Fermentacja marihuany

Opis fermentacji kwiatów konopi, napisany na podstawie "The Marijuana growers guide".

Tagi

Źródło

Mel Frank, Ed Rosenthal
Marijuana Grower's Guide

Odsłony

8098

Opis fermentacji kwiatów konopi, napisany na podstawie The Marijuana growers guide.

1. Fermentacja - tytułem wstępu.
Kiedy kończy się okres wzrostu rośliny i poszczególne komórki zaczynają zamierać, wtedy Marijuana może samoistnie zacząć fermentować. Jest to proces w którym biorą udział bakterie i enzymy roślinne. Rozkładają one złożone związki chemiczne, na ich proste składowe, głównie skrobie i cukry na alkohol i proste kwasy. W procesie tym niszczony jest też chlorofil, co daje materiałowi bardziej postarzały wygląd i brązowo-szary kolor.
Fermentacja może zajść gdy ziele ma wilgotność większą od 15%, a temperatura jest wyższa od 16 C (60 F). Szczelne zamknięcie materiału przyśpiesza proces fermentacji. Tempo fermentacji kontroluje się przede wszystkim poprzez zmianę zawartości wody. Niestety dla każdej partii towaru jej prędkość prawdopodobnie będzie inna, z powodu różnej zawartości azotu w roślinach (jest on niezbędny do funkcjonowania bakterii fermentacyjnych *1). Proces ten jest delikatny i jeśli będzie przebiegał za szybko, to Marijuana może zamienić się w kompost. Należy co jakiś czas kontrolować poziom przefermentowania ziela, aby przerwać proces w odpowiednim momencie (sprawdzając wysuszone, małe próbki). Jeśli dość wcześnie powstrzyma się fermentację, to materiał przyjmie słodki smak, a to z powodu tego, że wtedy głównymi jej produktami będą cukry. By przerwać fermentacje należy szybko podsuszyć całą trawę.

2. Przyprawy.
Do fermentującego ziela można dodać przyprawy, tak by uzyskało ono dobry, jeszcze przyjemniejszy aromat. W tym celu zwykle używa się cynamonu, goździków, imbiru, gałki muszkatołowej, szałwi lub wanilii. Można użyć też skórek z pomarańczy lub cytryny. Średnio używa się 28 g (1 uncja) przypraw lub 112 g (4 uncje) skórek na każde 28 litrów ziela (no cóż, to stopa sześcienna). Przyprawy powinny być zamknięte w małych torebkach z jakiejś tkaniny, natomiast świeże skórki z cytrusow możesz układać warstwami w fermentujących konopiach.

3. Rodzaje fermentacji.
Rozróżnia się dwa rodzaje fermentacji: samoistną (self-generation) i wymuszoną (forced). Oba rodzaje najlepiej jest przeprowadzać z dodatkiem w postaci liści.

3.1. Fermentacja samoistna.
Samoistna fermentacja zachodzi w zadowalający sposób, wtedy gdy jest wystarczająco materiału do zrobienia sterty (kupy) o powierzchni przynajmniej 0.91 metra sześciennego (1 jard sześcienny). Kiedy użyjesz mniejszych ilości Konopi, może nie powstać odpowiednia temperatura do rozwoju bakterii fermentacyjnych i wszystko może się nie udać.
Umieść Konopie w dużym pojemniku lub w stercie przykrytej płachtą brezentową. Spryskaj wszystko wodą tak by było odpowiednio wilgotne. Przez pare dni sterta może się ocieplać, poczym temperatura spadnie. W środku Konopie powinny mieć szaro-brązowy matowy wygląd. Musisz przerwać proces w odpowiednim momencie, bo jeśli o tym zapomnisz to ziele może rozłożyć się zupełnie.

3.2. Fermentacja wymuszona.
Wymuszonej fermentacji możesz użyć, gdy masz mniejszą ilość Konopi. Będziesz potrzebować zamkniętego pojemnika lub pieca w ktorym będzie można regulować temperaturę i wilgotność. Umieść Marijuanę w piecu lub czymś podobnym i podnieś temperaturę do około 57 C (135 F). Utrzymuj wilgotność na poziomie 75%. W przeciągu tygodnia fermentacja powinna się zakończyć, lecz jednak sprawdzaj stan materiału co jakiś czas, aby uniknąć przykrych niespodzianek.

4. Zapach i smak.
Podczas fermentacji wydzielają się związki amoniaku, mające dość nieprzyjemny zapach, ale po wysuszeniu dym z Marijuany powinien mieć słodki, dojrzały i soczysty smak.
--------------
*1. Można dodać odżywki do drożdży. Dość często można ją kupić w sklepach spożywczych.

Opracował Adriachu.

Tekst ten został opracowany na podstawie:
The Marijuana grower's guide. Mel Frank. Ed Rosenthal. Typed by Ben Dawson. Revised 1992. Rozdział 21.6.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


jesli ktos jeszcze pamieta to mialem przestac palic, czytac [u], skonczyc z

uzywami. otoz nic z tego nie wyszlo ;-) udalo mi sie zrezygnowac z [u], ale

z mj nie do konca. w moje abstynenckie lapki trafilo w pewien przedziwny

sposob (dlug o ktorym zapomnialem splacony w "zielonej naturze") troche

grassu i hashu.


nie wiedzialem co z tym zrobic. sprzedac nie sprzedam, bo szkoda, wyrzucic

tym bardziej. jedyne wyjscie to.. spalic :-)



  • Pierwszy raz
  • Skopolamina

Nastawienie na miłe doświadczenie. Wieczór, ciemny pokój. Światła monitorów i miasta.

Komplikacje z bankiem doprowadzały dosłownie do szału, ale w końcu po prawie tygodniu zmagań się udało. Czekam na przesyłkę. Mimo wszystko mam ochotę coś zaćpać. Pada na Skopolaminę. 
Biorę psa na smycz i wybieram się do apteki. Mimo nieprzespanych ponad trzydziestu godzinach czuję się w porządku. Za Buscopan płacę ponad 13 zł, nastawiona jestem całkiem pozytywnie, ale mam wątpliwości, że może nie zadziałać. Wtedy będę się przeklinać, że nie kupiłam 2 paczek DXM. Mniejsza o to.  

  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

dyskoteka

15.04.2007

Wraz z dosyć pokaźną grupą znajomych postanowiliśmy się wybrać na dyskotekę w klimatach house i techno. Wszyscy byli pozytywnie nastawieni i każdy miał ze sobą ładunek magicznych kółeczek, w ilości od jednego do trzech. Udaliśmy się najpierw do baru. Zamówiłem ze znajomym herbatkę, przy której zjadłem połówkę koniczynki. Po 15 minutach postanowiliśmy wejść już do środka, na disco. Będąc już w środku i czując już działanie pierwszej połówki, dojadłem drugą połowę... i wtedy się zaczęło...

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

beznadziejne samopoczucie; nadzieja na poprawę stanu psychicznego; w domu; plener

Mam 20 lat i życie podobne do Waszego... a może jednak nie. Od czterech lat cierpię na fobie społeczną, myślę że spory wpływ na jej powstanie miała marihuana. Czym jest fobia? Najkrócej mówiąc, jest to strach i lęk przed ludźmi i ich oceną. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do Google. Zrozumieć jak ciężko żyje się z takim schorzeniem może tylko ten kto na to cierpi. Ostatnie cztery lata uznaje za pustkę w swoich wspomnieniach i życiu, a koda pozwala mi na chwilowe wyciszenie i pozwala mi na odczucie radości z życia... Traktuję ją trochę jak lek na swoją fobię.