Tajlandia porzuca plany krwawej wojny

Bangkok, 21 marca. Nowy rząd Tajlandii porzucił plany krwawych metod wymierzonych w dilerów narkotykowych, ogłosił zastępca rzecznika prasowego rządu.

"Rząd nie ma w planach polityki, która zakładała by używanie przemocy w rozwiązywaniu problemu narkotykowego, w szczególności działań wymierzonych w dilerów narkotyków”, powiedział Nattawut Saikuea. Zastępca rzecznika rządu udzielił tego komentarza po spotkaniu z agencjami które zaangażowane są w politykę narkotykową, włączając w to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Ministerstwo Sprawiedliwości, Narodowe Biuro Policji oraz Biuro Kontroli Narkotyków. Mimo, iż rząd odnowił wiele projektów i polityk zaadaptowanych przez byłego premiera Tajlanidii pana Thaksin Shinwatra, nowe podejście jest innw niż rządu Thaksina.

slu

Kategorie

Odsłony

705

Bangkok, 21 marca. Nowy rząd Tajlandii porzucił plany krwawych metod wymierzonych w dilerów narkotykowych, ogłosił zastępca rzecznika prasowego rządu.

"Rząd nie ma w planach polityki, która zakładała by używanie przemocy w rozwiązywaniu problemu narkotykowego, w szczególności działań wymierzonych w dilerów narkotyków”, powiedział Nattawut Saikuea. Zastępca rzecznika rządu udzielił tego komentarza po spotkaniu z agencjami które zaangażowane są w politykę narkotykową, włączając w to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Ministerstwo Sprawiedliwości, Narodowe Biuro Policji oraz Biuro Kontroli Narkotyków. Mimo, iż rząd odnowił wiele projektów i polityk zaadaptowanych przez byłego premiera Tajlanidii pana Thaksin Shinwatra, nowe podejście jest innw niż rządu Thaksina. Podczas swoje krwawej kampanii w 2003 roku bezprawnie zginęło kilka tysięcy osób. Wojna za narkotykami Pana Thaksina wywołała szeroką krytykę obrońców praw człowieka z Tajlandii i całego świata. Pan Nattawut dodał, iż Premier Samak Sundaravej będzie prowadził 2 Kwietnia specjalne spotkanie poświęcone problemowi narkotyków. Więcej o planach przeprowadzenia krwawej wojny z narkotykami: https://hyperreal.info/encod/tajlandia_chce_powrotu_wojny_z_narkotykami_...
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana

Pozytywne nastawienie, plaża w Płocku, festiwal muzyki elektronicznej, ulice Płocka

Płock, a przynajmniej jego stare miasto, robi naprawdę dobre wrażenie, tym bardziej że już pół godziny po zameldowaniu się w hotelu, przy kuflu „ciemnego miodowego” z mikrobrowaru Tumskiego nieznajomi-znajomi, którzy użyczyli nam miejsca przy swoim stoliku zaproponowali, że podzielą się swoją kokainą. I jak tu nie powtórzyć oklepanego frazesu, że „muzyka łagodzi obyczaje” oraz „festiwalowa atmosfera udzieliła się wszystkim, sprawiając że stają się lepszymi ludźmi”? (Pątnik na pielgrzymce do Częstochowy na pewno nie darowałby Wam swojej kokainy, prędzej ukradłby Waszą!)

  • LSD-25
  • Miks

Nocny trip w idealnym miejscu z idealną osobą;-)

  Witam. Tytułem wstępu pragnę zakomunikować wszystkim osobom niezdrowo zainteresowanym treścią tegoż trip raportu, iż wszystkie opisane w nim sytuacje są jedynie wytworem mojej bujnej wyobraźni. Wszystkich innych zapraszam do lektury:-) 

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Dzień wolny, chata wolna, ogólnie spokój i zero problemów

Normalnie nie opisywałbym tripa na dxm, bo takich tutaj multum, ale ten był czymś, co zmieniło mój światopogląd i ogólnie nastawiło mnie bardziej pozytywnie do życia. Więc zacznę od początku. Miałem roczną przerwę od dxm, bo nawet duże dawki nie klepały, a tylko dawały kilkunastogodzinny nieciekawy zjazd pełen dysforii i ogólnego udręczenia mojego biednego ciała. Potem znów wróciłem do dexa i zacząłem tripować mniej więcej co dwa-trzy dni na drugim plateau.