najgorsze statystyki zbiegają nie w czasie z rozkwitem pandemii Covid-19 i lockdownem, kiedy Amerykanie zasadniczo zmienili swoje codzienne funkcjonowanie.
Największy, sięgający ponad 85 proc. wzrost liczby zgonów po zażyciu narkotyków odnotowano w północno-wschodnim stanie Vermont. Jedynie w trzech stanach nie zaobserwowano wzmożonej śmiertelności wskutek działania narkotyków.
,Ważne, by pamiętać, że za tymi przerażającymi liczbami stoją rodziny i przyjaciele, którzy opłakują stratę bliskich" - powiedziała stacji CNN Regina LaBelle kierująca Biurem Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków.
Solówka z naturą, nastawienie jak najlepsze. Nie pierwszy samotny trip, ale pierwszy w miksie takich dawek.
Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!
Set & Setting - A więc jest 28 sierpnia 2009, ciepły, lekko wietrzny dzień, od rana mam kaca po wczorajszym grillu, boli mnie lekko głowa, trochę podirytowany jestem.
Dawka/Metoda - 3 starte na pył gałki wsypane do jogurtu.
Wiek i doświadczenie - 19 lat (180cm, 90kg). Doświadczenie niemal zerowe. Alkohol (bardzo dużo, bardzo często), kilka razy kodeina (na pewno będzie więcej).
Czas trwania - Około 24h
Czas wchodzenia - 5h
Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.
Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!
Zapodano:
-PURE THX(ale niezle palenie)
Czas i miejsce akcji:
-jakis czas temu tu i tam
Osoby dramatu:
-solid
-tajemniczy mr.x
-ja(zawias)
-i reszta swiata