I-Doser

E-narkotyki w opinii i doświadczeniu młodych dorosłych

Wprowadzenie

Internet jest platformą, która pozwala na wieloaspektowe działanie. Niestety nie wszystkie aktywności w sieci są bezpieczne i legalne (Wiszejko--Wierzbicka i in. 2016). Pozornie internet pozwala na zachowanie anonimowości czy umożliwia promocję i dystrybucję leków czy substancji, które nigdy nie znalazłyby się w posiadaniu młodych osób ze względu na

Ciekawy przypadek: dziennikarz szukał sensacji w związku z "nową modą", monarowiec okazał się zaskakująco kompetentny.

"Naćpani dźwiękiem”? E-narkotyki jako obszar badań przyszłości

Wirtualny narkotyk (lub e-narkotyk) to rodzaj materiału dźwiękowego, obsługiwanego przez specjalnie do tego celu skonstruowany program (I-Doser). Jego zadaniem jest wprowadzanie użytkownika w określone nastroje oraz stany za pomocą technologii, którą reklamuje się jako wpływającą na synchronizację półkul mózgowych.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Wyprawa kwasowa z bratem. Czyli pełen pozytyw.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, że poniższy tekst nie ma pokrycia w rzeczywistości... tej rzeczywistości;-)

  • Ayahuasca

Tekst zamieszczony niżej jest fragmentem

obszerniejszej publikacji i pochodzi z "Biblii Szamanów"

autorstwa Wojciecha Józwiaka(c);

zamieszczono go tu za zgodą autora. Tę i inne książki można

pobrać do lektury offline spod adresu
href="http://www.most.org.pl/taraka/">http://www.most.org.pl/taraka/.



  • Benzydamina
  • Katastrofa

morale: chujowe okoliczności: zbyt skomplikowane żeby tu pisać

Dobra, dosyć pierdolenia! moja (nie)przygoda zaczęła się pewnego sobotniego wieczoru kiedy to pod wpływem kilku piw wypitych z... komputerem zabrałem pieska na spacer i poszedłem do świątyni gimnazjalnych ćpunów... apteki.
-"Dzień dobry, mogę czymś pomóc?" - spytała farmaceutka
-"Poproszę 5 saszetek tantum rosa" - wyszeptał podchmielony placebo.
-"a czy to nie jest..."
-"tak... mama wstydziła się przyjść" - przerwał jej placebo

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.